
“O mój Rakowie – jesteś w sercu mym. Od najmłodszych lat miłość moja trwa, zawsze tylko Ty” – słowa tej kibicowskiej piosenki wybrzmiały w środę, 6. maja w Galerii Jurajskiej, gdzie odbyło się spotkanie piłkarzy Rakowa Częstochowa z kibicami. Był wspólny śpiew, zdjęcia i autografy, a przede wszystkim słowa wsparcia dla czerwono-niebieskich na końcówkę sezonu PKO BP Ekstraklasy.
Spotkanie piłkarzy z kibicami poprowadził rzecznik prasowy klubu Damian Markowski:
– Wiadomo, iż chcieliśmy tu się spotkać w zupełnie innych okolicznościach, ale taka jest piłka. Natomiast, w tej decydującej fazie sezonu chcemy też wyjść do naszych kibiców, chcemy, żeby oni spotkali się z naszymi zawodnikami. Mamy jeszcze coś w tym sezonie do zrobienia, także ta otucha też na pewno się przyda, aby kibice wsparli naszych piłkarzy, bo tak jak już wspomniałem, jest co walczyć. Walczymy o europejskie puchary. To jest cel Rakowa Częstochowa na końcówkę sezonu, aby znów w tej Europie się znaleźć w kolejnych rozgrywkach i wiemy, iż Puchar Polski ostatecznie do nas, do Częstochowy nie wrócił. Natomiast tak jak wspomniałem, Ekstraklasa również jest ważna i na tym się teraz skupiamy. Cztery mecze przed nami, trzy u siebie, więc liczymy na wsparcie kibiców.
Po przegranej w finale Pucharu Polski, W klubie doszło do zmiany trenera – Łukasza Tomczyka zastąpił na tym stanowisku Dawid Kroczek. O to, jak trenuje się z nowym szkoleniowcem zapytaliśmy jednego z obecnych na spotkaniu zawodników Tomasza Pieńkę:
– Trenera Dawida już znaliśmy wcześniej. Był też asystentem w sztabie trenera Marka Papszuna, więc poznałem go wcześniej. Myślę, iż większość zawodników też go znała wcześniej. Na pewno jak przychodzi zawsze nowy trener, to jest dobry impuls na początek pracy. Przygotowujemy się do meczu z Koroną i to najważniejsze, żeby w tym meczu zapunktować za trzy. Zostały nam cztery spotkania. Za wszelką cenę będziemy chcieli jak najwyżej zajść w tabeli i wygrać te cztery spotkania. Co czas pokaże, to zobaczymy. Na pewno jeszcze tak naprawdę mamy matematyczne szanse, jeżeli chodzi o mistrzostwo. Zobaczymy, jak to pokaże czas, czy też Lech Poznań będzie wygrywał, ale skupiamy się teraz na tym meczu z Koroną.
Liczne grono starszych i młodszych kibiców, którzy przyszli na spotkanie świadczy, iż mimo zdarzających się porażek i trudności, brać kibicowska jest zawsze ze swoją drużyną na dobre i złe. Bo kibicem się jest, a nie się bywa.


6 dni temu














