Plecak na plecach w zatłoczonym autobusie potrafi zajmować niemal tyle miejsca, co kolejny pasażer. Kierowca i pasjonat ostródzkiej komunikacji miejskiej, w kolejnym krótkim filmie edukacyjnym pokazuje, jak obchodzić się z bagażem podczas podróży autobusem.
Niby drobiazg. Wsiadamy do autobusu z plecakiem na plecach i często choćby nie zastanawiamy się nad tym, iż przy większej liczbie pasażerów zaczyna on żyć trochę własnym życiem. Na zakręcie może zawadzić stojącą obok osobę, podczas hamowania uderzyć kogoś siedzącego, a przy drzwiach po prostu zabierać miejsce.

Na ten właśnie temat zwrócił uwagę Marcin Sienkiewicz, kierowca i pasjonat komunikacji miejskiej w Ostródzie. W kolejnym materiale edukacyjnym w prosty sposób przypomina o zasadzie, której zastosowanie nie wymaga od pasażera adekwatnie żadnego wysiłku.
„Zdejmij z pleców — zaraz po wejściu”.
Plecak można postawić przy nogach albo trzymać w ręce. Szczególne znaczenie ma to przy większym zatłoczeniu autobusu, kiedy każdy dodatkowy kawałek wolnej przestrzeni zaczyna mieć znaczenie.
Sienkiewicz zwraca też uwagę na okolice drzwi. To miejsce, w którym pasażerowie regularnie wsiadają i wysiadają, więc pozostawienie tam dużego plecaka może skutecznie utrudnić przemieszczanie się po pojeździe.
„Przy drzwiach nie blokuj nim miejsca”.

W przypadku większego plecaka zasada pozostało prostsza – najlepiej trzymać go możliwie nisko. Dzięki temu nie uderzamy nim innych pasażerów przy każdym obrocie czy zmianie kierunku jazdy autobusu.
To kolejny z krótkich materiałów, w których ostródzki kierowca pokazuje rzeczy z pozoru oczywiste, ale mające spore znaczenie dla komfortu wspólnej podróży. Bo autobus jest przestrzenią, którą na kilkanaście czy kilkadziesiąt minut dzielimy z innymi.
Jak podsumowano przy okazji filmu: czasami wystarczy mały ruch, żeby zrobić dużą różnicę.
















