Zderzenie Toyoty i Audi w Ostrowie. Dwie osoby poszkodowane. Pomógł system eCal

2 godzin temu
Zdjęcie: Zderzenie Toyoty i Audi w Ostrowie. Dwie osoby poszkodowane. Pomógł system eCal


W nocy z piątku na sobotę, około godziny 00:30, na skrzyżowaniu ulic Chłapowskiego i Gorzyckiej w Ostrowie Wielkopolskim doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych – Toyoty oraz Audi.

Samochody zderzyły się na środku skrzyżowania. Winnym okazał się kierowca Toyoty. O wypadku służby ratunkowe zostały powiadomione automatycznie przez system eCall, który znajduje się w coraz większej liczbie samochodów.

Po dotarciu służb na miejsce stwierdzono, iż w zdarzeniu poszkodowane zostały dwie osoby. Jedna z kobiet uskarżała się na ból nogi, natomiast druga odczuwała ból w klatce piersiowej.

Ból w klatce piersiowej po zderzeniu może być związany m.in. z działaniem pasa bezpieczeństwa, który podczas gwałtownego wyhamowania samochodu musi zatrzymać ciało pasażera. Nie oznacza to jednak, iż pas jest przyczyną urazu – przeciwnie, jego zadaniem jest ograniczenie znacznie poważniejszych obrażeń. Ostateczna ocena charakteru obrażeń należy oczywiście do personelu medycznego.

Samochód sam wezwał pomoc

System eCall to pokładowy system automatycznego powiadamiania służb ratunkowych. W przypadku poważnego wypadku samochód może samoczynnie połączyć się z numerem alarmowym 112. System przekazuje do centrum powiadamiania m.in. dokładną lokalizację pojazdu, czas zdarzenia, numer identyfikacyjny pojazdu oraz kierunek jazdy. Możliwe jest również manualne uruchomienie eCall przez kierowcę lub pasażera. (European Union)

Ma to ogromne znaczenie szczególnie w sytuacji, gdy osoby uczestniczące w wypadku nie są w stanie samodzielnie zadzwonić po pomoc. Według Komisji Europejskiej eCall może skracać czas dotarcia pomocy choćby o około 40 proc. na obszarach miejskich i 50 proc. poza nimi. (Mobility and Transport)

Pasy bezpieczeństwa naprawdę ratują życie

Wypadek jest także przypomnieniem o znaczeniu pasów bezpieczeństwa. Ich działanie jest proste: podczas zderzenia mają utrzymać człowieka w fotelu i rozłożyć działające na jego ciało siły na możliwie dużą powierzchnię.

Statystyki pokazują, iż robią to bardzo skutecznie. Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje, iż prawidłowo zapięty pas może zmniejszyć ryzyko śmierci osoby znajdującej się w samochodzie choćby o 50 proc. (Organizacja Zdrowia Światowego)

Według danych amerykańskiej NHTSA prawidłowe korzystanie z trzypunktowych pasów przez osoby siedzące z przodu samochodu osobowego zmniejsza ryzyko odniesienia obrażeń śmiertelnych o około 45 proc., a ryzyko obrażeń od umiarkowanych do krytycznych o około 50 proc. (NHTSA)

Nie oznacza to oczywiście, iż pas gwarantuje przeżycie każdego wypadku. Jego skuteczność zależy m.in. od rodzaju zderzenia, prędkości, konstrukcji samochodu, miejsca zajmowanego przez pasażera, prawidłowego ułożenia pasa oraz działania innych systemów bezpieczeństwa, takich jak poduszki powietrzne i napinacze pasów.

Czy pas działa również przy 20 km/h? A przy 200 km/h?

Tak – pas bezpieczeństwa ma znaczenie również przy niewielkich prędkościach. Nie istnieje granica, poniżej której można uznać, iż zapięcie pasa jest niepotrzebne. choćby pozornie niewielkie zderzenie może spowodować gwałtowne przemieszczenie ciała.

Trzeba jednak rozróżnić dwie rzeczy: fakt, iż pas działa, oraz możliwość przeżycia konkretnego wypadku.

Przy 20 km/h energia zderzenia jest zdecydowanie mniejsza niż przy 200 km/h. Co ważne, energia kinetyczna rośnie wraz z kwadratem prędkości. Oznacza to, iż przy tej samej masie pojazdu energia związana z ruchem przy 200 km/h jest 100 razy większa niż przy 20 km/h.

Dlatego przy bardzo dużych prędkościach choćby najlepsze systemy bezpieczeństwa mają fizyczne ograniczenia. Pas przez cały czas pomaga – może utrzymać ciało we adekwatnej pozycji, zapobiec wypadnięciu z samochodu i współpracować z poduszkami powietrznymi – ale nie jest w stanie „unieważnić” ogromnej energii zderzenia. Przy prędkościach rzędu 200 km/h przeżycie zależy przede wszystkim od rodzaju i okoliczności zderzenia, drogi wytracania energii, konstrukcji pojazdu oraz tego, czy dochodzi np. do bezpośredniego uderzenia w nieruchomą przeszkodę czy do innego rodzaju kolizji.

Dlatego najbezpieczniejsza zasada pozostaje niezmienna: pas zapinamy zawsze, niezależnie od tego, czy jedziemy 20 km/h po mieście, czy ruszamy w dłuższą trasę.

W przypadku nocnego zdarzenia na skrzyżowaniu Chłapowskiego i Gorzyckiej szybkie powiadomienie służb przez eCall pozwoliło rozpocząć akcję ratunkową bez konieczności oczekiwania na telefon od uczestników lub świadków.

Idź do oryginalnego materiału