Zepsuty jubileusz Rafała Janickiego. "Sędzia na VAR chyba spał"

roosevelta81.pl 2 miesięcy temu

Rafał Janicki w meczu z GKS-em Katowice rozegrał 400. spotkanie na boiskach PKO BP Ekstraklasy. "Generał" - który pełnił w tym meczu funkcję kapitana Trójkolorowych - po końcowym gwizdku sędziego nie ukrywał, iż Górnik Zabrze zaprzepaścił szansę na korzystny wynik w tym meczu przez własną nieskuteczność.

Wynik "Śląskiego Klasku" przy Nowej Bukowej mógłby być zgoła odmienny, gdyby w kolejnym meczu piłkarze Górnika mieli lepiej nastawione celowniki pod bramką rywala. - W zeszłym roku też zagraliśmy w Katowicach dobre spotkanie i znowu przegrywamy - kręci głową z niedowierzaniem Rafał Janicki, obrońca zabrzańskiej drużyny.

- Znowu straciliśmy pierwsi bramkę. Nieźle zaczęliśmy spotkanie, a jest 0:1 i mecz zaczyna się od tego, iż musimy nadrabiać tę straconą bramkę. To był główny czynnik w tych wszystkich meczach, bo trochę ich się już zebrało - dodaje filar defensywy Trójkolorowych.

Górnik bardzo dobrze wszedł w drugą odsłonę spotkania. Zabrzanie długimi fragmentami zamykali GKS Katowice w jego własnym polu karnym, ale dominacja w tym okresie spotkania nie przełożyła się na wynik meczu. - Mieliśmy swój moment w drugiej połowie. Nie strzeliliśmy my, a strzelił przeciwnik. GieKSa też nie miała nie wiadomo jakich sytuacji. "Nowy" [Bartosz Nowak - przyp. red.] zagrał prostopadłą piłkę, nam nie udało się tego wybronić. Karny, to już inna historia. Dla nas też powinien być. Sędzia na VAR-ze spał chyba i tego szkoda, bo była ręka Wędrychowskiego. Musimy się ogarnąć, bo w środę kolejny mecz - podkreśla Janicki.

Dla weterana boisk PKO BP Ekstraklasy starcie z GieKSą było 400. meczem na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej. - Fajna liczba, tylko szkoda, iż przegrany mecz. Dlatego też ciężko jest to bardziej celebrować - przyznaje 33-latek.

Janicki wierzy, iż Górnik niedługo wróci na adekwatne tory. - Nie wyglądamy na boisku tak źle, jak wskazują wyniki. Myślę, iż jest w tym wszystkim jakaś iskierka nadziei, bo tylko głowa musi się "wyczyścić" - przekonuje doświadczony obrońca drużyny z Roosevelta.

W środę podopiecznych trenera Michala Gasparika czeka arcytrudne spotkanie z Lechem Poznań przy Bułgarskiej, w ramach 1/4 finału STS Pucharu Polski. Czego jubileuszowo życzy sobie w związku z tym starciem "Generał"? - Brzydkiego meczu, ale zakończonego zwycięstwem 1:0 - puentuje gracz 14-krotnych mistrzów Polski.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału