Zielony Trener z Krakowa: pięć setów, pełna hala i zwycięstwo Polski na otwarcie Memoriału Wagnera

wschodni24.pl 1 godzina temu

Piętnaście tysięcy kibiców, pięć setów, kontuzja Bartłomieja Lemańskiego, sporo zwrotów akcji i zwycięstwo Biało-Czerwonych. Tak rozpoczął się dla reprezentacji Polski XXIII Memoriał Huberta Jerzego Wagnera w Krakowie. Podopieczni Nikoli Grbicia pokonali Słowenię 3:2, ale łatwo zdecydowanie nie było.

TAURON Arena ponownie pokazała, dlaczego Memoriał Wagnera jest wydarzeniem absolutnie wyjątkowym na siatkarskiej mapie Polski. W piątkowy wieczór trybuny wypełniły się praktycznie do ostatniego miejsca, a około 15 tysięcy kibiców stworzyło atmosferę, której trudno szukać podczas wielu oficjalnych spotkań reprezentacyjnych.

A przecież mówimy o turnieju towarzyskim.

Tylko czy Memoriał Wagnera można jeszcze nazywać zwykłym turniejem towarzyskim?

Patrząc na pełne trybuny, organizację, zainteresowanie kibiców i obsadę tegorocznej edycji, chyba już dawno przekroczył tę granicę.

W Krakowie rywalizują Polska, Francja, Stany Zjednoczone oraz Słowenia, czyli reprezentacje należące do światowej czołówki. Dla Biało-Czerwonych jest to jeden z najważniejszych sprawdzianów przed wrześniowymi mistrzostwami Europy.

Początek należał do Słowenii

Polacy nie weszli w spotkanie idealnie. Słoweńcy gwałtownie objęli prowadzenie 4:1 i od pierwszych piłek pokazali, iż nie zamierzają być jedynie tłem dla gospodarzy.

Jeszcze większym problemem okazała się sytuacja przy stanie 5:7. Bartłomiej Lemański doznał kontuzji i musiał opuścić boisko. Na razie pozostaje mieć nadzieję, iż uraz środkowego nie okaże się poważny, bo zdrowie zawodników na tym etapie przygotowań jest zdecydowanie ważniejsze niż wynik jakiegokolwiek turnieju.

Polacy stopniowo jednak wrócili do gry.

Dobrze funkcjonowała zagrywka, a w ataku bardzo skuteczny był Bartłomiej Bołądź. To właśnie jego as serwisowy pozwolił doprowadzić do remisu 11:11.

Końcówka pierwszej partii była prawdziwym testem nerwów. Polska prowadziła 24:22 i miała piłki setowe, ale Słoweńcy doprowadzili do gry na przewagi.

Ostatecznie to Biało-Czerwoni zachowali więcej zimnej krwi. Najpierw skutecznie zaatakował Bołądź, a chwilę później Wilfredo Leon zakończył seta asem serwisowym.

26:24 dla Polski.

Słowenia odpowiada

Drugi set rozpoczął się podobnie jak pierwszy. Goście gwałtownie uciekli na 5:1, a później prowadzili 9:5.

Polacy próbowali odrabiać straty i kilka razy byli bardzo blisko rywali. Przy stanie 8:9 czy 14:15 wydawało się, iż za moment wynik zostanie wyrównany.

Tym razem Słoweńcy nie pozwolili jednak odebrać sobie prowadzenia.

W końcówce ważne punkty zdobywali Saso Stalekar, Nik Mujanović oraz Jan Kozamernik.

Słowenia wygrała 25:21 i w meczu zrobiło się 1:1.

Trzeci set najbardziej przekonujący

Trzecia partia była zdecydowanie najlepszym fragmentem spotkania w wykonaniu reprezentacji Polski.

Biało-Czerwoni od początku narzucili rywalom swój rytm. Prowadzili 11:6, później 18:12 i tym razem nie pozwolili Słoweńcom wrócić do gry.

Rywal popełniał więcej błędów, a Polacy grali spokojniej i przede wszystkim skuteczniej.

Set zakończył się wynikiem 25:19.

Polska ponownie prowadziła w meczu.

Czwarty set i kolejny zwrot akcji

Wydawało się, iż Biało-Czerwoni mogą zamknąć spotkanie w czterech partiach.

Prowadzili 8:6, ale później Słowenia odpowiedziała bardzo dobrą serią zagrywek Roka Bračko i zrobiło się 9:12.

Od tego momentu wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie.

Polska wróciła na 15:14, za moment przegrywała 15:18, a w końcówce Słoweńcy odskoczyli na 24:20.

Polacy jeszcze poderwali publiczność do walki.

Dwie bardzo dobre zagrywki Jakuba Majchrzaka pozwoliły zmniejszyć straty do 23:24. W kolejnej akcji jednak Nik Mujanović zakończył seta.

25:23 dla Słowenii.

I mieliśmy tie-break.

W tie-breaku Polska nie wypuściła zwycięstwa

Decydująca partia od początku układała się po myśli zespołu Nikoli Grbicia.

Polacy rozpoczęli od prowadzenia 3:0, a przy zmianie stron mieli przewagę 8:4.

W najważniejszych momentach bardzo dobrze spisywał się Jakub Majchrzak. Młody zawodnik kończył ważne ataki, a do tego dołożył blok.

Słowenia jeszcze próbowała wrócić do spotkania i zmniejszyła straty do 13:10.

Na więcej Polacy już nie pozwolili.

Nieudana zagrywka Słoweńców dała Biało-Czerwonym piłkę meczową, a spotkanie zakończył skutecznym atakiem Artur Szalpuk.

15:11 w tie-breaku.

3:2 dla Polski.

Pierwsze zwycięstwo w XXIII Memoriale Huberta Jerzego Wagnera stało się faktem.

Pełna hala robi różnicę

Po spotkaniu zawodnicy wielokrotnie podkreślali, iż atmosfera w TAURON Arenie jest czymś wyjątkowym.

Kamil Semeniuk zwracał uwagę, iż z punktu widzenia kibiców pięciosetowy mecz był prawdopodobnie najlepszym możliwym scenariuszem. Zawodnicy patrzą jednak na to trochę inaczej, bo przed nimi kolejne spotkania i ciężka praca treningowa.

Reprezentacja traktuje Memoriał jako bardzo istotny etap przygotowań przed mistrzostwami Europy.

To właśnie tutaj można sprawdzić nie tylko rozwiązania taktyczne i dyspozycję poszczególnych zawodników, ale również reakcję drużyny na zmęczenie.

A tego podczas wielkiego turnieju nie da się uniknąć.

Jakub Popiwczak zwracał z kolei uwagę na fenomen krakowskiej publiczności. Wypełnienie ogromnej hali podczas wakacyjnego turnieju towarzyskiego pokazuje, jak wielką marką stał się Memoriał Wagnera i jak mocną pozycję ma siatkówka w Polsce.

Trudno się z tym nie zgodzić.

Memoriał ma swoją markę

Organizatorzy mogą mieć powody do zadowolenia.

Bilety na tegoroczny turniej sprzedały się błyskawicznie. Prezes Fundacji Huberta Wagnera Cezary Mróz przyznawał, iż zainteresowanie było tak duże, iż organizatorzy musieli wręcz tłumaczyć się kibicom z braku wejściówek.

Tegoroczna impreza jest już 23. edycją Memoriału. Kraków gości turniej po raz jedenasty, a kooperacja organizatorów z miastem stała się jednym z fundamentów sukcesu wydarzenia.

Organizatorzy już teraz patrzą również w przyszłość.

XXIV Memoriał Huberta Jerzego Wagnera odbędzie się w dniach 3–5 września 2027 roku. Ruszyła już sprzedaż wejściówek na kolejną edycję.

W przyszłym roku turniej będzie miał dodatkowe znaczenie, ponieważ stanie się dla reprezentacji Polski próbą generalną przed mistrzostwami świata rozgrywanymi w naszym kraju.

Francja bez straty seta

W pierwszym spotkaniu piątkowego dnia Francja pokonała Stany Zjednoczone 3:0.

Francuzi zwyciężyli kolejno:

28:26, 25:21 i 25:23.

Dzięki temu po pierwszym dniu zarówno Francja, jak i Polska mają na swoim koncie zwycięstwa.

Wyniki pierwszego dnia XXIII Memoriału Wagnera

Polska – Słowenia 3:2
26:24, 21:25, 25:19, 23:25, 15:11

Polska: Komenda 2, Lemański, Leon 8, Fornal 6, Bołądź 24, Jakubiszak 2, Popiwczak libero oraz Śliwka, Szalpuk 9, Semeniuk 8, Majchrzak 10, Sasak 2 i Firlej.

Słowenia: Planinsic 2, Kozamernik 11, Stalekar 10, Urnaut 5, Mozic 7, Mujanovic 24, Kovacic libero oraz Bracko 12, Okroglic libero, Najdic 1 i Sen 4.

Stany Zjednoczone – Francja 0:3
26:28, 21:25, 23:25

Stany Zjednoczone: Russell 12, Robinson 3, Ma’a 3, Hanes 14, McHenry 5, Knigge 3, Ewert 2, Shoji libero oraz Briggs libero, Jendryk 2, Garcia, Hartke.

Francja: Brizard 4, M. Henno 12, Clevenot 10, Faure 9, Huetz 4, Iyegbekedo 6, Diez libero oraz Tizi-Oualou i Duflos.

Co przed nami?

Sobota, 29 sierpnia

14:00 – Francja – Słowenia
17:00 – Polska – USA

Niedziela, 30 sierpnia

14:00 – Słowenia – USA
17:00 – Polska – Francja

Pierwszy dzień za nami.

Pięć setów reprezentacji Polski, ogromne emocje, pełna TAURON Arena i mnóstwo materiału do analizy dla Nikoli Grbicia.

Wynik cieszy, ale w takim turnieju nie on jest najważniejszy.

Najważniejsze, żeby z każdym kolejnym meczem reprezentacja była coraz bliżej formy, którą ma pokazać wtedy, kiedy rozpocznie się prawdziwa walka o medale.

A jeżeli chodzi o kibiców?

Oni już pierwszego dnia pokazali mistrzowską formę.

Zielony Trener, Kraków

Idź do oryginalnego materiału