Drugi dzień XXIII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera za nami i jedno jest pewne — w Krakowie emocji nie brakuje.
Jestem na miejscu w TAURON Arenie i mogę powiedzieć jedno: atmosfera jest dokładnie taka, jakiej można oczekiwać po turnieju tej rangi. Pełne trybuny, świetny doping i siatkówka na bardzo wysokim poziomie.
W sobotę zobaczyliśmy dwa mecze. Najpierw Francja pokonała Słowenię 3:1, później takim samym wynikiem Polska rozprawiła się z reprezentacją USA. To oznacza, iż w niedzielę Biało-Czerwoni i Francuzi zagrają między sobą o zwycięstwo w całym turnieju.
Mecz Polski z USA zaczął się dla nas nie najlepiej. Amerykanie od początku mocno naciskali zagrywką i wygrali pierwszego seta 25:22.
Ale później zaczęła się zupełnie inna historia.
W drugim secie Polska wrzuciła wyższy bieg. Przy zagrywce Szymona Jakubiszaka i bardzo dobrej grze blokiem Biało-Czerwoni zaczęli budować coraz większą przewagę. W pewnym momencie zrobiło się 15:7 i wtedy TAURON Arena naprawdę zaczęła żyć.
Doping był niesamowity.
Polska wygrała drugiego seta 25:15, a w kolejnej partii utrzymała dobre tempo. Świetnie wyglądał Kewin Sasak, swoje dokładał Wilfredo Leon, a cała drużyna grała coraz pewniej.
Trzeci set zakończył się wynikiem 25:20.
Czwarta partia była już walką o zamknięcie meczu. Amerykanie nie zamierzali się poddawać, ale Polska zachowała więcej spokoju. Ważne piłki brał na siebie Aleksander Śliwka i ostatecznie Biało-Czerwoni wygrali 25:22.
Cały mecz 3:1 dla Polski.
I tutaj warto powiedzieć coś jeszcze.
Reprezentacja Polski jest trochę jak Lotto. Można losować, którzy zawodnicy pojawią się na boisku, a efekt końcowy bardzo często jest ten sam.
Dzisiaj bardzo dobre spotkanie rozegrali Aleksander Śliwka, Kewin Sasak i Jan Firlej. Dobrze wyglądał też Jakub Majchrzak, który zdobył 13 punktów.
Co ważne, ta kadra pokazuje ogromną szerokość składu. Niezależnie od tego, kto wychodzi na parkiet, poziom gry pozostaje bardzo wysoki.
Po meczu rozmawialiśmy także z zawodnikami.
Szymon Jakubiszak podkreślał, iż po dwóch spotkaniach reprezentacja ma już sporo materiału do analizy. I trudno się z nim nie zgodzić. Memoriał Wagnera to nie tylko walka o końcowe zwycięstwo, ale również jeden z ostatnich poważnych sprawdzianów przed najważniejszymi imprezami sezonu.
Kapitan Aleksander Śliwka też mówił już o niedzielnym meczu z Francją.
I rzeczywiście — można powiedzieć, iż będzie to finał tego turnieju.
Francuzi również mają na koncie dwa zwycięstwa.
W sobotę zaczęli wprawdzie bardzo słabo przeciwko Słowenii. Pierwszy set przegrali aż 16:25, ale później całkowicie odwrócili spotkanie i wygrali trzy kolejne partie.
Francja zwyciężyła 3:1.
Po meczu Andrea Giani bardzo dużo mówił o atmosferze w Polsce. I trudno się dziwić.
TAURON Arena robi ogromne wrażenie.
Giani powiedział nawet, iż jego zawodnicy pytają, czy taka atmosfera naprawdę jest możliwa.
A odpowiedź jest prosta.
Tak. To jest Polska.
W niedzielę czekają nas więc ostatnie dwa spotkania turnieju.
O godz. 14.00 Słowenia zagra z USA.
A o godz. 17.00 Polska zmierzy się z Francją.
Dwie niepokonane drużyny.
Jedno spotkanie.
I zwycięstwo w XXIII Memoriale Huberta Jerzego Wagnera.
Będzie się działo.
Zielony Trener melduje się z TAURON Areny.













