Po ociepleniu woda z topniejącego śniegu nie mogła wsiąknąć w zamarzniętą ziemię. Utworzyły się płytkie zastoiska, które wraz z ponownym ochłodzeniem gwałtownie zamarzły. W rezultacie między alejkami i na polanach powstały błyszczące powierzchnie lodu odbijające niebo i drzewa.
Zarząd Zieleni Miejskiej podkreśla, iż to typowe zjawisko przełomu zimy i przedwiośnia. Przy temperaturach oscylujących wokół zera przyroda niemal z dnia na dzień zmienia wygląd — roztopy i mróz następują po sobie, tworząc krótkotrwałe, ale bardzo efektowne krajobrazy.
Choć naturalne lodowisko przyciąga wzrok, służby miejskie przypominają o ostrożności podczas spacerów. Zamarznięte rozlewiska mogą być nierówne i śliskie, szczególnie rano i po zmroku.
Takie widoki zwykle pojawiają się na krótko – wystarczy kilka cieplejszych dni, by lód zniknął. To jeden z ostatnich zimowych akcentów przed nadchodzącą wiosną, która według kalendarza przyjdzie już za miesiąc.

1 godzina temu













