Zła passa Podlasia trwa

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Wisłoka Dębica - Podlasie Biała Podlaska 1:0 (0:0)Bramka: Kulon 50’Wisłoka: Sokół – Gaubert, Kron, Feret, Śliwa, Łanucha (54’ Łukasik), Żmuda, Kulon (82’ Żelich), Paśko, Gil, Cionek (54’ Bator)Podlasie: Jeż – Bobowski, Krawczyk, Orzechowski, Kobiera (66’ Bondar), Dmitruk, Maluga, Kosieradzki, Kopytov (85’ Nojszewski), Andrzejuk (76’ Łukasiewicz), Banach. Żółte kartki: Bobowski, Krawczyk, Kosieradzki, Jeż. Podlasie zagrało bardzo dobrą pierwszą połowę i aż trudno uwierzyć, iż przy tylu wypracowanych sytuacjach nie zdobyło żadnej bramki. Już w jedne z pierwszych akcji na bramkę gospodarzy uderzał Dominik Maluga, ale trafił w Jarosława Kosieradzkiego. W 9. minucie Dominik Banach ograł Piotra Krona i strzelił niestety ponad bramką. Cztery minuty później uderzenie Banacha minęło spojenie słupka z poprzeczką. Chwilę później Sebastian Kobiera próbował przelobować Pawła Sokoła, niestety bezskutecznie. Po drugiej stronie boiska strzał Damiana Łanuchy przeleciał wysoko nad bramką Podlasia. W 18. minucie Banach ponownie ograł Krona i zgrał do Kobiery, ale ten strzelił tuż nad poprzeczką. Trzy minuty później Tomasz Andrzejuk podał do Kobiery ten niestety z czternastu metrów uderzył prosto w Sokoła. W 29. minuta Maluga indywidualnie przebił się pod bramkę rywali odegrał do Andrzejuka, ten strzelił mocno ale nad bramką. W 32. minucie Dominik Kulon pogubił się w polu karnym, będąc w dogodnej sytuacji. W odpowiedzi strzał Banacha odbił się od nogi obrońcy i trafił w słupek bramki Wisłoki. W 39. minucie Damian Śliwa podał do Kulona a ten spudłował fatalnie będąc w bardzo dogodnej pozycji do zdobycia bramki. W 45. minucie Kosieradzki z dwudziestu metrów posłał piłkę nad poprzeczką. W doliczonym czasie gry strzał Kulona sparował Jeż. Druga połowa zaczęła się ataków gospodarzy. W 50. minucie piłkarze Wisłoki wyprowadzili kontrę. Łanucha zagrał do Kulona, który wyszedł na dobrą pozycję strzelecką i z piętnastego metra pokonał Jeża. W 53. minucie Andrzejuk z Dmytro Kopytovem zagrali dwójkową akcje. Strzał tego pierwszego obronił Sokół. W 57. minucie Rafał Łukasik zagrał piłkę w pole karne. Wybił ją Andrzejuk wprost pod nogi Szymona Fereta, który z woleja uderzył bardzo niecelnie. W 62. minucie Kacper Dmitruk z autu podał piłkę do Malugi, który dośrodkował wprost na głowę Kobiery. Jego strzał pod poprzeczkę, Sokół końcami palców wybił na róg. Po chwili strzał Kopytova przeleciał nad poprzeczką. W odpowiedzi składną akację zagrali piłkarze Wisłoki. W efekcie której Łukasik próbował zaskoczyć z piętnastu metrów Jeża, ale bialski bramkarz na raty obronił ten strzał. W 65. minucie Kulon posłał piłkę obok prawego słupka bramki gości. W odpowiedzi Andrzejuk z linii pola karnego strzelił obok lewego słupka bramki gospodarzy. W 72. minucie Maciej Orzechowski uderzył mocno niecelnie zza linii pola karnego. W 83. minucie po dośrodkowaniu Banacha, Bondar uderzył równie niecelnie co wcześniej Orzechowski. Tuż przed upływem regulaminowego czasu gospodarze powinni podwyższyć na 2:0. Jednak Łukasik będąc w idealnej sytuacji spudłował. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną gospodarzy. Podlasie od trzech meczów bez wygranej i bez bramki. jeżeli bialczanie chcą wygrywać mecze musza postarać się o lepszą skuteczności. Najbliższa okazja w piątek o godzinie 19:57 na stadionie w Białej Podlaskiej w starciu z rezerwami krakowskiej Wieczystej.
Idź do oryginalnego materiału