Zmarł Ewald Grabowski, były trener Podhala Nowy Targ i reprezentacji Polski. Łotewski szkoleniowiec, który czterokrotnie doprowadził „Szarotki” do mistrzostwa kraju, odszedł 11 października w wieku 85 lat. Pozostawił po sobie istotny rozdział historii nowotarskiego hokeja.
Jego sylwetkę przypominamy na podstawie materiałów Stefana Leśniowskiego, znanego nowotarskiego dziennikarza specjalizującego się między innymi w hokeju. Z jego opracowań wyłania się obraz szkoleniowca o silnym charakterze, ogromnej wiedzy i przekonaniu, iż sukces trzeba wypracować każdego dnia.
Grabowski urodził się 2 marca 1941 roku w Rydze. Sport towarzyszył mu od dzieciństwa, a hokej stał się jego życiową drogą. Występował w Daugawie Ryga, późniejszym Dinamie, a po zakończeniu kariery zawodniczej poświęcił się pracy trenerskiej. Doświadczenie zdobywał między innymi u boku Wiktora Tichonowa i Władimira Jurzinowa. Prowadził również reprezentacje Bułgarii i Łotwy, a w latach 1992–1994 był trenerem reprezentacji Polski.
Do Nowego Targu przyjechał w 1992 roku. Jak opisuje Leśniowski, zastał drużynę potrzebującą odbudowy, także pod względem wiary we własne możliwości. Miał jasną wizję pracy i konsekwentnie ją realizował. Gdy po porażce w inauguracyjnym spotkaniu z Polonią Bytom kibice zaczęli się niecierpliwić, odpowiedział słowami przytoczonymi przez dziennikarza:
– Nie przyjechałem tutaj wygrywać bitwy, ale całą wojnę.
W tych słowach zawierało się jego podejście do budowania zespołu. Wiedział, iż potrzebne są czas, cierpliwość i codzienny wysiłek. Od zawodników wymagał energii, zaangażowania i gotowości do pracy nad własnymi słabościami. Sam talent nie wystarczał, podobnie jak nazwisko czy wcześniej zdobyte medale.
Leśniowski podkreśla w swoich materiałach staranność, z jaką Grabowski przygotowywał treningi. Zajęcia były różnorodne i przemyślane, a trener osobiście pokazywał ćwiczenia oraz wyjaśniał ich cel. Budził respekt, ale przy bliższym poznaniu okazywał się człowiekiem życzliwym, dowcipnym i potrafiącym utrzymywać dobre relacje z hokeistami.
Ważne miejsce w jego pracy zajmowała młodzież. Dawał młodym zawodnikom szansę wejścia do seniorskiej drużyny i poczucie, iż mogą stać się jej istotną częścią. Pomagał budować zespół, w którym umiejętności szły w parze z odpowiedzialnością za wspólny wynik.
Efektem były mistrzostwa Polski w 1993, 1994, 1996 i 1997 roku. Przywołany przez Leśniowskiego ligowy bilans Grabowskiego w Podhalu obejmuje 193 spotkania: 150 zwycięstw, osiem remisów i 35 porażek. Te liczby pokazują skalę sukcesów drużyny prowadzonej przez łotewskiego szkoleniowca.
W historii Podhala pozostanie trenerem czterech mistrzowskich tytułów. W pamięci ludzi, którzy z nim pracowali, także wymagającym nauczycielem hokeja, który potrafił dostrzec możliwości zawodnika i pomóc mu je wykorzystać. Jego nazwisko na zawsze będzie związane ze złotymi latami „Szarotek”.

















