Zmarła ceniona poznańska lekarka. “Wielki człowiek o pięknym sercu.”

2 miesięcy temu

Informację o śmierci lekarki podał m. in. Szpital Wojewódzki w Poznaniu.

- Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci dr n. med. Katarzyny Smykał-Jankowiak (...) Lekarza oddanego swojej pracy i pacjentom, człowieka o wielkim sercu, życzliwości i profesjonalizmie. Jej zaangażowanie, empatia i troska o drugiego człowieka na zawsze pozostaną w pamięci współpracowników i pacjentów - czytamy na facebookowym profilu szpitala.

Dr Katarzyna Smykał-Jankowiak była świetnym nefrologiem i niestrudzoną orędowniczką idei transplantologii. Wiele razy była gościem podczas Biegu po Nowe Życie, inicjatywy społecznej, której celem jest edukacja w zakresie transplantacji narządów. Dzięki zasięgowi i przesłaniu bieg wpisał się na listę najważniejszych polskich kampanii społecznych.

- Dzięki jej pracy, determinacji i empatii wielu ludzi zrozumiało, iż transplantacja to nie tylko procedura medyczna, ale akt najwyższego humanizmu – dar życia, który rodzi się z odwagi i solidarności. Potrafiła mówić o sprawach najtrudniejszych z szacunkiem, spokojem i głęboką troską o drugiego człowieka. Inspirowała, edukowała i dodawała odwagi zarówno pacjentom, ich rodzinom, jak i współpracownikom - podkreśla wkład lekarki w promowanie idei transplantologii Fundacja Trzy Serca im. Prof. Mariana Zembali.

https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/plyna-kondolencje-po-smierci-pilota-f-16-z-poznania-odszedl-zolnierz-wyjatkowy/sR6VYHijBpckqRURKTIf

Pod informacjami o śmierci lekarki pojawiło się mnóstwo komentarzy od pacjentów, podkreślających jej profesjonalizm, zaangażowanie i empatię.

- Wielki człowiek o pięknym sercu. Pani doktor prowadziła mojego męża po trzecim przeszczepie. 25 września 2024 roku byliśmy u pani doktor ostatni raz, wówczas pożegnała się z nami mówiąc iż kończy pracę w przychodni przyszpitalnej… - to fragment jednego z wpisów.

Dr Katarzyna Smykał-Jankowiak specjalizowała się w leczeniu chorób nerek oraz transplantologii, ratując życie wielu osobom.

- Z Panią Doktor Kasią byłam związana od pierwszych chwil po przeszczepie aż do wyjścia do domu. Towarzyszyła mi przez cały ten czas, z uważnością, ciepłem i niezwykłym spokojem. Podczas ostatniego USG mojej nowej nerki obie płakałyśmy ze wzruszenia, gdy okazało się, iż wszystko jest idealnie - czytamy w kolejnym komentarzu.

- Wspaniała Pani Doktor. Ogromna strata dla całej transplantologii i zespołu lekarzy. Wspaniała kobieta o wielkim sercu, wrażliwa, zaangażowana w swoją pracę. Lekarz z powołania - pisze kolejny interanuta.

W jednym z komentarzy w social mediach córka zmarłej potwierdziła, iż lekarka chorowała na nowotwór.

Idź do oryginalnego materiału