Zmiana dotycząca ferii zimowych, które w tym roku odbędą się w trzech, a nie jak dotychczas w czterech turnusach, była zasadna – oceniła Tatrzańska Izba Gospodarcza (TIG). Zauważyła, iż na decyzję o wyjeździe i wybór kierunku wpływają przede wszystkim sytuacja finansowa rodzin i pogoda.
– Strategicznie rzecz biorąc, ruch ministerstwa co do terminów ferii był zasadny, ale w praktyce najważniejsze znaczenie w sprawie decyzji o wyjeździe na wypoczynek zimowy ma potencjał finansowy rodzin w danym województwie. Na przykład przesunięcie ferii województwa warmińsko-mazurskiego nie przełoży się znacząco na wyjazdy narciarskie, bo to województwo nie jest zasobne ani typowo narciarskie – podkreślił Karol Wagner z TIG.Ekspert wskazał również na efekt „klęski urodzaju śniegu”.– Intensywne opady śniegu w całym kraju powodują, iż część turystów zmienia destynację, bo śnieg jest teraz wszędzie lub odkłada wyjazd. Mimo pięknej pogody i ośnieżonej panoramy Tatr sprzedaż nie rośnie tak, jak można by się spodziewać – dodał.
Inny podział feryjnego kalendarza miał również zniwelować wcześniejsze „piki” rezerwacyjne w popycie na ferie. Jak tłumaczy Wagner, dane wskazują, iż wprowadzona zmiana faktycznie wypłaszcza rezerwacje hotelowe.
– Na ten moment nie widzimy drastycznych różnic obłożenia podczas poszczególnych turnusów – powiedział.
Dodał, iż na frekwencję w pierwszym tygodniu ferii wpływ ma jeszcze inny czynnik.
– Pierwszy tydzień jest zwyczajowo najgorszy pod względem obłożenia, a w tym roku dodatkowo skumulowały się trzy tygodnie przerwy – świąteczno-noworoczna i weekend skoków. Wielu wybierających ferie przesuwa wyjazdy na drugi tydzień, szczególnie przy stabilnej pogodzie – podkreślił Wagner.
Z danych rezerwacyjnych TIG wynika, iż w tej chwili wypełnienie poszczególnych tygodni feryjnych wynosi odpowiednio: 45 proc., 60 proc., 55 proc., 50 proc., 55 proc. i 40 proc., jednak – biorąc pod uwagę liczbę samych zapytań od turystów o rezerwacje na terminy feryjne oraz rezerwacje dokonywane „na ostatnią chwilę” – dane te będą się dopełniały – przewiduje Izba.
– Liczba zapytań kierowanych na hotelowe recepcje w sprawie rezerwacji na terminy feryjne jest wysoka i o około 10 proc. większa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, tuż przed feriami. W przypadku ferii małopolskich wzrost ten sięga choćby 20 proc. Mediana cen zakwaterowania w obiektach w regionie wynosi w tej chwili 680 zł za pokój dwuosobowy w standardzie hotelowym ze śniadaniem, wobec 580 zł rok temu – dodał Wagner wskazując, iż bardzo prawdopodobna jest korekta cen.
W tym roku ferie zimowe – jak w poprzednich latach – będą trwały sześć tygodni, jednak podział według województw zmienił się z czterech na trzy turnusy. Feryjny kalendarz przedstawia się następująco: od 19 stycznia do 1 lutego będą odpoczywać uczniowie z województw mazowieckiego, pomorskiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego; od 2 do 15 lutego – z województw dolnośląskiego, kujawsko-pomorskiego, łódzkiego, zachodniopomorskiego, małopolskiego i opolskiego; od 16 lutego do 1 marca – z podkarpackiego, lubelskiego, wielkopolskiego, lubuskiego i śląskiego. MEN zapowiada, iż w kolejnych latach będzie stosowana rotacja grup województw.



2 godzin temu














