Ministerstwo Infrastruktury przygotowało nietypowe rozwiązanie problemu, z którym urzędnicy mierzą się od kilku lat. Chodzi o kurczącą się pulę numerów dla tzw. skróconych tablic rejestracyjnych. Aby wygospodarować kolejne kombinacje bez zmiany wymiarów tablic, resort postanowił odwrócić dotychczasowy układ oznaczeń.Kogo dotyczą skrócone tablice?Skrócone tablice funkcjonują w Polsce od 2018 roku. Są przeznaczone dla pojazdów, które nie mają miejsca na standardową europejską tablicę rejestracyjną. Najczęściej dotyczy to samochodów sprowadzanych z USA, ale także niektórych aut z
Japonii.Obecnie na początku takiej tablicy znajduje się litera oznaczająca województwo, a następnie trzyznakowy wyróżnik pojazdu. Nowy wzór przewiduje odwrotną kolejność – najpierw pojawi się wyróżnik pojazdu, a dopiero później oznaczenie wojewó
dztwa.Resort szacuje, iż dzięki odwróceniu układu znaków uda się zwiększyć pulę dostępnych numerów o około 250-255 tys. nowych kombinacji w skali kraju. Co ważne, nie będzie konieczne zwiększanie liczby znaków ani zmiana wymiarów
tablic.Skończyły się wolne kombinacjePowodem zmian jest rosnąca liczba samochodów rejestrowanych na małych tablicach. W ostatnich latach znacząco wzrósł import aut z Ameryki Północnej, które często nie są przystosowane do montażu standardowych europejskich tablic. W efekcie liczba dostępnych kombinacji zaczęła się gwałtownie wyczerpywać, szczególnie w województwie
mazowieckim.Resort uznał, iż najprostszym sposobem na rozwiązanie problemu będzie zmiana kolejności znaków. Dzięki temu liczba możliwych numerów praktycznie się podwoi, bez konieczności zwiększania liczby znaków czy zmiany rozmiaru tablic.PRZECZYTAJ: Zamość. Konfederacja pyta o milionowe zarobki lekarzy w szpitaluDotychczasowe tablice pozostaną ważneNowe oznaczenia nie oznaczają obowiązkowej wymiany już wydanych tablic. Kierowcy korzystający w tej chwili ze zmniejszonych tablic zachowają swoje numery. Stare i nowe wzory będą funkcjonować równolegle, a urzędy będą wydawać nowe oznaczenia dopiero w miarę
potrzeby.To ważna informacja dla właścicieli samochodów sprowadzonych z zagranicy. Nie będą oni musieli ponosić dodatkowych kosztów ani odwiedzać urzędów wyłącznie z powodu zmiany przepisó
w.Coraz więcej aut z USA trafia do PolskiProblem małych tablic jest bezpośrednio związany z rosnącą popularnością samochodów importowanych zza oceanu. Polacy coraz częściej decydują się na zakup pojazdów z rynku amerykańskiego, które często oferują bogatsze wyposażenie i atrakcyjniejsze ceny niż ich europejskie
odpowiedniki.CZYTAJ TEŻ: Komarów-Osada. Zaćmienie słońca w obiektywieWedług danych Instytutu Samar, w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku w Polsce zarejestrowano 46 572 używane samochody sprowadzone z USA, czyli o 6,8 proc. więcej niż rok wcześniej.Właśnie dla takich aut kilka lat temu wprowadzono w Polsce zmniejszone tablice rejestracyjne. Teraz, gdy liczba dostępnych kombinacji zaczęła się wyczerpywać, konieczne okazało się znalezienie nowego rozwiązania. Odwrócenie układu znaków ma zapewnić urzędom wystarczającą rezerwę numerów na kolejne
lata.Kolejna zmiana w systemie rejestracjiNowe tablice to jeden z elementów szerszych zmian w systemie rejestracji pojazdów. W ostatnich miesiącach Ministerstwo Infrastruktury stopniowo upraszcza procedury dla kierowców, m.in. ograniczając formalności związane z zachowaniem dotychczasowych numerów rejestracyjnych czy rejestracją używanych samochodów.PRZECZYTAJ: Tragiczny manewr kierowcy z powiatu biłgorajskiego. Dwie osoby nie żyją!Tym razem zmiana będzie widoczna przede wszystkim na drogach. Kierowcy mogą bowiem spotkać pojazdy z małymi tablicami, których układ znaków będzie wyglądał inaczej niż dotychczas. Choć na pierwszy rzut oka może to wydawać się nietypowe, celem reformy jest wyłącznie zwiększenie liczby dostępnych numerów
rejestracyjnych.To nie pierwsza zmiana związana z wyczerpywaniem się numerów rejestracyjnych. W lipcu 2026 r. Ministerstwo Infrastruktury rozszerzyło listę dostępnych oznaczeń dla części regionów, żeby zwiększyć liczbę możliwych kombinacji numerów. Obecna propozycja jest kolejnym krokiem, który ma zapobiec brakowi wolnych numerów.