W piątek o godz. 18.30 rozpoczął się mecz derbowy pomiędzy Pinsel-Peter Krobianką Krobia a Koroną Piaski. Do spotkania zespoły przystępowały w zupełnie innych nastrojach. Drużyna z Krobi jest w bardzo dobrym, jeżeli nie najlepszym momencie sezonu. Krobianka awansowała do finału Pucharu Polski strefy leszczyńskiej i wygrała trzy ostatnie mecze ligowe. Zupełnie inaczej jest w Piaskach. Korona przegrała półfinał Pucharu Polski strefy leszczyńskiej i w ostatnich tygodniach przytrafiły się też dwie porażki w lidze.
W składzie Krobianki Krobia roiło się od wychowanków Korony Piaski
Derby powiatowe zawsze wyzwalają więcej emocji niż pojedynki między zespołami z dalszych rejonów. Atmosferę piątkowego spotkania jeszcze bardziej podgrzewał fakt, iż kilku zawodników rywalizowało przeciwko drużynie, w której jeszcze nie tak dawno występowali. W barwach Krobianki od pierwszej minuty zagrali wychowankowie Korony Piaski Bartosz Żalik i Filip Dubaniewicz. Na ławce siedzieli Radosław Boroński i Karol Paterczyk. W poprzednim sezonie w Koronie występował też Mikołaj Mucha, który pojawił się od pierwszej minuty na boisku. Od bieżącego sezonu drugim trenerem Pinsel-Peter Krobianki Krobia jest Marcin Wojciechowski, który w poprzednim roku pracował z drugim zespołem Korony Piaski. Natomiast w Koronie od pierwszej gwizdka zagrał Hubert Szymczak, który ostatnie sezony spędził właśnie w Krobi.
Korona Piaski z posiadaniem piłki ale bez stuprocentowej sytuacji
W pierwszej części spotkania częściej w posiadaniu piłki byli goście. Piłkarze drużyny z Krobi nastawili się na kontry, ale ich głównym zadaniem było chronić własną bramkę. I z tego zadania dobrze się wywiązali, bo drużyna Dawida Cubala do sytuacji stuprocentowej nie doszła. Na bramkę Bartosza Żalika strzelali Filip Fengler i patryk Słomczyński, ale były to uderzenia niecelne.
Trener Krobianki Krobia trafił ze zmianami w przerwie meczu
W przerwie meczu trener Wojciech Bzdęga przeprowadził dwie zmiany. Boisko opuścili Michał Jędraszczyk i Filip Dubaniewicz a ich miejsce zajęli Mateusz Górkowski i Joachim Knapp. Rezerwowi bardzo gwałtownie zaznaczyli swoją obecność na boisku. W 47. minucie akcję prawą stroną boiska przeprowadził Joachim Knapp, a „zamykający” atak Mateusz Górkowski pokonał Jędrzeja Dorynka. Gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie w 52. minucie. Na strzał z przewrotki zdecydował się Wojciech Bzdęga. Minimalnie chybił, szkoda, bo byłaby przepiękna bramka.
Korona Piaski ruszyła do ataku, brakowało trochę szczęścia
Po stracie gola goście ruszyli do ataku. Coraz większą liczbą zawodników podchodzili pod pole karne Krobianki. Wydawało się, iż bramka na 1 : 1 była tylko kwestią czasu. Gola szukali Patryk Słomczyński i Hubert Szymczak. W 60. minucie gospodarzom dopisało szczęście, bo w odstępie zaledwie kilkudziesięciu sekund piłka dwa razy odbiła się od poprzeczki bramki Bartosza Żalika.
Duet Kanpp-Górkowski znów dał znać o sobie
Drużyna z Krobi przeżywała w drugiej połowie trudne momenty, ale starała się odgryzać. Gospodarze byli w swoich poczynaniach ofensywnych bardzo skuteczni. W 69. minucie ponownie za sprawą duetu Joachim Knapp – Mateusz Górkowski kibice z Krobi znów bili brawa. Było 2 : 0 dla Krobianki i zawodnikom Korony Piaski widmo porażki zajrzało w oczy. Trener Dawid Cubal szukał nowych rozwiązań. Dokonywał zmian w składzie, ale w kolejnych minutach przyjezdni głównie ze stałych fragmentów gry stwarzali zagrożenie. Dośrodkowania z rzutów wolnych sprawiały Bartoszowi Żalikowi sporo trudu. W 77. minucie było już po meczu. Po kontrze strzał oddał Wojciech Bzdęga. Piłka po rykoszecie wpadła do bramki Jędrzeja Dorynka. Trzy minuty później mogła paść jeszcze jedna bramka dla miejscowych, ale szansę na hat-tricka zmarnował Mateusz Górkowski.
- Po dzisiejszym meczu na pewno szkoda punktów, które straciliśmy w meczach, gdy prowadziliśmy grę. Ta drużyna cały czas się budowała i od jakiegoś czasu dobrze funkcjonujemy. Myślę, iż dzisiejszy mecz był tego potwierdzeniem. Oczywiście mieliśmy trochę szczęścia, ale z perspektywy całego meczu byliśmy zespołem, który bardziej chciał, był lepiej zorganizowany. To się przełożyło na grę w defensywie i ofensywie, bo strzeliliśmy trzy gole drużynie, która walczy o najwyższe cele. Koncentrujemy się na każdym kolejnym meczu. Cieszymy się z dzisiejszej wygranej, a co przyniesie czas, to zobaczymy. Joachim Knapp i Mateusz Górkowski weszli na boisko, żeby podkręcić tempo. Od pierwszej minuty pokazali, iż dają nam jakość i tak było do końca meczu – podsumował trener Pinsel-Peter Krobianki Krobia Wojciech Bzdęga.
- Nie powiedziałbym, iż dzisiaj zabrakło nam szczęścia. Nam brakuje pewności siebie w polu karnym przeciwnika. To jest problem złożony od kilku kolejek. To nie jest przypadek, iż w klasyfikacji zdobytych goli jesteśmy na ósmym miejscu. Dochodzimy do sytuacji, a dostajemy trzy gole po praktycznie bliźniaczych akcjach. Zdrzemnęliśmy się. Mieliśmy przewagę, byliśmy lepsi w posiadaniu piłki w pierwszej połowie. W drugiej części meczu były okazje, ale ich nie wykorzystaliśmy. Graliśmy coraz więcej piłek prostopadłych po ziemi, bo widziałem w tym szansę. Przegrywamy. Nie chcę mówić, iż zawaliliśmy rundę jesienną, bo jeszcze są dwa mecze. Jak przegrywamy, to rywale odjeżdżają. W pierwszej kolejności musimy skupić się na sobie i naszej grze, a nie patrzeć na kogoś. Jak nie będziemy wygrywać, strzelać goli, to nie będziemy punktować i szansa na awans będzie odjeżdżała. Nie można odmówić chłopakom ambicji, walczyli. Przegraliśmy, bo w drugim kolejnym meczu nie zdobywamy bramki – podsumował trener Korony Piaski Dawid Cubal
- Ambicji nam nie zabrakło. Nie mam do chłopaków pretensji, jeżeli o to chodzi. Zastanawia mnie niemoc strzelecka, bo sytuacji mieliśmy wiele. To jest zastanawiające, jak można tyle sytuacji zmarnować. Żadnych ruchów nie będzie. W poniedziałek na treningu sobie usiądziemy. Coś trzeba poprawić. Mało bramek strzelamy i to jest problem. Krobia miała cztery sytuacje i trzy zakończyły się golem. Po meczu pucharowym byłem zdenerwowany, do tej porażki podchodzę ze spokojem. Taka jest piłka. Były setki, ale gole nie padły. Po meczu podziękowałem prezesowi i działaczom Krobianki za gościnność. Piłkarze Krobianki już tak gościnni nie byli – powiedział po piątkowym spotkaniu prezes Korony Piaski Grzegorz Ludwiczak.
Pinsel-Peter Krobianka Krobia – Korona Piaski 3 : 0 (0 : 0)
1 : 0 – Mateusz Górkowski (47’)
2 : 0 – Mateusz Górkowski (69’)
3 : 0 – Wojciech Bzdęga (77’)
Pinsel-Peter Krobianka: Żalik – Kamieniarz, Piotrowski, Mucha, Hajduk, Sprutta (55’ Szpurka), Płocharczyk, Dubaniewicz (46’ Górkowski), Paris (90’ Paterczyk), Bzdęga (89’ Boroński), Jędraszczyk (46’ Joachim Knapp)
Korona: Dorynek – Skrzypczak, Jurkiewicz, Skowron, Pućka, Dunaj, Rerak, Szymczak (73’ Djon), Fengler (73’ Jarczewski), Słomczyński, Jędryczka


![Remis w spotkaniu na szczycie IV ligi. Stomil przez cały czas liderem [ZDJĘCIA]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/48/48441/0785d3d2a1b1c0343280e8b0403ec95f.jpg)

![Polonia Świdnica walczy w Polonii Środa Śląska [RELACJA LIVE]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/mecz-Polonia-Swidnica_-_Wlokniarz-Gluszyca-2026.05.09-26.jpg)




![MLS: Colorado Rapids - Chicago Fire. O której gra Lewandowski? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000N8OIAOXOKUK9O-C461.jpg)





