Uroczyste odsłonięcie odtworzonej „Nike” odbyło się 17 września. Tym samym do parku Cytadela powróciła praca, której historia sięga 1970 roku.
Rzeźba przedstawia mitologiczną boginię zwycięstwa. Charakterystyczna postać ze skrzydłami i rękami uniesionymi w triumfalnym geście była jednym z dzieł powstałych podczas Poznańskich Spotkań Rzeźbiarskich, organizowanych na Cytadeli na przełomie lat 60. i 70. XX wieku.
To właśnie dzięki tym wydarzeniom park wzbogacił się o liczne realizacje artystyczne. W przestrzeni Cytadeli pojawiały się zarówno przedstawienia ludzi i zwierząt, jak i formy abstrakcyjne. Po kilkudziesięciu latach część z nich zaczęła jednak przegrywać z czasem i warunkami atmosferycznymi.
Jak wskazuje Zarząd Zieleni Miejskiej w Poznaniu, wiele ówczesnych prac wykonano z materiałów, które nie były w stanie przetrwać dziesięcioleci ekspozycji na deszcz, mróz, słońce i zmiany temperatur. W przypadkach, gdy uratowanie oryginału nie jest już możliwe, rozwiązaniem staje się jego rekonstrukcja.
Do odtworzenia historycznych dzieł wykorzystywane są zachowane modele, fotografie oraz dokumentacja. Chodzi nie tylko o zachowanie samego wyglądu rzeźb, ale również pamięci o ich twórcach i ważnym okresie w historii poznańskiego środowiska artystycznego.
„Nike” nie jest pierwszą rzeźbą z Cytadeli, której w ten sposób dano drugie życie. Wcześniej w brązie odtworzono „Mewy” Jerzego Sobocińskiego.
– Cieszymy się, iż „Nike” znów jest częścią krajobrazu Cytadeli – podkreślają przedstawiciele ZZM.
Powrót dzieła prof. Bazylego Wojtowicza oznacza więc coś więcej niż ustawienie kolejnej rzeźby w parku. To odzyskanie fragmentu artystycznej historii Cytadeli, który po ponad pół wieku od powstania otrzymał nową, znacznie trwalszą formę.

1 godzina temu













