Wymieniałeś w 2020 roku okna, ocieplałeś dom albo płaciłeś za sprzęt rehabilitacyjny dla kogoś z rodziny? jeżeli nie wpisałeś tego wtedy do PIT-a, te pieniądze wciąż czekają w urzędzie skarbowym, ale tylko do 31 grudnia. Po Nowym Roku przepadną.
Fot. Warszawa w PigułcePrawo do korekty wygasa razem z zobowiązaniem podatkowym
Podstawą jest art. 70 § 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa. Zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku. To sformułowanie bywa źle liczone, bo termin nie biegnie od roku, którego dotyczy rozliczenie, ani od dnia wysłania deklaracji. Dla PIT za 2020 rok termin płatności przypadał w 2021 r., więc pięcioletni okres startuje 31 grudnia 2021 r. i kończy się 31 grudnia 2026 r. Zeznanie za 2019 rok przedawniło się już z końcem 2025 r. i tych pieniędzy nie da się odzyskać żadną drogą.
Konsekwencja jest ostrzejsza, niż wynikałoby z samego słowa „przedawnienie”. Możliwość skorygowania zeznania wygasa wraz z wygaśnięciem zobowiązania podatkowego, więc korekta złożona po terminie nie jest odrzucana jako spóźniona, tylko pozostaje bez skutku prawnego. Urząd nie ma podstawy, by zwrócić nadpłatę, choćby o ile podatnik ma komplet faktur i wszystko liczy się co do złotówki. Otwarte pozostają natomiast wszystkie kolejne roczniki: 2021, 2022, 2023, 2024 i 2025, z których każdy ma własną datę przedawnienia przesuniętą o rok. Korektę tego samego zeznania można składać wielokrotnie, aż do wyczerpania terminu.
Największe kwoty leżą w uldze termomodernizacyjnej i rehabilitacyjnej
Odliczenie, przy którym najczęściej chodzi o naprawdę duże pieniądze, to ulga termomodernizacyjna. Limit wynosi 53 000 zł na jednego podatnika i przysługuje właścicielom oraz współwłaścicielom budynków mieszkalnych jednorodzinnych. U małżonków każde z nich ma własny limit, więc para może odliczyć łącznie do 106 000 zł. Kwota nie jest waloryzowana i od lat pozostaje na tym samym poziomie. Ulga nie przysługuje natomiast posiadaczom spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu ani mieszkańcom bloków, ponieważ przepisy wiążą ją z własnością budynku, a nie lokalu.
Druga pod względem przeoczanych kwot jest ulga rehabilitacyjna. Większość korzystających z niej podatników odlicza wyłącznie leki, pomijając pozostałe pozycje katalogu, w którym mieszczą się także wydatki na przystosowanie mieszkania do potrzeb wynikających z niepełnosprawności, używanie samochodu na dojazdy na zabiegi czy zakup wyrobów medycznych. Do tego dochodzą ulga na dziecko oraz odliczenia darowizn, przy których problemem bywa nie prawo, ale dokumentacja. Warunkiem odliczenia jest faktura, a nie paragon, i to na tym najczęściej rozbijają się korekty składane po latach.
Korekta może też ujawnić zaległość, a wtedy dochodzą odsetki
To druga strona tego samego mechanizmu, o której poradniki wspominają rzadko. Korekta bywa niekorzystna dla podatnika, o ile wyjdzie z niej, iż podatek był w rzeczywistości wyższy, nadpłata niższa albo zaliczka wykazana wyżej, niż faktycznie zapłacono. Powstaje wtedy zaległość podatkowa i obowiązek jej uregulowania wraz z odsetkami za zwłokę. Kluczowa jest jednak kolejność zdarzeń: podatnik, który sam skoryguje błąd, zanim zrobi to organ podatkowy, unika części konsekwencji, w tym odpowiedzialności karnoskarbowej za nieprawidłowe rozliczenie. Sprawdzenie starego zeznania ma więc sens także wtedy, gdy istnieje podejrzenie pomyłki na własną niekorzyść, a nie tylko wtedy, gdy liczy się na zwrot.
Osobne, krótsze terminy dotyczą przekazania 1,5 proc. podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego. Tutaj zmiana kwoty lub wskazanej organizacji jest możliwa tylko przez pierwsze tygodnie po terminie złożenia zeznania, a nie przez pięć lat, i wymaga braku zaległości podatkowych oraz złożenia pierwotnego zeznania w ustawowym terminie.
W stolicy korektę składa się w tym samym urzędzie, w którym rozliczano PIT za 2020 rok
Warszawa ma kilkanaście urzędów skarbowych przypisanych do dzielnic, między innymi na Mokotowie, Woli, Targówku, Bemowie i Ursynowie, a adekwatność ustala się według miejsca zamieszkania w dniu składania korekty, a nie w 2020 roku. Osoba, która w międzyczasie przeprowadziła się z Bielan na Białołękę albo pod Warszawę, składa korektę w urzędzie adekwatnym dla obecnego adresu i nie musi jej kierować tam, gdzie trafiło pierwotne zeznanie. Sprawę załatwia się najprościej przez e-Urząd Skarbowy, bez wizyty w placówce.
Warszawski kontekst tej ulgi ma jedną szczególną cechę. Ulga termomodernizacyjna nie obejmuje mieszkań w budynkach wielorodzinnych, a w stolicy mieszka w nich zdecydowana większość podatników. Realnie dotyczy więc właścicieli domów w Wawrze, Wesołej, Białołęce, Wilanowie i Rembertowie oraz w gminach obwarzanka. To ta sama grupa, która w ostatnich latach wymieniała źródła ciepła i korzystała z dotacji, a przy okazji często nie rozliczyła w PIT wkładu własnego, bo była przekonana, iż dotacja i ulga wzajemnie się wykluczają. Wykluczają się tylko co do tej części wydatku, która została pokryta dotacją.
Cztery miesiące, jeden rocznik i pudełko z fakturami
Zacząć trzeba od ustalenia, czy w 2020 roku w ogóle było co odliczać. Najczęstsze sytuacje to remont z wymianą okien, ocieplenie domu, wymiana pieca, wydatki związane z niepełnosprawnością własną lub członka rodziny na utrzymaniu oraz darowizny przekazane w pierwszym roku pandemii, których wtedy nikt nie rozliczał, bo głowę zajmowały inne sprawy. o ile którakolwiek z tych sytuacji miała miejsce, warto przeszukać domowe archiwum pod kątem faktur imiennych. Skanowanie pudła z papierami zajmuje wieczór, a stawką bywa kilka tysięcy złotych.
Drugi krok to sprawdzenie, w jakiej formie złożono wtedy zeznanie, bo korektę sporządza się na tym samym formularzu co pierwotne rozliczenie. Wszystkie stare deklaracje są widoczne po zalogowaniu do e-Urzędu Skarbowego, więc nie trzeba szukać własnych kopii. Korekty nie trzeba dodatkowo uzasadniać pismem, choć załączenie krótkiego wyjaśnienia bywa przydatne, kiedy zmiana jest znaczna.
Ostatnia rzecz dotyczy kalendarza. 31 grudnia 2026 r. wypada w czwartek i teoretycznie do końca tego dnia można wysłać korektę elektronicznie. W praktyce zostawianie tego na ostatni tydzień grudnia to proszenie się o kłopoty, bo w razie odrzucenia dokumentu z powodu błędu formalnego nie będzie już czasu w poprawkę. Sensowny margines to koniec listopada. Kto zdąży, odzyska pieniądze przelewem. Kto nie zdąży, straci je definitywnie, bez trybu odwoławczego i bez możliwości powołania się na nieznajomość terminu.

1 godzina temu














