Źródła szczęścia. Duńczycy – zamożni, równi i ufni

4 godzin temu

W 2024 liderem zestawienia było duńskie Aarhus, w 2025 – Kopenhaga. Oprócz nich w złotej pięćdziesiątce znalazło się jeszcze pięć innych duńskich ośrodków miejskich. Skąd takie wyniki w ledwie sześciomilionowym kraju? Autorzy rankingu twierdzą, iż jedna czwarta szczęścia to efekt bogactwa, a około 20 proc. – społecznego wsparcia.

Według PKB na głowę mieszkańca Dania zajmuje czwartą pozycję w Unii i 17. na świecie. Ma też jeden z najniższych wskaźników nierówności dochodowych i ubóstwa. Poza tym większość Duńczyków twierdzi, iż zawsze mogą liczyć na pomoc krewnych, przyjaciół oraz opiekuńczego państwa. Wielu obserwatorów tego nordyckiego kraju (…) podkreśla silne zaufanie zarówno między ludźmi, jak i do instytucji publicznych. Duńskie władze komentują to wprost: „Dania korzysta również z tego, co antropolodzy nazywają ogólnym zaufaniem społecznym, czyli umiejętnością ufania innym”. Jednak to nie wszystko.

Zadowolenie daje też długie życie – średnio 70,1 roku i 16. pozycja na świecie, oraz aktywność fizyczna – 59 proc. Duńczyków co najmniej raz w tygodniu uprawia sport, na przykład jazdę na rowerze. Duńskie miasta to jedne z najbardziej przyjaznych miejsc dla jednośladów. Kopenhaga może poszczycić się największą gęstością infrastruktury rowerowej na świecie: na każde 100 km drogi przypadają tam 52 km chronionych ścieżek rowerowych. Ale gdy wgłębimy się w kwestie zdrowotne, pojawiają się wątpliwości, bo Duńczycy palą więcej papierosów niż wynosi średnia unijna, a pod względem spożycia alkoholu plasują się w unijnej czołówce.

Idź do oryginalnego materiału