Zwycięska inauguracja Biało-Czerwonych (wideo)

23 godzin temu
Fot. PZHL

W swoim pierwszym meczu rozgrywanych w Sosnowcu mistrzostw świata Dywizji 1A w hokeju na lodzie Polska pokonała Ukrainę 3:2. W niedzielę (godz. 19.30, transmisja Polsat Sport1) Biało-Czerwoni zagrają z Francją.

HOKEJ. MŚ

Przed rokiem podczas mistrzostw w rumuńskim Sfantu Gheorghe Biało-Czerwoni przegrali z Ukrainą 1:4. Tym razem, przy mocnym wsparciu, udało im się zrewanżować. Mecz dla Polaków rozpoczął się niefortunnie, bo już w 37. sekundzie Patryk Krężołek został odesłany na ławkę kar. Podopieczni Pekki Tirkkonena przetrwali jednak dwie minuty gry w osłabieniu. Chwilę później to biało-czerwoni grali w liczebnej przewadze i choć oddali kilka strzałów, to żaden z nich nie był na tyle precyzyjny, aby zaskoczyć Bohdana Djaczenkę, na co dzień bramkarza Polonii Bytom.

Potem Polacy uniknęli straty gola podczas wykluczenia Patryka Wronki, a chwilę po zakończeniu jego kary objęli prowadzenie. Paweł Zygmunt wywalczył krążek na niebieskiej linii, Karol Biłas podał do Arona Chmielewskiego, który pięknym strzałem w górny róg zdobył bramkę. 33-letni napastnik Zagłębia Sosnowiec wrócił do reprezentacji na mistrzowski turniej po czterech latach. Biało-Czerwonym nie udało się jednak utrzymać prowadzenia do końca tercji. Faul Mateusza Bryka sprawił, iż Ukraińcy po raz trzeci grali w przewadze liczebnej i tym razem wykorzystali okazję. Tomasa Fucika pokonał, po efektownej indywidualnej akcji i strzale z backhandu Daniił Tracht.

Drugą tercję Polacy zaczęli jak pierwszą – od gry w osłabieniu. Przetrwali je, ale potem nie mogli przejąć inicjatywy. W 28. minucie Ołeksandr Peresunko został odesłany na ławkę kar i biało-czerwoni gwałtownie to wykorzystali. Kamil Wałęga wyłożył krążek Wronce, a ten skierował go do siatki. Wydawało się, iż Polacy przejmą kontrolę nad meczem. Dobrych okazji do podwyższenia prowadzenia nie wykorzystał Krężołek. Tymczasem na początku ostatniej tercji napastnik Energi Torun Andrij Denyskin doprowadził do wyrównania.

W kolejnych minutach Polacy przeżywali trudne chwile, ale na niespełna sześć i pół minuty przed końcem Krężołek, po akcji Kamila Górnego i Wałęgi, zdobył trzecią, jak się okazało, zwycięską bramkę. 87 sekund przed końcem trener rywali Dmytro Chrystycz wprowadził za bramkarza dodatkowego napastnika. Polacy bronili się z ogromnym poświęceniem i po końcowej syrenie mogli cieszyć się ze zdobycia trzech punktów. Najlepszym zawodnikiem meczu w drużynie Ukrainy wybrano Daniiła Trachta, a polskiej bramkarza Fucika, który obronił 30 strzałów.

Kolejnymi rywalami Biało-Czerwonych będą Francja (w niedzielę), Kazachstan (5.05), Japonia (7.05) i Litwa (8.05). Wszystkie mecze Polaków rozpoczynać się będą o godz. 19.30. Awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata Elity wywalczą dwa najlepsze zespoły. Drużyna, która zajmie ostatnie miejsce zostanie zdegradowana do Dywizji 1B.

Polska – Ukraina 3:2 (1:1, 1:0, 1:1)

1:0 Aron Chmielewski (13), 1:1 Daniił Tracht (18), 2:1 Patryk Wronka (29), 2:2 Andrij Denyskin (43), 3:2 Patryk Krężołek (54).

Polska: Fucik – Ciura, Pociecha; Kiełbicki, Wałęga, Krężołek – Górny, Naróg; Paś, Łyszczarczyk, Wronka – Wanacki, Bryk; Komorski, Chmielewski, Zygmunt – Biłas; Ślusarczyk, Maciaś, Syty.

Kary: Polska – 14; Ukraina – 8 minut. Widzów: 2 567.

W pozostałych sobotnich meczach: Japonia przegrała z Francją 3:4 (0:1, 1:1, 2:2), a Litwa z Kazachstanem 1:4 (1:0, 0:0, 0:4).

PRZECZYTAJ TEŻ: Biało-Czerwoni rozpoczynają walkę o hokejową elitę

Idź do oryginalnego materiału