PIŁKA RĘCZNA. Jak w 10 minut roztrwonić dużą przewagę bramkową. O to można zapytać szczypiornistów Jedynki KODO Morąg. Prowadzili wysoko w meczu z Tytanami Wejherowo i omal nie stracili punktu, na szczęście wygrali.
Grzegorz Kozłowski rzucił trzy bramki w meczu z Tytanami / Fot. Julka Grunwald PhotographyZa kilka dni prawdopodobnie nikt nie będzie pamiętał w jakich okolicznościach piłkarze ręczni morąskiej Jedynki KODO pokonali Tytanów z Wejherowa. Jednak koncentracja to jeden z elementów, który podopieczni Krzysztofów Farjaszewskiego i Jasowicza mają do poprawki przed kolejnymi występami w pierwszoligowej grupie A.
Trener Krzysztof Farjaszewski miała sporo roboty w końcówce spotkania / Fot. Julka Grunwald PhotographyOtóż w 50. min spotkania w hali im. Jana Janiaka chyba żaden z kibiców Jedynki KODO nie spodziewał się, iż zwycięstwo drużyny z Morąga może być zagrożone. Dziesięć minut przed końcową syreną Morążanie prowadzili różnicą 11 bramek. Wydawałoby się niezagrożenie. Tymczasem wybrańcy duetu trenerskiego Farjaszewski/Jasowicz pokazali, iż przedłużająca się chwila dekoncentracji może skomplikować przebieg zawodów. Szczypiorniści z Pomorza w końcówce spotkania złapali wiatr w żagle i omal nie odrobili całej straty. Na szczęście zabrakło im czasu, a i gospodarze ocknęli się w porę i zapobiegli katastrofie.
Jedynka KODO Morąg – Tytani Wejherowo 35:33 (17:10)Bramki dla Jedynki KODO: Szymon Adamczyk 7, Andrzej Kryński 5, Karol Cichocki 4, Radosław Dzieniszewski 4, Wojciech Golks 4, Paweł Malinski 3, Grzegorz Kozłowski 3, Mateusz Nierzwicki 2, Oliwier Gierszewski 2, Artur Sadowski 1
Fot. zprp.pl













![Maryla Rodowicz w Krakowie: Ech, mała, poszalej [RELACJA]](https://i.iplsc.com/-/000LKPKJOHB5QA8B-C461.jpg)
