Tylko w ciągu jednego roku – podaje portal naTemat.pl – w 2026 r. ważność straci ponad 3,6 mln dowodów osobistych. To oznacza, iż obowiązek wymiany dokumentu dotknie statystycznie co ósmego mieszkańca kraju, a urzędy gmin muszą przygotować się na gwałtowny wzrost liczby wniosków.Dowód po terminie? choćby 5 tys. zł karyZlekceważenie obowiązku wymiany dowodu osobistego może mieć poważne konsekwencje. Za posługiwanie się nieważnym dokumentem grozi grzywna do 5 tys. zł. CZYTAJ: Tydzień awarii i przesiadek „widmo” w PKP Intercity Kraków-Hrubieszów-Zamość. Czy może być gorzej?To nie jedyny problem. Przeterminowany dowód uniemożliwia potwierdzenie tożsamości w banku, na poczcie czy u notariusza. Nie da się też podpisać umowy o pracę, kredyt czy z operatorem telefonicznym. Co więcej, bez ważnego dokumentu nie przekroczymy granicy, choćby podróżując wyłącznie w strefie Schengen.Gdzie i jak wymienić dowód?Wniosek o nowy dowód osobisty można złożyć w dowolnym urzędzie gminy, niezależnie od miejsca zameldowania. Sama wymiana jest bezpłatna, a czas oczekiwania na dokument wynosi zwykle do 30 dni. Trzeba jednak pamiętać, iż osoby powyżej 12 roku życia muszą złożyć odciski palców. Oznacza to, iż choćby przy wniosku złożonym online konieczna jest osobista wizyta w urzędzie – w przeciwnym razie sprawa pozostanie bez rozpatrzenia.mObywatel nie zastąpi wszystkiegoCoraz więcej osób korzysta z aplikacji mObywatel, traktując ją jako wygodny zamiennik plastikowej karty. Jak zauważa „Fakt”, choćby jeżeli fizyczny dowód stracił ważność, mDowód pozwala wylegitymować się w większości polskich urzędów i instytucji. Jest jednak istotne ograniczenie – cyfrowy dokument działa wyłącznie na terytorium Polski. Przy jakimkolwiek wyjeździe zagranicznym niezbędny jest istotny dowód osobisty lub paszport.Prawo jazdy też do wymiany. Miliony kierowców na liścieKolejny problem to obowiązkowa wymiana praw jazdy. Jak informuje portal auto.dziennik.pl, dotyczy to aż 15 mln kierowców, którzy posiadają tzw. bezterminowe prawa jazdy, wydane przed 19 stycznia 2013 roku. PRZECZYTAJ TEŻ: Nowe na egzaminie na prawo jazdy. Kursanci egzaminowani z czegoś, czego nikt ich nie uczyłTo efekt zmian przyjętych przez Parlament Europejski w ramach działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa drogowego i realizacji unijnej „wizji zero”.Zgodnie z wyjaśnieniami Ministerstwa Infrastruktury, obowiązkowa wymiana tych dokumentów będzie prowadzona w latach 2028-2033, ale już w 2026 roku wielu kierowców będzie musiało odwiedzić urząd z innych powodów – m.in. z uwagi na kończący się termin ważności dokumentu lub konkretnej kategorii prawa jazdy.Seniorzy stracą prawo jazdy w 2026 roku?Obowiązkowe badania lekarskie kierowców-seniorów były jednym z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów Komisji Europejskiej. Zakładano badania co pięć lat i utratę prawa jazdy w przypadku negatywnej opinii lekarza. Ostatecznie Parlament Europejski nie poparł takiego rozwiązania, uznając je za zbyt restrykcyjne. Przyjęto kompromis, zgodnie z którym państwa UE mogą, ale nie muszą, skracać okres ważności prawa jazdy dla kierowców w wieku 65 lat i więcej, zobowiązując ich do częstszych badań lub szkoleń. PRZECZYTAJ: Gm. Zamość: Pijany 74-latek jechał quadem niedopuszczonym do ruchuStandardowo dokument będzie istotny 15 lat (lub 10 lat, jeżeli pełni funkcję dowodu tożsamości), natomiast prawa jazdy na ciężarówki i autobusy – maksymalnie 5 lat.Jednocześnie podkreślono, iż przed uzyskaniem pierwszego prawa jazdy lub przy przedłużaniu jego ważności kierowca musi przejść badania lekarskie, m.in. wzroku i układu krążenia. Państwa członkowskie będą mogły także zdecydować, czy w przypadku kierowców samochodów osobowych i motocykli część badań zostanie zastąpiona formularzem samooceny lub innym krajowym systemem oceny umiejętności prowadzenia pojazdów.Drożej za dokumentyKierowcy muszą też przygotować się na wyższe opłaty. Ministerstwo Infrastruktury zapowiada, iż w pierwszej połowie 2026 r. koszt wydania prawa jazdy wzrośnie ze 100 do 115,50 zł. Do tego dochodzą wydatki na zdjęcia oraz – w przypadku części kierowców – obowiązkowe badania lekarskie, które kosztują około 200 zł.