Od kilku tygodni mieszkańcy Gniezna mogą podziwiać na drodze niezwykły widok. Po mieście jeździ zabytkowy ROMET Z750 – motorower, który swoją charakterystyczną sylwetką wyróżnia się na tle wszystkich innych jednośladów. Zbiornik nad tylnym kołem, rama niczym w rowerze i wąskie opony. Do pełni stylu brakuje już tylko oryginalnego ortalionowego dresu z lat ’90 – ten, jak zdradza właściciel, jest w drodze.
Pojazd ma przejechane nieco ponad 6 tysięcy kilometrów. W takim stanie to prawdopodobnie jeden z kilku egzemplarzy w Polsce. Jest zarejestrowany jako zabytek.

Rodzinna pamiątka z GS-u
Właściciel, Krzysztof, odziedziczył motorower po ojcu. Historia pojazdu sięga lat ’70.
Można było na sklepy GS-owskie zamówić ROMETY motorowery. Moja babcia pracowała w takim sklepie. Tata odkładał wcześniej pieniądze, bo po prostu chciał takiego mieć. Nie można było kupić bezpośrednio ze Zjednoczonych Zakładów Rowerowych ROMETA w Bydgoszczy. To była fabryka i nie prowadziła sprzedaży – opowiada.
Motorowerem ojciec jeździł do 1988 roku. Później go wyrejestrował. Przez stał w szopie, przykryty kocem.
Ja mając 5-6 lat już na nim jeździłem. Już jako dzieciak miałem powiedziane, iż to będzie mój motorower. Jak miałem jakieś 12-13 lat przestałem nim jeździć. Po 2012 roku już był praktycznie nieruszany z szopy, znowu stał pod kocem – wspomina.
Remont? Wystarczyło umyć
Trzy lata temu Krzysztof zabrał ROMETA do Gniezna. Szopa była likwidowana, trzeba było coś z pojazdem zrobić.
Wyremontowałem go, chociaż ten remont polegał na umyciu go i wyczyszczeniu gaźnika, bo był w stanie perfekcyjnym – mówi. choćby świeca jest z lat ’90.
Rzeczoznawca ocenił pojazd jako oryginalny w 98 procentach. Z replik – czyli części dokupionych – są: sakwa tylna, dzwonek oraz lusterko. Tego ostatniego fabrycznie nie było, ale właściciel zamontował je dla bezpieczeństwa.
Naprawdę miałem już sytuacje, gdzie kierowcy samochodów traktują mnie jakbym blokował drogę – tłumaczy.
Naklejki są nowe, ale to również repliki oryginałów – stare po prostu się starły.
Ortalion w drodze
Do stylizacji brakuje już tylko jednego elementu.
Oryginalny ortalionowy dres z lat ’90 dopiero jest w drodze, więc będzie jeszcze bardziej stylowo – zapowiada Krzysztof.
Motorower wzbudza zainteresowanie na ulicach. Nie tylko ze względu na swój wiek i stan, ale przede wszystkim na niecodzienną konstrukcję. Charakterystyczny zbiornik paliwa umieszczony nad tylnym kołem, za siedzeniem, to rozwiązanie, które odróżnia ROMETA Z750 od innych jednośladów.

Co dalej?
Krzysztof nie ukrywa, iż jazda zabytkowym motorowerem to dla niego nie tylko przyjemność, ale też forma pielęgnowania rodzinnej pamięci. I choć na drodze bywa niebezpiecznie (kierowcy samochodów nie zawsze szanują wolniejszy pojazd), to nie zamierza rezygnować z przejażdżek.
Czekam na ten dres – śmieje się. Wtedy będzie pełen styl.

1 tydzień temu













