W 4. kolejce Betclic 3. Ligi AKS 1947 Busko-Zdrój przegrał na wyjeździe z Podlasiem Biała-Podlaska 1:2 (0:0). Goście objęli prowadzenie w 54. minucie, a strzelcem gola był Jakub Popiela. Wyrównał w 68. minucie Jarosław Kosieradzki, a wynik ustalił w 80. minucie Dominik Maluga.
– W pierwszej połowie drużyna fajnie realizowała plan. W drugiej do strzelenia bramki również. W końcówce drugiej części straciliśmy kontrolę nad meczem. Nie byliśmy w stanie przeciwstawić się chaosowi, który zaproponował zespół Podlasia. Bardzo dużo dośrodkowań w pole karne. Pomyliliśmy się dwa razy, skutkowało to bramkami. Lekcją z tego spotkania będzie to, jak przy spotkaniach, w których prowadzimy, zarządzamy tym chaosem boiskowym – powiedział trener Paweł Węgrzyn.
W 86. minucie boisko musiał opuścić bramkarz świętokrzyskiej drużyny Konrad Golonka, który został odwieziony do szpitala.
– Przy bramce na 2:1 interweniował tak desperacko, żeby zapobiec jej utracie, z pełnym poświęceniem. Nie wiemy, czy doszukiwać się tam faulu. Musimy to zobaczyć. Natomiast Konrad w tej chwili jest w szpitalu. Nie mamy jeszcze informacji. Jest oczywiście problem z ręką. Mam nadzieję, iż kości są całe, więzadła oraz stawy również i gwałtownie do nas wróci – zakończył szkoleniowiec.
Już w najbliższą sobotę (22 sierpnia) AKS 1947 Busko-Zdrój zagra na wyjeździe ze Starem Starachowice. Spotkanie na stadionie przy ulicy Szkolnej rozpocznie się o godzinie 18.00.

1 godzina temu















