Armagedon na Alei Stanów Zjednoczonych. Autobusy stoją. Pasażerowie idą pieszo przy -14 stopniach

1 godzina temu

Poniedziałkowy poranek zamienił się w walkę o przetrwanie dla tysięcy mieszkańców Pragi-Południe, Gocławia i Wawra. Aleja Stanów Zjednoczonych stanęła w gigantycznym korku, który nie posuwa się ani o metr. Powodem jest awaria jednego pojazdu na wjeździe na Most Łazienkowski tuż za Saską Kępą. Zdesperowani pasażerowie komunikacji miejskiej uciekają z autobusów i idą pieszo w stronę centrum, wybierając odśnieżoną ścieżkę rowerową, bo chodniki zamieniły się w lodowisko. Wszystko to przy ekstremalnym mrozie sięgającym minus 14 stopni Celsjusza.

Fot. Warszawa w Pigułce

Podobno po 6 rano rozkraczył się na wjeździe Łazienkowskim za Saską Kępą jeden samochód i stoi pół Pragi Południe 😞 Ale pamiętajcie, trzeba koniecznie zwęzić ulice, bo to dla naszego dobra 🙄 pic.twitter.com/iNOa0RrU8k

— Marek Borkowski (@MarekBorkowski0) February 2, 2026

Jeden „grat” zatrzymał pół miasta. Wąskie gardło na Moście Łazienkowskim

Sytuacja na Trasie Łazienkowskiej jest dramatyczna. Jak donoszą nasi czytelnicy, na wysokości przystanku Saska Kępa, tuż przy wjeździe na przeprawę mostową, doszło do awarii samochodu osobowego. Pojazd zablokował najważniejszy pas ruchu w stronę centrum, tworząc „wąskie gardło”, przez które nie jest w stanie przecisnąć się potok aut jadący od strony Ronda Wiatraczna i Ostrobramskiej.

Efekt domina zadziałał błyskawicznie. W korku, który ciągnie się kilometrami, utknęły dziesiątki autobusów miejskich. Kierowcy wyłączają silniki, bo stanie w miejscu trwa dziesiątki minut. Służby starają się usunąć zawalidrogę, ale przy obecnym natężeniu ruchu dotarcie holownika na miejsce jest utrudnione.

Pielgrzymka ludów na mrozie. Ścieżka rowerowa bezpieczniejsza niż chodnik

Zniecierpliwieni pasażerowie, widząc, iż autobusy stoją w miejscu, masowo decydują się na opuszczenie pojazdów. Wzdłuż Alei Stanów Zjednoczonych ciągnie sznur ludzi idących w stronę mostu pieszo. Co ciekawe, większość pieszych omija chodniki, wybierając… ścieżkę rowerową.

Na chodniku jest szklanka, można zęby wybić. Ścieżka rowerowa jest czarna, dlatego wszyscy idą tamtędy – relacjonuje jeden z pasażerów, który utknął na wysokości Przyczółka Grochowskiego. Widok tłumu maszerującego drogą dla rowerów przy minus 14 stopniach Celsjusza przypomina sceny z filmu katastroficznego. Ludzie, opatuleni szalikami po same oczy, próbują dotrzeć do najbliższego węzła przesiadkowego, by złapać cokolwiek, co jedzie w stronę Śródmieścia.

Ekstremalne minus 14 stopni. To nie jest pogoda na spacery

Sytuację pogarsza brutalna aura. W Warszawie termometry wskazują w tej chwili minus 14 stopni Celsjusza, ale przy wietrze wiejącym od Wisły temperatura odczuwalna jest znacznie niższa, sięgająca choćby minus 20 stopni. Wyjście z nagrzanego autobusu na taki mróz i marsz przez kilkaset metrów grozi szybkim wychłodzeniem organizmu, zwłaszcza dla osób starszych czy lżej ubranych.

Kierowcy stojący w korku również nie mają lekko. Wiele starszych aut przy tak niskich temperaturach i pracy na biegu jałowym zaczyna odmawiać posłuszeństwa, co grozi kolejnymi awariami i całkowitym paraliżem trasy.

Co to oznacza dla Ciebie? Omijaj Trasę Łazienkowską szerokim łukiem

Jeśli planowałeś podróż z Pragi na lewy brzeg Wisły, musisz natychmiast zmienić plany.

  • Wybierz Most Siekierkowski lub Poniatowskiego: Choć tam również ruch jest wzmożony, to Trasa Łazienkowska jest w tej chwili „czarną dziurą” komunikacyjną.
  • Tramwaje to jedyny ratunek: jeżeli możesz, kieruj się na Aleję Waszyngtona lub Grochowską. Tramwaje nie stoją w korkach i są w tej chwili najpewniejszym środkiem transportu.
  • Nie wychodź z autobusu, jeżeli nie musisz: Marsz przez Most Łazienkowski przy -14 stopniach i silnym wietrze znad rzeki jest niebezpieczny. jeżeli nie jesteś przygotowany na takie warunki, lepiej poczekać w ciepłym pojeździe, choćby jeżeli oznacza to spóźnienie do pracy.

Aktualizacja drogowa:
Artykuł opisuje sytuację z godziny publikacji. Służby drogowe pracują na miejscu nad usunięciem zepsutego pojazdu. Rozładowanie zatoru może potrwać choćby kilka godzin.

Idź do oryginalnego materiału