Fot. Fb Asseco Resovia RzeszówAsseco Resovia przed sezonem stawiana była w gronie faworytów do medalu, ale rozgrywki PlusLigi 2025/2026 zakończyła na czwartym miejscu. Rzeszowianie również w rozgrywkach TAURON Pucharu Polski czy Ligi Mistrzów nie osiągnęli sukcesów.
SIATKÓWKA. PLUSLIGA
– Gdy nadszedł ten czas, najważniejsze mecze, no to była ta nasza gorsza strona, którą i tak wcześniej byliśmy w stanie pokazywać. Chodzi mi o to, iż cały sezon falowaliśmy, ale naprawdę mieliśmy dobre momenty i graliśmy bardzo fajnie. Mam wrażenie, iż gdzieś tam w ostatnim czasie to wszystko zgubiliśmy. Tak jak wspomniałem zaprezentowaliśmy tę naszą dużo gorszą stronę – stwierdził na portalu plusliga.pl, Artur Szalpuk, przyjmujący Asseco Resovii, który stwierdził, iż zespołowi zabrakło stabilizacji w grze.
– Widać to po Zawierciu, czy po Warszawie, gdzie gra jest ułożona, to wszystko jest takie płynne, wychodzą z trudnych sytuacji, a ja mam takie wrażenie, iż u nas jak coś jednego wyjdzie, to coś drugiego nie i potem na odwrót nagle. Jak ktoś przyjmie, to nie skończymy, jak ktoś nie przyjmie, to nie naprawimy tego wystawą. To nie są pretensje indywidualnie do nikogo, to jest po prostu obraz naszej drużyny. Ta gra była szarpana w tym sezonie, trzeba to sobie powiedzieć i bardzo duże wahania formy – mówił Szalpuk, który nie ukrywał rozczarowania sezonem.
– Nie zrealizowaliśmy żadnego celu, nie zdobyliśmy medalu. W przyszłym sezonie nie będziemy grali w Lidze Mistrzów. Ten klub jest budowany na takie cele, więc patrząc na to, nie spełniliśmy zadania. Co mogę więcej powiedzieć? To było 6-7 miesięcy ciężkiej pracy. Były lepsze momenty, były gorsze. Ta końcówka niestety gorsza, tak jak już wspomniałem, więc ciężko na ten moment spojrzeć pozytywnie lub mówić, iż wyciągamy pozytywy i zabieramy ze sobą. Osobiście nie jestem zadowolony. Ciężko jest mi być zadowolonym – mówił przyjmujący Asseco Resovii, który w meczu czwartym o brąz dostawał w ataku bardzo mało piłek. – Nie wiem skąd taka mała ilość piłek do mnie. W pierwszym meczu pojawiły się skurcze mięśni, ale w czwartym meczu byłem w 100 procentach gotowy do grania. Nie chcę też za dużo mówić, bo na niektóre rzeczy nie mam wpływu. Nie wiem co mam powiedzieć. Generalnie czuję się dobrze w ataku, uważam, iż to jest mój największy atut. Lubię atakować. Więcej nie będę mówił, bo w takich momentach łatwo jest powiedzieć coś, czego później będzie się żałowało – stwierdził Szalpuk, który był najjaśniejszą postacią zespołu w okresie 2025/2026. – Jednak tak końcówka trochę przykrywa wszystko. Szkoda, bo naprawdę to jest ciężka praca, jaką wkładasz i fajnie jest ją zakończyć choćby tym brązowym medalem. Wiem to z poprzednich dwóch lat. Zresztą nie mnie oceniać siebie. Jakoś ciężko teraz to tak płynnie i na gorąco wyjaśnić. Mam swoje myśli, ale nie chcę się niektórymi po prostu dzielić – mówił przyjmujący Asseco Resovii. Czy przez cały czas będzie bronił kolorów Asseco Resovii? – Podpisałem kontrakt na sezon. Nie wiem, albo i wiem co będzie w przyszłości. Pytanie tylko czy jestem w stanie pomóc temu klubowi – odpowiedział Szalpuk.
PRZECZYTAJ TEŻ: Marcina Janusz, kapitan Asseco Resovii: sezon oceniam na minus trzy

2 dni temu






![Pokazaliśmy charakter, odwracając w efektownym stylu losy meczu [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/CSC_0232.jpg)






