W tych branżach brakuje rąk do pracy. Poznaliśmy wyniki badania „Barometr Zawodów 2026” dla Mazowsza i Warszawy. Na Mazowszu, bezrobocie kształtuje się na poziomie 4,3%. Najmniejsze ma Warszawa, gdzie ten wskaźnik wynosi zaledwie 1,6%.
Jak mówi zastępca dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie Artur Pozorek, niedobory kadrowe na Mazowszu dotyczą przede wszystkim trzech grup zawodowych.
–Przede wszystkim transport i logistyka, a więc brakuje kierowców, ciężarówek, brakuje osób, które zajmują się logistyką, zajmują się obsługą różnego rodzaju magazynów. Brakuje nauczycieli, zwłaszcza przedmiotów dosyć specyficznych i opiekunów dla osób z niepełnosprawnościami. Medycyna, a więc lekarze, ale nie tylko, bo myślę, iż ten trend ogniskuje wokół pielęgniarek i osób opiekujących się osobami starszymi – podkreśla.
Nadwyżki pracowników
Artur Pozorek zaznacza, iż w Warszawie deficyty kadrowe dotyczą podobnych grup zawodowych, ale co interesujące stolica notuje także nadwyżki w niektórych sektorach.
– Tutaj zarysowuje się rzecz jasna element związany ze sztuczną inteligencją, która w dużej mierze wyręcza i dlatego przede wszystkim najbardziej zagrożeni w Warszawie nadwyżkowymi zawodami są graficy. Dziennikarze są również w tej grupie i generalnie można powiedzieć o pracownikach szeroko pojętych kierunków humanistycznych – wyjaśnia.
Rekord bezrobocia
Jak dodaje Pozorek, niechlubnym rekordzistą pod względem bezrobocia jest powiat szydłowiecki.
– Niestety w tym roku również badania z Alistopa wskazują, iż w powiecie szydłowieckim bezrobocie jest ciągle na bardzo wysokim wskaźniku wynoszącym 21,4. A więc Szydłowiec jest tutaj nie tylko oczywiście rekordzistą w skali Mazowsza, ale też rekordzistą w skali kraju – wskazuje.
Bezrobocie w całej Polsce wynosi 5,7%.

1 godzina temu












