Bez Błanika, Gustafsona i Zwoźnego w Płocku

1 godzina temu
Zdjęcie: Bez Błanika, Gustafsona i Zwoźnego w Płocku


Bez kontuzjowanych: Dawida Błanika, Szweda Simona Gustafsona i Huberta Zwoźnego będzie sobie musiała radzić Korona Kielce w piątkowym (28 sierpnia) meczu PKO BP Ekstraklasy w Płocku z Wisłą. To w znaczący sposób ogranicza kadrowe pole manewru trenerowi Jackowi Zielińskiemu.

Pierwszy z tych piłkarzy wystąpił w tym sezonie tylko w spotkaniu inauguracyjnym w Białymstoku z Jagiellonią, drugi także w domowym starciu z Legią, a trzeci urazu doznał w konfrontacji z Widzewem w Łodzi. Ostatni mecz ligowy z Motorem Lublin oglądali już razem z trybun Exbud Areny.

– Cała trójka trenuje jeszcze indywidualnie. Pod uwagę będą brani, ale nie wiem też, czy wszyscy, dopiero przy ustalaniu składu na pucharowy mecz z Widzewem – poinformował szkoleniowiec.

W spotkaniu z Motorem słabo zaprezentował się Stjepan Davidović, którego już w przerwie zmienił Hiszpan Nono. Nie oznacza to jednak, iż młody Chorwat usiądzie w Płocku na ławce rezerwowych.

– Stjepan wyglądał dobrze w tym tygodniu. Nono również prezentował się dobrze na treningach. To samo mógłbym powiedzieć jeszcze o kilku innych chłopakach. Mam o czym myśleć – stwierdził trener Żółto – Czerwonych.

Z pierwszym zespołem Korony znów trenował wyróżniający się w trzecioligowych rezerwach Janusz Nojszewski. Na razie jednak nie zmienia to jego pozycji w klubie.

– Nie dopisywałbym do tego żadnych teorii. Po prostu, dwa dni z nami trenował. Potrzebowaliśmy zawodnika o takich parametrach, na tę pozycję do gier taktycznych. Januszowi przyglądam się od dłuższego czasu, ale na chwilę obecną jego status się nie zmieni. Natomiast jest gdzieś tam w kręgu naszych zainteresowań – dodał Jacek Zieliński.

Janusz Nojszewski zawodnikiem Korony jest od lipca 2021 roku, ale wciąż jest względnie młody, bo ma 23 lata.

– To już jest taki wiek na zdobywanie trofeów, ale to jest naprawdę fajny chłopak. Miał trochę pecha. Ciąg kontuzji, urazów, które zawsze wytrącały go z rytmu, jak nasze zainteresowanie nim stawało się większe. Teraz od dłuższego czasu jest wszystko OK, więc niech się dalej rozwija. W sobotę będę oglądał na żywo mecz drugiego zespołu, więc będę się mu przyglądał – zakończył 65-letni szkoleniowiec.

Janusz Nojszewski w Ekstraklasie zadebiutował w sierpniu 2022 roku w meczu z Wisłą Płock. Trenerem Korony był wówczas Leszek Ojrzyński. Urodzony w Mińsku Mazowieckim piłkarz na najwyższym szczeblu rozgrywkowym wystąpił w sumie w pięciu spotkaniach, tylko u tego jednego szkoleniowca.

Idź do oryginalnego materiału