– Jako drużyna czujemy się w jakimś stopniu winni zaistniałej sytuacji – stwierdził piłkarz Korony Kielce, Dawid Błanik, zapytany o zmianę na stanowisku trenera.
W poniedziałek (19 października) od prowadzenia zespołu odsunięty został Jacek Zieliński, a we wtorek jego następcą mianowano Roberta Kolendowicza.
– Doskonale zdajemy sobie sprawę z sytuacji, w której się znaleźliśmy. Nie ma co ukrywać – nasz ostatni mecz z Lechem w Poznaniu (red. porażka 1:6) był bardzo słaby w wykonaniu całej drużyny. Myślę, iż wszyscy czujemy się w jakimś stopniu winni. Z tego miejsca chciałbym bardzo podziękować trenerowi Jackowi za czas, który spędził w Kielcach, oraz za pracę, którą tutaj wykonał. Teraz jednak zaczynamy nowy rozdział i cieszymy się, iż już za chwilę rozegramy kolejne spotkanie – powiedział najskuteczniejszy w zeszłym sezonie piłkarz Korony.
29-letni pomocnik miał już wcześniej okazję poznać Roberta Kolendowicza.
– Było to w czasach, gdy grałem w Pogoni Szczecin, a on pełnił tam funkcję asystenta trenera Kosty Runjaicia. Uważam, iż jest to szkoleniowiec niezwykle ambitny, który ma swoje marzenia i za wszelką cenę będzie dążył do ich spełnienia. Moim zdaniem trafia on do szatni i środowiska o bardzo wysokiej jakości. My również mamy swoje cele oraz marzenia, dlatego głęboko wierzę, iż to wszystko świetnie ze sobą współgra – zakończył wychowanek AKS Mikołów.
Dawid Błanik, który wraca do pełni formy po kontuzji, podkreślił, iż jest już gotowy do rywalizacji o miejsce w podstawowej jedenastce. Zdaje sobie jednak sprawę, iż ze względu na dużą konkurencję na skrzydłach nie będzie to łatwe zadanie.



1 godzina temu











