Bogdanka LUK Lublin trenuje w okrojonym składzie. „Czekamy na kadrowiczów”

4 dni temu
Zdjęcie: Bogdanka LUK Lublin trenuje w okrojonym składzie. „Czekamy na kadrowiczów”


Trwają siatkarskie mistrzostwa kontynentów: w Europie, Azji oraz Ameryce Północnej i Środkowej. Z tego powodu w bardzo okrojonym składzie do nowego sezonu Tauron Ligi przygotowują się siatkarze Bogdanki LUK Lublin. O szczegółach wiceprezes klubu Maciej Krzaczek.

– Naszych zakontraktowanych na przyszły sezon zawodników jest cały czas sześciu, ta liczba dodatkowych zmienia się cały czas. Na ten moment zostało nam dwóch do pomocy, ale w ramach możliwości dołączamy zawodników. Wiadomo, iż zawodników, którzy mają odpowiedni poziom sportowy na ten czas jest bardzo mało, gdyż przeważnie mają kluby i muszą w nich trenować, przygotowywać do sezonu. Ale trener i cały sztab zresztą nie narzeka na poziom sportowy, więc cieszymy się, iż ta mała grupa, która jest tutaj na miejscu ma możliwość odpowiedniego przygotowania się do sezonu.

RL: Tym, którzy są, nic zdrowotnie nie dolega?

– Nie, nie mamy żadnych sygnałów. Wszyscy zdrowi, gotowi do pracy. Ten cykl treningowy przebiega prawidłowo, więc jak najbardziej wszystko jest w porządku.

RL: Od kiedy będziecie mogli rozgrywać sparingi? Kiedy was będzie więcej?

– Będą teraz gry kontrolne, dlatego też mamy tych kilku dodatkowych zawodników, ponieważ nie bylibyśmy w stanie wystawić pełnej wartościowej szóstki. Natomiast kolejni zawodnicy po 20 września będą dołączać i na początku października będziemy już w pełnym składzie na jakieś 2 tygodnie przed sezonem.

RL: Czekamy teraz na mistrzostwa Europy. Czego spodziewa się pan po tym turnieju, w którym też będziemy oglądać zawodników Bogdanki LUK Lublin? Czy to oglądanie mistrzostw starego kontynentu będzie właśnie przez pryzmat tego jak prezentują się tutaj zawodnicy z Lublina?

– Na pewno, bo będzie nie tylko w polskiej kadrze sporo naszych zawodników. Również Alex Grozdanow, ale też i na innych kontynentach. Mamy przecież dwóch Japończyków, którzy walczą teraz w mistrzostwach Azji oraz mamy jeszcze Kanadyjczyka. Teraz rozgrywają się więc mistrzostwa poszczególnych kontynentów i my byśmy chcieli przede wszystkim, żeby jak najpóźniej do nas przyjechali, co znaczyłoby, iż są w finałach swoich mistrzostw. Natomiast tutaj o ile chodzi o ten rynek europejski liczymy, iż nasi – w sensie Polacy – przyjadą ostatni.

RL: Czy występy w narodowych reprezentacjach poza tym, iż oczywiście wiążą się z dumą, iż mamy takich dobrych zawodników, jednak nie powodują trochę drżenia w związku z zagrożeniem dotyczącym stanu zdrowia graczy?

– Na pewno zawodnicy, którzy grają w reprezentacjach są bardziej obciążeni niż zawodnicy, którzy mają możliwość regeneracji pomiędzy sezonami. Też na pewno jest inny cykl przygotowania zawodników, którzy wchodzą po odpoczynku. Wchodzą rytmicznie w treningi, które są systematycznie coraz bardziej wzmacniane i dostają coraz większe ilości godzin na hali i na siłowni. Inaczej wygląda to w sytuacji kadrowiczów, którzy po sezonie mają praktycznie parę dni wolnego i mają kolejne przygotowania, tak iż to na pewno inaczej wygląda. Natomiast jesteśmy przekonani i wiemy o tym, iż są w rękach najlepszych fachowców i oprócz oczywiście przypadkowej sytuacji, jakiejś kontuzji, czego oczywiście nikomu nie życzymy, to jesteśmy przekonani, iż wszystko powinno być w jak najlepszym porządku. My na pewno będziemy trzymać kciuki i będziemy się cieszyć, mam nadzieję, złotym medalem Europy.

Reprezentantami Polski są Marcin Komenda, Wilfredo Leon i Kewin Sasak, a w mistrzostwach Europy uczestniczy też Bułgar Aleks Grozdanov.

W mistrzostwach Azji w składzie Japonii są Ran Takahashi i Tomohiro Ogawa, a rywalizacji drużyn z Ameryki Północnej i Środkowej uczestniczy Kanadyjczyk Deanan Gyimah.

JK / opr. LisA

Fot. PAP/Darek Delmanowicz

Idź do oryginalnego materiału