Chce być mistrzem kalisteniki i reprezentować Końskie. Prosi o wsparcie [wideo, zdjęcia]

1 godzina temu

Piotr Kłosek to mieszkaniec Końskich i zapalony fan kalisteniki, czyli ćwiczeń, w których wykorzystuje się przede wszystkim masę własnego ciała. Młody konecczanin już teraz wykonuje ćwiczenia, które robią ogromne wrażenie, a trenuje wyłącznie na urządzeniach, które dostępne są na Osiedlu Warszawska. Chłopak chciałby reprezentować region w ogólnokrajowych zawodach, ale nie ma możliwości przygotowywania się do nich także poza okresem letnim – po prostu brakuje mu obiektu, w którym mógłby uprawiać kalistenikę także zimą.

Konecczanin szukał możliwości sportowego rozwoju i spędzania wolnego czasu wiele lat temu, jako bardzo młody chłopak. Zainspirował go youtuber Kura Workout, który pokazywał ćwiczenia i opowiadał o tym, iż kalistenika to zupełnie darmowy sport. Piotr tę trudną dziedzinę trenuje już od blisko siedmiu lat –„Trening kalisteniczny to jest trening z własną masą ciała. Opiera się na treningu bazowym z pompek, z dipów, czyli pompek na poręczach i z podciągnięć […] Z początku swoją przygodę z kalisteniką zacząłem na naszym ogródku jordanowskim na placu zabaw. Tu przeniosłem się po upływie dwóch lat przygody z kalisteniką. W okresie zimowym dotychczas trenowałem w domu rodzinnym, po czym tam miałem mało komfortu. Przeniosłem się do kolegów, braci, których serdecznie pozdrawiam i chciałbym im za to podziękować, iż udostępnili mi swój własny pokój, czyli Tomkowi, Zbyszkowi oraz ich mamie, Pani Dorocie. Serdecznie pozdrawiam ich i dziękuję. Oni dali mi ten rozwój, gdzie nauczyłem się niektórych elementów, rozwinąłem tam skrzydła. W okresach zimowych tam trenowałem, potem wyprowadziłem się od rodziców. Trenowałem głównie w domu, na drążku wolnostojącym, na dipach wolnostojących. I tak właśnie się to odbywało” – opowiada nam Piotr Kłosek.

I w tym miejscu rodzi się problem. Młody sportowiec nie może profesjonalnie trenować w mieszkaniu, czy domach znajomych. Jego największym marzeniem jest publicznie dostępny, zadaszony obiekt, w którym mógłby odbywać treningi – „Chciałbym bardzo rozwinąć się w tej swojej przygodzie, w pasji. Chciałbym właśnie, żeby miasto stworzyło mi warunki. Chciałbym godnie reprezentować swoje miasto na zawodach, bo jest to moje marzenie, żeby wystąpić na zawodach. Póki co amatorskich, potem zobaczymy” .

Piotr jako najlepsze miejsce do rozwoju wskazuje stadion OSiR, ale byłby wdzięczny za jakiekolwiek pomieszczenie z drążkami i podstawowym sprzętem, w którym mógłby rozwijać swoją pasję i swoje ciało – „Kalistenika jest sportem bardzo wymagającym od człowieka, budującym bardzo cierpliwości do siebie. To jest coś, co mnie napędza do tego sportu. Tak jak mówię, przygodę mam prawie siedmioletnią, dlatego poświęciłem się temu sportu […] Chciałbym zaapelować do sponsorów o wsparcie mnie, o przygotowanie do zawodów. Ja między innymi też będę się samodzielnie przygotowywał do nich. Wykupię sobie plan treningowy od ludzi, co już się znają na tym. Bo nie podejmę sam takiego kroku jako samouczek, po prostu wejdę w współpracę. Mam już kogoś na oku, także bardzo proszę o wsparcie, bardzo proszę o to, żeby mnie w tym wszystkim wspierać” – dodaje w rozmowie z nami Piotr.

A o dalszych postępach Piotra Kłoska i jego ewentualnych startach w zawodach będziemy Państwa informować. Każdy kto chciałby wesprzeć go w sportowej pasji może skontaktować się ze sportowcem mailowo: [email protected] lub telefonicznie: 786 344 298.

Zdjęcia:

Idź do oryginalnego materiału