Chwila, która mogła kosztować życie. Dramat na trasie S8

lukamaro.pl 1 godzina temu

Jedna sekunda. Tyle wystarczyło, by zwykła podróż zamieniła się w dramat rozgrywający się na oczach dziesiątek kierowców. Na trasie S8, tuż za węzłem Lazurowa w kierunku Białegostoku, doszło do poważnego wypadku drogowego, w którym łącznie brały udział cztery pojazdy.

Kierowca toyoty, starszy mężczyzna, prawdopodobnie stracił przytomność w trakcie jazdy. Samochód z ogromną siłą uderzył w bariery energochłonne. Auto dosłownie „wbiło się” w barierki. Jak się później okazało, mężczyzna nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. W wyniku uderzenia głową rozbił przednią szybę pojazdu.

Po odzyskaniu przytomności nie pamiętał nic. Ani momentu uderzenia, ani tego, co wydarzyło się chwilę wcześniej. Istnieje możliwość, iż posiadał zaświadczenie lekarskie zwalniające go z obowiązku zapinania pasów – jednak w tej chwili nie ma to znaczenia. Obrażenia głowy były faktem.

To jednak nie był koniec dramatu.

Chwile po pierwszym zdarzeniu jeden z kierowców gwałtownie zahamował. Za nim kolejni. Efekt domina był nieunikniony. W krótkim czasie doszło do kolejnych zderzeń i ostatecznie w wypadku uczestniczyły cztery pojazdy. Ruch na trasie S8 praktycznie stanął, a zablokowane zostały dwa pasy ruchu.

Jako pierwsi na miejscu pojawili się ratownicy z prywatnej karetki KAM-MED Ratownictwo Medyczne. Bez wahania zabezpieczyli miejsce kolizji, udzielili pierwszej pomocy poszkodowanemu kierowcy toyoty i czuwali nad bezpieczeństwem uczestników zdarzenia do czasu przyjazdu służb ratunkowych.

Ranny mężczyzna z urazem głowy został przetransportowany do szpitala przez Zespół Państwowego Ratownictwa Medycznego.

Ten wypadek to kolejny bolesny dowód na to, jak krucha jest granica między codziennością a tragedią. Chwila nieuwagi, nagłe zasłabnięcie, brak pasów bezpieczeństwa i życie w jednej sekundzie wymyka się spod kontroli.

Na drogach nie jesteśmy sami. Każda decyzja ma konsekwencje. Dla nas i dla innych.

Fot. Kamil Kozak

  • Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
Idź do oryginalnego materiału