Chwila na dachu pociągu dla lajków. SOK ostrzega: „Jeden z incydentów mógł skończyć się tragicznie”

2 godzin temu
Zdjęcie: Chwila na dachu pociągu dla lajków. SOK ostrzega: „Jeden z incydentów mógł skończyć się tragicznie” / fot. KGSOK


To miała być tylko chwila adrenaliny i szansa na zdobycie popularności w mediach społecznościowych, a mogło skończyć się tragedią. Straż Ochrony Kolei (SOK) alarmuje: powraca groźny trend polegający na jeździe na zewnętrznych elementach pociągów. Nowe incydenty odnotowano m.in. w okolicach Warszawy.

​Niebezpieczny trend rozlewa się na kolejne województwa

​Z danych przekazanych przez Straż Ochrony Kolei wynika, iż w ubiegłym roku najwięcej tego typu skrajnie nieodpowiedzialnych zachowań odnotowano w województwach małopolskim, łódzkim oraz na terenie aglomeracji śląskiej.

​Niestety, problem drastycznie narasta i zmienia swoją lokalizację. w tej chwili niepokojące incydenty zaczęły pojawiać się również w rejonie Warszawy. Formacja podkreśla, iż jedno z ostatnich zdarzeń w okolicach stolicy było o krok od zakończenia się katastrofą i utratą życia.

​Sekunda od tragedii: Upadek i 3000 woltów nad głową

​Funkcjonariusze SOK przypominają, iż każda próba jazdy poza wnętrzem wagonu – czy to na dachu, czy na elementach sprzęgów – to bezpośrednie igranie ze śmiercią. Przy prędkościach, jakie osiągają współczesne składy, choćby najmniejszy błąd, podmuch wiatru czy gwałtowne hamowanie mogą skończyć się:

  • ​Upadkiem bezpośrednio pod koła jadącego pociągu,
  • ​Uderzeniem o tory lub ostry tłuczeń kolejowy.

​Niewidzialne zagrożenie: Łuk elektryczny

​Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, iż śmiertelne niebezpieczeństwo czai się jeszcze zanim dotknie się jakichkolwiek przewodów. W kolejowej sieci trakcyjnej płynie prąd o ogromnym napięciu 3000 V.

Ważne: Aby doszło do porażenia, wcale nie trzeba dotknąć przewodu. Przy tak wysokim napięciu wystarczy samo zbliżenie się na niebezpieczną odległość, by nastąpił przeskok tzw. łuku elektrycznego. Szanse na przeżycie takiego porażenia są bliskie zeru.

​Apel do młodych: Lajki nie są warte życia

​Głównym motorem napędowym tego typu zachowań są internetowe wyzwania oraz chęć zaimponowania rówieśnikom filmami w mediach społecznościowych. SOK wystosował wstrząsający, ale niezwykle istotny apel, skierowany przede wszystkim do nastolatków i młodych dorosłych:

Żadne internetowe wyzwanie, nagranie czy chwilowa popularność w sieci nie są warte utraty zdrowia lub życia. Teren kolejowy to nie miejsce na popisy. Konsekwencje jednej, nieprzemyślanej decyzji mogą być nieodwracalne.

źródło: KGSOK

Idź do oryginalnego materiału