Spór wokół Strefy Czystego Transportu w Krakowie nie wygasa — wręcz przeciwnie, nabiera bardziej bezpośredniego i konfrontacyjnego charakteru. Po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przeciwnicy SCT zapowiadają protesty pod prywatnymi adresami osób odpowiedzialnych za wprowadzenie strefy: radnych miasta, prezydenta Krakowa oraz dyrektora ZDMK.
— My jesteśmy legalistami. Chcemy tylko działania, które są zgodne z prawem. Będziemy protestować już bezpośrednio pod domami radnych miasta Krakowa, prezydenta, dyrektora Franka, wszystkich tych odpowiedzialnych, w sposób oczywiście zgodny z prawem, bez żadnej gnojowicy, bez żadnych aktów wandalizmu — mówił na antenie Radio Kraków Adam Hareńczyk, działacz Stowarzyszenia Małopolski Bunt i były kandydat na prezydenta Krakowa.
Wyrok WSA: SCT zostaje, emocje rosną
Wyrok Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie nie spełnił oczekiwań przeciwników strefy. Sąd oddalił trzy skargi na uchwałę Rady Miasta Krakowa i jedynie częściowo uwzględnił skargę wojewody małopolskiego. najważniejsze rozstrzygnięcie jest jedno: SCT pozostaje w mocy.
WSA uchylił wybrane zapisy techniczne uchwały, rozszerzając katalog zwolnień z opłat. Z opłat za wjazd do strefy zwolnieni są m.in. wszyscy mieszkańcy Krakowa — niezależnie od meldunku — oraz osoby dojeżdżające do placówek medycznych, zarówno publicznych, jak i prywatnych. Jednocześnie sąd jednoznacznie stwierdził, iż rada miasta nie przekroczyła swoich kompetencji, ustanawiając SCT w obecnych granicach.
Dla strony społecznej to jednak za mało. W ich ocenie sąd nie rozwiązał problemu wykluczenia komunikacyjnego mieszkańców gmin ościennych ani realnych kosztów społecznych strefy. Stąd zapowiedź eskalacji protestów — już nie na placach i ulicach, ale pod domami decydentów.
Fundament SCT nienaruszony
Zupełnie inaczej wyrok interpretuje prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. W jego ocenie to polityczny i merytoryczny sukces miasta oraz potwierdzenie obranej strategii.
— Cieszę się, iż sąd pochylił się nad naszą argumentacją i ją przyjął. Strefa Czystego Transportu to kwestia zdrowia i życia Krakowian oraz osób przyjeżdżających do Krakowa — podkreślił prezydent po ogłoszeniu wyroku.
Miasto zapowiada korekty tych elementów uchwały, które zostały zakwestionowane przez sąd, ale jednocześnie jasno deklaruje, iż SCT pozostanie jednym z filarów polityki zdrowotnej i transportowej Krakowa. Wyrok jest nieprawomocny, jednak linia obrony miasta — konsekwentnie budowana w ostatnich tygodniach — okazała się skuteczna.
Kto wziął polityczną odpowiedzialność za SCT? Lista nazwisk
Uchwała o wprowadzeniu Strefy Czystego Transportu w Krakowie nie była decyzją abstrakcyjną ani techniczną. Zapadła większością głosów konkretnych radnych, którzy dziś — jak podkreślają przeciwnicy SCT — ponoszą polityczną odpowiedzialność za jej skutki społeczne i ekonomiczne.
Za przyjęciem uchwały głosowało 24 radnych z klubów Koalicji Obywatelskiej, Nowej Lewicy oraz Krakowa dla Mieszkańców. To właśnie w stosunku do tych osób zapowiadane są protesty:
Anna Bałdyga (KO)
Iwona Chamielec (KO)
Tomasz Daros (KO)
Bogumiła Drabik (KO)
Grażyna Fijałkowska (KO)
Grzegorz Garboliński (Nowa Lewica)
Joanna Hańderek (Nowa Lewica)
Marek Hohenauer (KO)
Bartłomiej Kocurek (KO)
Jakub Kosek (KO)
Zbigniew Kożuch (KO)
Tomasz Leśniak (Nowa Lewica)
Agnieszka Łętocha (KO)
Łukasz Maślona (Kraków dla Mieszkańców)
Magdalena Mazurkiewicz (KO)
Piotr Moskała (KO)
Edyta Nowak (KO)
Renata Piętka (KO)
Agnieszka Pogoda-Tota (KO)
Małgorzata Potocka (Nowa Lewica)
Edyta Sikora (KO)
Grzegorz Stawowy (KO)
Alicja Szczepańska (KO)
Maciej Żmuda (KO)
Dla strony społecznej to jasny sygnał: SCT ma swoich autorów, nazwiska i twarze. Zapowiadane protesty mają — jak deklarują organizatorzy — przebiegać w sposób legalny, ale ich celem jest bezpośrednie dotarcie do decydentów, którzy przegłosowali jedną z najbardziej kontrowersyjnych uchwał ostatnich lat.
Jedno jest pewne: temat Strefy Czystego Transportu jeszcze długo nie zniknie z krakowskiej debaty publicznej. A kolejne tygodnie pokażą, czy presja uliczna — tym razem bardzo osobista — przełoży się na realne decyzje polityczne.
(AI)

11 godzin temu








