Ćmienie

2 tygodni temu
Zadowolona z siebie Lovely wysiadła z autorikszy z dwudziestoma taka w dłoni. Promienie zimowego słońca przemknęły po jej ciele i spłynęły dalej na ziemię. Poczuła przyjemną senność. Wydawało jej się, iż jak tylko zamknie oczy, pozostanie w tej chwili przez wieczność.
Idź do oryginalnego materiału