Co za mecz! BSF wyrwał zwycięstwo po zaciętym boju na 26 sekund przed końcem! – ZDJĘCIA

1 godzina temu

Absolutnie szalony mecz w Bochni! W 4. kolejce Futsal Ekstraklasy BSF ABJ pokonał Red Dragons Pniewy 5:4 po zaciętym spotkaniu i emocjonującej wymianie ciosów. Zwycięska bramka padał na 26 sekund przed końcową syreną!

Goście przyjechali do Bochni szukać swoich pierwszych punktów w tym sezonie. Tę determinację było widać od pierwszego gwizdka.

Smoki objęły prowadzenie w 9. minucie po trafieniu Piotra Błaszyka. BSF odpowiedział dwie minuty później – do remisu doprowadził Minor Cabalceta. Kiedy wydawało się, iż pierwsza połowa zakończy się wynikiem 1:1, na 6 sekund przed przerwą Brayan Parra Toloza trafił dla Red Dragons. Goście schodzili więc do szatni, prowadząc 2:1.

Druga połowa rozpoczęła się kapitalnie dla BSF. Już po… sześciu sekundach gry do siatki trafił Mateusz Prokop i zrobiło się 2:2.

W 27. minucie Red Dragons ponownie wyszli na prowadzenie po golu Aleksandra Kozaka. Bochnianie kolejny raz odpowiedzieli – w 30. minucie Wojciech Przybyl doprowadził do remisu 3:3.

Największe emocje dopiero jednak nadchodziły. Atmosferę dodatkowo podgrzewały decyzje sędziów, którzy według publiczności zbyt rzadko używali gwizdka, nie dopatrując się fauli na bocheńskich zawodnikach.

Aż w końcu nadeszła 38. minuta i Justus Kunnas huknął z dystansu zdobywając bramkę na 4:3 – BSF po raz pierwszy w tym spotkaniu wyszedł na prowadzeniu.

Red Dragons natychmiast rzucili się do odrabiania strat, grając z wycofanym bramkarzem – i to przyniosło skutek: na 59 sekund przed końcem Adrian Ramirez wyrównał na 4:4…

To wciąż nie był koniec!

Bochnianie rzucili się do ataku, Na zegarze pozostawało zaledwie 26 sekund, a Piotr Matras ustawił się do wybicia rzutu rożnego. Jego rozegranie poprzedziło jeszcze długie sprawdzanie VAR, by zweryfikować, czy wcześniej nie było ręki w polu karnym. Matras wstrzelił piłkę w pole karne, ta przeszła między nogami Cabalcety i trafiła do Mateusza Prokopa, który wykorzystał idealną okazję i zdobył swojego drugiego gola tego wieczoru, zapewniając gospodarzom komplet punktów. Publiczność w hali dosłownie oszalała z radości!

BSF ABJ Bochnia – Red Dragons Pniewy 5:4 (1:2)

Bramki:

0:1 Piotr Błaszyk 9′
1:1 Minor Cabalceta 11′
1:2 Brayan Parra Toloza 20′

2:2 Mateusz Prokop 21′
2:3 Aleksander Kozak 27′
3:3 Wojciech Przybyl 30′
4:3 Justus Kunnas 38′
4:4 Adrian Ramirez 40′
5:4 Mateusz Prokop 40′

Idź do oryginalnego materiału