Cracovia przegrywa z Motorem. Sytuacja przed derbami robi się nerwowa

1 godzina temu

Cracovia nie wykorzystała atutu własnego boiska i skomplikowała sobie sytuację w ligowej tabeli. W piątkowym spotkaniu 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy „Pasy” podejmowały Motor Lublin. Choć gospodarze objęli prowadzenie, goście odpowiedzieli dwoma trafieniami i odwrócili losy spotkania.

Początek spotkania mógł jednak napawać krakowian optymizmem. Już w 3. minucie Motor mógł objąć prowadzenie, ale Karol Czubak przegrał pojedynek z Sebastianem Madejskim. Bramkarz Cracovii popisał się znakomitą interwencją po strzale głową napastnika gości.

W 8. minucie odpowiedział Ajdin Hasić. Pomocnik Cracovii przedarł się przez defensywę Motoru, ale jego uderzenie obronił Ivan Tratnik. Kilka minut później Bośniak był już skuteczniejszy. Po dośrodkowaniu i błędzie Yacine’a Bourhane’a piłka trafiła pod jego nogi. Hasić uderzył bez przyjęcia, futbolówka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. W 13. minucie było 1:0.

Cracovia mogła pójść za ciosem. W 16. minucie blisko szczęścia był Minchev, ale jego strzał obronił Tratnik. Gospodarze nie wykorzystali jednak kolejnych okazji, a Motor stopniowo przejmował inicjatywę.

W 23. minucie przyjezdni doprowadzili do wyrównania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła pod nogi Tina Plavoticia, który z bliska pokonał Madejskiego.

Krakowianie nie potrafili opanować sytuacji. W 39. minucie mieli znakomitą okazję na ponowne objęcie prowadzenia. Po świetnej akcji Vincenta Burleta piłka trafiła do Kristoffera Nordasa. Ten zamiast podawać do lepiej ustawionego Hasicia, zdecydował się na strzał i fatalnie spudłował.

Chwilę później zemściła się niewykorzystana szansa. W 40. minucie Rony Lopes otrzymał piłkę po zagraniu Christophera Simona i płaskim uderzeniem z kilkunastu metrów dał Motorowi prowadzenie 2:1.

Po przerwie Cracovia ruszyła do odrabiania strat. W 55. minucie Hasić minimalnie przestrzelił głową, a sześć minut później Minchev huknął z woleja w poprzeczkę. Gospodarze naciskali, ale nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze dysponowanego Tratnika. Motor również miał swoje okazje, a Madejski musiał kilkukrotnie ratować zespół przed kolejnym trafieniem.

Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. Cracovia przegrała z Motorem 1:2 i nie poprawiła swojej sytuacji w tabeli.

Dla „Pasów” to szczególnie bolesna porażka w kontekście zbliżających się derbów Krakowa. Zespół Bartosza Grzelaka potrzebuje punktów, a kolejna strata w meczu z bezpośrednim rywalem z dolnej części tabeli zwiększa presję przed jednym z najważniejszych spotkań sezonu.

Idź do oryginalnego materiału