Piłkarki manualne Korony Handball wciąż są w tym sezonie niepokonane. W 7. kolejce Ligi Centralnej Kielczanki wygrały przed własną publicznością z Eneą Piłką Ręczną Poznań 36:26 (18:10). Była to pierwsza porażka zespołu ze stolicy Wielkopolski w jesiennej części rozgrywek zaplecza LOTTO Superligi.
Na ławce rezerwowych drużyny gospodyń zabrakło Szymona Żaby-Żabińskiego. Za czerwoną kartkę otrzymaną w poprzedniej kolejce w Płocku został on odsunięty od prowadzenia swoich podopiecznych w dwóch meczach. 41-latka zastąpiła druga trener, Katarzyna Grabarczyk.
Pod nieobecność pierwszej bramkarki, Niny Smelcerz, bardzo dobrze zaprezentowały się w tym meczu 19-letnia Zofia Mazur i 30-letnia Aleksandra Januchta.
– Cieszymy się, iż mogłyśmy godnie zastąpić Ninę. Ja mam już trochę swojego doświadczenia, więc może mniej się ruszam, ale za to analizuję grę. Zosia jest perspektywiczną zawodniczką, więc to świetnie. Trzeba wiedzieć, kiedy ustąpić młodszym, ale cieszę się, iż akurat w tym spotkaniu mogłam dać drużynie realną wartość – powiedziała Aleksandra Januchta.
– Zawsze wierzyłam w to, iż wygramy, chociaż większość z nas myślała, iż to będzie bardzo ciężki mecz i zacięta walka „na żyletki”. Wszystkie dałyśmy z siebie jak najwięcej, żeby tylko zwyciężyć. Musiałyśmy mocno skoncentrować się w obronie, bo dziewczyny z Poznania lubią rzucać z drugiej linii oraz z podłoża. Trzeba było zachować pełne skupienie i ostro grać w defensywie. Dzięki temu rywalki oddawały mało rzutów, a jeżeli już do nich dochodziło, to z trudnych pozycji. Dałyśmy radę, a w ataku dziewczyny również spisały się znakomicie – dodała Zofia Mazur.
Tytuł MVP tego spotkania w zespole „Koroneczek” zdobyła skrzydłowa Julia Łucak.
– Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się takiego wyniku i myślę, iż żadna z nas go nie oczekiwała. Bardziej nastawiałyśmy się po prostu na ciężką walkę. Poznań naprawdę pokazał serce i walczył do końca. Wynik jest bardzo satysfakcjonujący. Był co prawda moment, w którym rywalki nas doganiały, ale później znowu się zmobilizowałyśmy. Przez cały mecz bardzo się wspierałyśmy i stworzyłyśmy zgrany zespół – stwierdziła 22-latka.
Najwięcej bramek dla gospodyń – aż 7 – zdobyła rozgrywająca Magdalena Berlińska. W sobotę, 7 listopada, Korona Handball zmierzy się na wyjeździe z outsiderem rozgrywek, SMS ZPRP Płock.

1 godzina temu












