Dawny bar „U Michała” na razie nie zostanie zburzony. Unieważniono przetarg na rozbiórkę

28 minut temu

Budynek przy Placu Grunwaldzkim 7, w którym dawniej mieściła się popularna gospoda i bar „U Michała”, na razie nie zostanie zburzony. Świdnicki magistrat unieważnił przetarg na wykonanie prac rozbiórkowych, które pierwotnie miały zostać zrealizowane do końca września.

TEGO NIE PRZECZYTASZ W „MEDIACH” SAMORZĄDOWYCH

Historia niepozornego budynku przy Placu Grunwaldzkim 7 może sięgać – zdaniem badaczy świdnickich dziejów – końca XVIII wieku. Od początku swojego istnienia pełnił on rolę gospody i z karmieniem mieszkańców kojarzy się także współczesnym Świdniczanom. To tutaj mieścił się lubiany przede wszystkim za flaczki i cynaderki bar „u Michała”. W ostatnich latach budynek stał opustoszały i niszczał. W listopadzie 2017 roku został on zaliczony do grona budynków, które zakwalifikowano do wysiedlenia i wyburzenia z uwagi na ich stan.

We wrześniu 2024 roku przeprowadzono oględziny obiektu i na ich podstawie sporządzono ekspertyzę, w której potwierdzono, iż budynek jest „w stanie technicznym złym/przedawaryjnym”. – Ponad wszelką wątpliwość uznać należy brak uzasadnienia, z punktu widzenie ekonomicznego, dla przeprowadzenia remontu kapitalnego obiektu, bowiem (…) zużycie techniczne obiektu oszacowano na poziomie 81,1%. Pomiary wilgotności potwierdziły zawilgocenia: ścian, elementów obudowy sufitów, stropów, elementów więźby – wskazali autorzy ekspertyzy wykonanej na zlecenie Urzędu Miejskiego w Świdnicy. Na tej podstawie Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków we Wrocławiu dopuścił możliwość przeprowadzenia rozbiórki budynku.

Pod koniec lutego 2026 roku z ofertą odratowania i zagospodarowania obiektu wystąpił świdnicki przedsiębiorca Paweł Sawa, który zaproponował odkupienie nieruchomości za złotówkę i przeprowadzenie na własny koszt, pod nadzorem konserwatora, remontu w ciągu 42 miesięcy od daty podpisania aktu notarialnego. Argumentował on, iż dzięki temu miasto nie musiałoby ponosić wydatków związanych z rozbiórką budynku, a w zamian pojawiłaby się szansa na przywrócenie legendy flaków. Zamiast pustego placu po rozbiórce (lub parkingu), oferuję przywrócenie budynkowi blasku i nadanie mu nowych funkcji (np. usługowo-gastronomicznych, co podniesie atrakcyjność reprezentacyjnego punktu miasta w sąsiedztwie dworca PKP – proponował, kierując w tej sprawie pismo m.in. do prezydent Świdnicy i miejskich radnych. Pomysł przedsiębiorcy nie zyskał aprobaty.

W maju 2026 roku Urząd Miejski w Świdnicy ogłosił przetarg na rozbiórkę budynku przy Placu Grunwaldzkim 7 oraz murów okalających działkę, wykonanie rekultywacji terenu oraz uzupełnienie docieplenia sąsiedniego budynku przy Placu Grunwaldzkim 6. Zadanie to miało zostać zrealizowane do 30 września 2026 roku, natomiast na wykonanie prac miasto zamierzało przeznaczyć 567 tysięcy złotych. 12 czerwca przekazano, iż do przetargu przystąpiły cztery firmy, które zaproponowały wykonanie rozbiórki za kwoty sięgające od niemal 171 tysięcy do ponad 470 tysięcy złotych.

Od tego momentu w sprawie planowanej rozbiórki panowała cisza, którą przerwano dopiero kilka dni temu, informując o unieważnieniu postępowania przetargowego. – Zamawiający w postępowaniu o udzielenie zamówienia wyznaczył termin składania ofert do dnia 12 czerwca 2026 roku do godziny 9.00. W wyznaczonym terminie do zamawiającego wpłynęły 4 oferty (…) W toku badania i oceny ofert wszystkie złożone oferty zostały odrzucone – stwierdzono w uzasadnieniu zawiadomienia datowanego na 21 sierpnia. Z tego względu podjęto decyzję o unieważnieniu przetargu.

Obecnie nie wiadomo, z jakiego powodu odrzucono wszystkie oferty firm zainteresowanych realizację prac rozbiórkowych. Czy ogłoszony zostanie kolejny przetarg obejmujący taki sam lub inny zakres robót? Czy możne rozważana jest rezygnacja z realizacji tego zadania? Z pytaniami w tej sprawie zwróciliśmy się do Urzędu Miejskiego w Świdnicy.

1 z 15

/mn/

Idź do oryginalnego materiału