Dramat na przeprawie promowej w Świnoujściu. Turyści i mieszkańcy bezradni. „Miasto nie jest gotowe”
Świnoujście po raz kolejny mierzy się z komunikacyjnym chaosem. Na przeprawie promowej typu Bielik doszło do awarii jedynego kursującego promu. Efekt? Tłumy zdezorientowanych mieszkańców i turystów, kolejki, nerwy i ogromne problemy z przedostaniem się między wyspami. Wszystko dzieje się tuż przed urodzinami miasta i rozpoczęciem kolejnych wydarzeń, które mają przyciągać turystów nad morze.
Mieszkańcy nie kryją oburzenia. Turyści są bezradni. Rowerzyści stoją z przyczepkami i nie mają jak przeprawić się na drugą stronę. Autobusy zastępcze są przepełnione i nie zabierają wszystkich pasażerów. Wiele osób mówi wprost: „to jest dramat”.
W ostatnich miesiącach problemy z przeprawą promową powtarzają się regularnie. Dochodziło już wcześniej do awarii jednostek Bielik, wprowadzano komunikację zastępczą, a mieszkańcy alarmowali, iż system jest coraz bardziej niewydolny.
Tunel rozwiązał problem samochodów. Ale co z pieszymi, rowerzystami i turystami?
Tunel pod Świną miał być symbolem nowoczesnego Świnoujścia i rzeczywiście dla kierowców stał się ogromnym ułatwieniem. Problem polega jednak na tym, iż miasto przez cały czas potrzebuje sprawnie działającej komunikacji promowej dla pieszych, rowerzystów, turystów oraz mieszkańców korzystających z transportu publicznego.
Dziś widać wyraźnie, iż jeden problem rozwiązano, ale drugi pozostawiono samemu sobie.
Na miejscu pojawiają się dramatyczne sceny. Rodziny z walizkami próbują dostać się na drugą stronę miasta. Turyści nie rozumieją, dlaczego w jednym z najważniejszych nadmorskich kurortów w Polsce dochodzi do takich sytuacji na początku sezonu.
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy rowerzystów. Świnoujście od lat promuje się jako miasto przyjazne rowerom i część międzynarodowych tras rowerowych nad Bałtykiem. Tymczasem przyczepka do przewozu rowerów okazuje się zdecydowanie za mała, a wielu rowerzystów zwyczajnie nie ma możliwości kontynuowania podróży.
„Miasto nie jest przygotowane komunikacyjnie”
Coraz częściej mieszkańcy zadają publiczne pytania:
- Dlaczego nie przygotowano realnego planu awaryjnego?
- Dlaczego komunikacja zastępcza jest niewydolna?
- Dlaczego autobusy nie są w stanie zabrać wszystkich pasażerów?
- Dlaczego przed sezonem turystycznym system działa na granicy wydolności?
Władze miasta od miesięcy uspokajają, iż sytuacja jest pod kontrolą. Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Kolejne awarie Bielików powodują ogromne utrudnienia i pokazują, iż system komunikacyjny Świnoujścia jest bardzo wrażliwy na choćby jedną usterkę.
Urodziny miasta i wielkie imprezy. Ale czy ktoś pomyślał o komunikacji?
Za chwilę Świnoujście będzie świętowało kolejne wydarzenia miejskie i początek sezonu turystycznego. Do miasta przyjadą tysiące ludzi. Pytanie brzmi: jak oni mają się sprawnie przemieszczać?
Bo dziś mieszkańcy słyszą głównie o sukcesach, inwestycjach i promocji miasta, ale kiedy dochodzi do realnego kryzysu komunikacyjnego, okazuje się, iż brakuje podstawowych rozwiązań organizacyjnych.
W sieci pojawia się coraz więcej komentarzy pełnych frustracji. Ludzie piszą o chaosie, braku informacji i kompletnym zagubieniu turystów, którzy nie wiedzą, jak dostać się na drugą stronę miasta.
Awaria za awarią. Mieszkańcy tracą cierpliwość
Problemy z promami Bielik nie są nowością. W 2026 roku wielokrotnie dochodziło już do awarii jednostek kursujących na przeprawie Warszów. Uruchamiano autobusy zastępcze, zmieniano rozkłady i apelowano o cierpliwość.
Mieszkańcy coraz częściej pytają jednak, czy ktoś rzeczywiście panuje nad sytuacją i czy miasto posiada realną strategię zabezpieczenia komunikacji na wypadek kolejnych problemów technicznych.
Bo dziś wystarczy awaria jednego promu, aby całe miasto zostało sparaliżowane.
A sezon wakacyjny dopiero się zaczyna.

Dramat na przeprawie promowej w Świnoujściu. Turyści i mieszkańcy bezradni. „Miasto nie jest gotowe”

1 godzina temu













