Spotkanie zaczęło się koszmarnie dla beniaminka. Już w 15. minucie gospodarze objęli prowadzenie po samobójczym golu Ołeksandra Azackiego. Trzynaście minut później Kamil Wojtyra głową podwyższył na 2:0.
Warta długo nie mogła znaleźć odpowiedzi, ale jeszcze przed przerwą wróciła do gry. W 41. minucie Kamil Lepczyński zmniejszył stratę na 2:1.
Druga połowa pełna szaleństwa
Po zmianie stron poznaniacy gwałtownie doprowadzili do wyrównania. Sędzia po analizie VAR podyktował karnego, a Marcel Stefaniak pewnie go wykorzystał – 2:2.
Remis nie utrzymał się długo. W 65. minucie Konrad Andrzejczak efektownym wolejem znów wyprowadził Polonię na prowadzenie. Tuż przed końcem Kamil Wojtyra wykorzystał sytuację sam na sam i podwyższył na 4:2.
Warta nie złożyła broni. Już w doliczonym czasie Mateusz Stanek zdobył kontaktowego gola, ale na kolejne trafienie zabrakło czasu.
Dla Zielonych to był pierwszy ligowy mecz po powrocie na zaplecze Ekstraklasy. Mimo porażki pokazali charakter, odrabiając dwubramkową stratę i walcząc do końca.
Warta już w kolejnych kolejkach będzie chciała pokazać, iż do I ligi wróciła po to, by walczyć o najwyższe cele.x

1 godzina temu















