Zamknięcie kilka tygodni temu przejazdu drogą krajową nr 34 w okolicach Dobromierza sparaliżowało niewielki Serwinów. Wąska droga gminna, która stała się objazdem, jest intensywnie eksploatowana przez samochody ciężarowe. Nie pomogło ani ustawienie znaków ograniczających wjazd pojazdów powyżej 3,5 tony, ani policyjne kontrole. – Czujemy się oszukani i rozgoryczeni – wskazują mieszkańcy i pytają, czy musi dość do tragedii, żeby wreszcie zwrócono uwagę na ich problem. Do sprawy odniósł się wójt gminy Dobromierz Jerzy Ulbin.

Powodem zamknięcia przejazdu jest przeprowadzenie kompleksowego remontu mostu drogowego, które odbywa się na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Realizacja prac ma potrwać do września bieżącego roku.
– Remont mostu, który wymusza na kierowcach przejazd przez Serwinów trwa od 7 kwietnia. W tym czasie gmina dwukrotnie utwardziła pobocza, ustawiła znaki informujące kierowców, w którą stronę mają jechać i ograniczenia tonażu. Zapomniano jednak o bezpieczeństwie mieszkańców. Do tej pory nie ustawiono żadnych znaków informujących o szkolnym przystanku dla dzieci. Dzieci odbierane są prosto z drogi. Nie ustawiono znaków ograniczających prędkość przy placu zabaw ani żadnych spowalniaczy. Przez wiejskie drogi przez cały czas przejeżdżają tiry, autobusy z dużą prędkością. Dochodzi do sytuacji „zakleszczenia się” aut na wąskich drogach. Piesi nie mają gdzie uciec w przypadku nadjeżdżających aut – poinformowali 16 maja mieszkańcy Serwinowa.

Sytuację komplikuje prowadzona w pobliżu, na drodze krajowej nr 5, budowa dwóch rond, prowadzona przez gminę Dobromierz. – Pędzące przez wieś tiry stanowią zagrożenie, szczególnie dla osób w okolicy sklepu Dino – skarżą się mieszkańcy.
– Ponieważ do tej pory osoby odpowiedzialne za drogę nie wykonały żadnych ruchów, mieszkańcy rozwiesili na terenie wsi banery informujące o ograniczeniach prędkości i braku objazdu(…). Mamy nadzieję, iż przynajmniej w ten sposób przypomnimy kierowcom, iż to nie droga tranzytowa tylko nasza miejscowość, teren zabudowany, gdzie powinni zachować szczególną ostrożność – dodają mieszkańcy. Są rozgoryczeni, bo o trwających problemach z wójtem rozmawiali podczas spotkania 30 kwietnia.
18 maja skierowane zostały pytania w tej sprawie do gminy Dobromierz.
– Gmina Dobromierz nie ma bezpośredniego wpływu na niewłaściwe zachowanie części kierowców łamiących przepisy prawa i nie stosujących się do wprowadzonego oznakowania, które definitywnie wyklucza wjazd do Serwinowa pojazdów powyżej 3,5 t, poza pojazdami służb komunalnych, rolniczych i komunikacji publicznej, zaopatrzenia firm na terenie wsi, czy pojazdów z identyfikatorem wydanym przez gminę (dot. jedynie firm prowadzących działalność na terenie miejscowości i prowadzących roboty budowlane) – wskazuje Jerzy Ulbin, ale zapowiada podjecie dodatkowych działań, których dopominali się mieszkańcy.
– W wyniku uzgodnień z sołectwem w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu na drogach gminnych oraz zmiany stałej organizacji ruchu w Serwinowie, wprowadzone zostaną dodatkowe środki bezpieczeństwa polegające na wyznaczeniu stref ograniczenia prędkości do 30 km/h, montażu 4 spowalniaczy, radarowego wyświetlacza prędkości i tablic ostrzegawczych – zadeklarował 19 maja w odpowiedzi wójt gminy Dobromierz.
– Zostanie też wyznaczone przejście dla pieszych wraz z zatoczką przystankową. Zakres tych zmian wymagał opracowania projektu organizacji ruchu. Bezpieczeństwo dzieci jest dla nas szczególnie ważne, stąd w ramach każdorazowej umowy zawartej z przewoźnikiem na dowóz dzieci, zapewnione jest wsparcie opiekuna szkolnego. Przy placu zabaw realizowane są prace związane z jego wygrodzeniem w ramach funduszu sołeckiego – wymienia wójt Ulbin.
/red./
Zdjęcia nadesłane przez mieszkańców Serwinowa

1 godzina temu









