Przed tygodniem na Chorten Arenie przy ul. Słonecznej w Białymstoku Jagiellonia wykonała potężny krok w stronę pucharowej jesieni, rozbijając mistrza Gruzji aż 4:0. Do rewanżowego starcia w Tbilisi żółto-czerwoni przystępowali z ogromną zaliczką, ale o jakimkolwiek lekceważeniu rywala nie mogło być mowy. Zespół z Białegostoku doskonale pamiętał niedawny przypadek Lecha Poznań, co było najlepszą lekcją koncentracji i profesjonalizmu.
Od pierwszych minut rewanżu białostoczanie postawili na mądrą i chłodną kalkulację. Choć gospodarze próbowali mocniej przycisnąć na początku meczu, Jagiellonia natychmiast studziła ich zapał. Już w 5. minucie Jesús Imaz wyprzedził obrońców, minął bramkarza Iberii, ale uderzając z trudnego, ostrego kąta trafił jedynie w boczną siatkę. Chwilę wcześniej groźny strzał głową po rzucie wolnym efektownie i przytomnie obronił Sławomir Abramowicz, natychmiast napędzając groźny kontratak żółto-cze

2 godzin temu















