Dwa listy, dwie teologie? Św. Paweł a list KEP w sprawie Żydów

3 tygodni temu

Opublikowany dwa tygodnie przed Świętami Wielkiej Nocy list Komisji Episkopatu Polski wzbudził szerokie kontrowersje, prowokując do potrzebnej dyskusji o katolickiej teologii judaizmu. Dla porównania, św. Paweł w Liście do Rzymian na pytanie o Żydów odpowiada następująco: przeznaczenie Izraela rzeczywiście pozostaje niezmienne… ale jest nim przyjęcie Mesjasza.

Newsletter

Dołącz do grona zawsze poinformowanych! Zapisz się na newsletter i otrzymuj cotygodniowe podsumowania naszej działalności oraz informacje o nadchodzących wydarzeniach.

Zapisywanie…
Zapisuję się

Dziękujemy za zapis do naszego newslettera!

21 marca br. Komisja Episkopatu Polski opublikowała list upamiętniający 40. rocznicę wizyty św. Jana Pawła II w rzymskiej synagodze. Obok historycznego wspomnienia, autorzy listu przywołali w nim szereg stwierdzeń potępiających antysemityzm, podkreślających niezmienność Bożego wybrania Izraela, a choćby zachęcających wiernych do odwiedzenia synagog i pozytywnie odnoszących się do zbawienia osiąganego przez Żydów pomimo braku wiary w Mesjasza. List, zawierający tak wiele mocnych tez, wywołał silne kontrowersje i lawinę komentarzy zarówno wśród świeckich[1], jak i duchownych[2].

Jak zawsze jednak teologiczne kontrowersje przetaczające się przez Kościół stanowić mogą bezcenną okazję do uporządkowania i zharmonizowania całości nauczania na dany temat przekazanego nam przez Objawienie. Niniejszy artykuł absolutnie nie podejmuje próby osiągnięcia tego zadania, ale stawia sobie cel znacznie skromniejszy – przyjrzyjmy się innemu Listowi, w którym zagadnienie znaczenia judaizmu z perspektywy Kościoła zostało obszernie poruszone i na który to List powoływali się sami autorzy dokumentu Komisji Episkopatu Polski. Mowa o Liście do Rzymian autorstwa jednego z najważniejszych teologów w dziejach – św. Pawła z Tarsu, który właśnie w tym najbardziej systematycznym studium swojego autorstwa poświęcił tak wiele uwagi Staremu i Nowemu Przymierzu, a także Żydom i ich Mesjaszowi. Wierzę, iż podążanie szlakiem wytyczonym przez Apostoła Narodów pozwoli dostrzec ramy, w których poruszała się katolicka teologia kolejnych wieków i w których poruszać powinna się także dzisiaj. Zarazem gorąco zachęcam każdego czytelnika do osobistej – acz zgodnej z trzema zasadami interpretacji Pisma Świętego wymienionymi w Katechizmie Kościoła Katolickiego (jedność treści całego Pisma Świętego, czytanie w żywej Tradycji całego Kościoła i kierownicza rola tzw. analogii wiary – KKK 111–114) – lektury Listu w celu kształtowania własnego „zmysłu wiary” – sensus fidei.

Prymat Chrystusa w zwiastowaniu św. Pawła

Próbując odpowiedzieć na pytanie o wyjątkowość Żydów w oparciu o pisma Świętego Pawła, gwałtownie napotkamy na podstawowy problem, którym jest drugorzędność (choć nie nieobecność!) tego zagadnienia w teologii zorientowanej wokół wyjątkowości Chrystusa. Zarówno u św. Pawła, jak i szerzej w Nowym Testamencie, Chrystus jawi się jako wypełnienie figur i obietnic Starego Przymierza: drugi Adam (I Kor 15, 22), prawdziwy Izrael (Mt 2, 15), nowy Mojżesz (Dz 3, 22-23) – zgrzyt pojawia się więc zawsze, ilekroć ktokolwiek wykorzystuje Pismo Święte obydwu Testamentów, by z jego pomocą budować „wyniosłą teologię” (high view of) Żydów z pominięciem lub drugorzędnym potraktowaniem… Króla Żydów.

Już lektura pierwszych rozdziałów (a choćby wersetów) Listu do Rzymian unaocznia, iż prymat Jezusa Chrystusa w zwiastowaniu św. Pawła czytelnie przekłada się na rozłożenie akcentów w teologii listu: „Paweł, sługa Chrystusa Jezusa […] przeznaczony do głoszenia Ewangelii Bożej […] o Jezusie Chrystusie, Panu Naszym, przez którego otrzymaliśmy łaskę i apostolstwo, abyśmy dla imienia Jego przywiedli do posłuszeństwa wiary wszystkie narody”[3] (Rz 1,1.4–5). W świetle przybycia Mesjasza kluczowym rozróżnieniem dla św. Pawła nie jest rozróżnienie między Żydem a poganinem, zniesione właśnie przez uniwersalność Ewangelii: „Bo ja nie wstydzę się Ewangelii, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu dla wszystkich wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka” (Rz 1, 16).

Buduj z nami Nowy Ład!

Twoje wsparcie to inwestycja w rozwój Polski. Pomóż nam budować niezależny portal opinii broniący polskiej suwerenności i wartości narodowych.

Wpłacam teraz

Sprawiedliwość i miłosierdzie nie mają względu na osobę

Już na początku swojego Listu Paweł podkreśla bowiem, iż zbawienie (oraz potępienie) przypadną obydwu tym grupom na tych samych zasadach: „Utrapienie i ucisk spadnie na duszę każdego człowieka, który popełnia złe, najprzód Żyda, potem i Greka, a chwała i cześć, i pokój każdemu, który czyni dobrze, najpierw Żydowi, a potem i Grekowi, albowiem u Boga nie ma względu na osobę” (Rz 2, 9–11); „Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie […] Albowiem jeden jest Bóg, który usprawiedliwi obrzezanych na podstawie wiary, a nieobrzezanych przez wiarę” (Rz 3, 23–24, 30).

Także Autor Listu do Hebrajczyków – napisanego prawdopodobnie do chrześcijan żydowskiego pochodzenia jeszcze w czasach istnienia jerozolimskiej świątyni i starotestamentowego kultu – podkreśla tymczasowość i inherentną niedoskonałość mojżeszowego przymierza, które choćby przed przybyciem Chrystusa było zbawcze o tyle, o ile prospektywnie przepowiadało Jego przyjście i odwoływało się do mocy Bożej łaski. Samo w sobie ani wcześniej, ani w tej chwili nie mogło gładzić grzechów ani udoskonalić wiernych, choć jego przyjęcie z adekwatną postawą serca prowadziło do duchowej komunii z Chrystusem (I Kor 10, 1–4; Hebr 7, 18–19; 10, 1–18).

Dlatego właśnie trwanie przy Prawie Mojżeszowym bez wiary w Chrystusa nie jawi się u Pawła jako możliwa droga usprawiedliwienia: „Daję im bowiem świadectwo, iż mają gorliwość dla Boga, ale gorliwość nierozsądną, bo nie znając usprawiedliwienia, które pochodzi od Boga, a własne siłując ustanowić, nie podporządkowali się usprawiedliwieniu Bożemu. Albowiem końcem prawa jest Chrystus, aby był usprawiedliwiony każdy, kto wierzy” (Rz 10,2-4). Według Pawła, obstawanie przy prawie Mojżesza przy ignorowaniu Mesjasza nie jest wiernością Prawu, a nieuprawnioną samowolą, zasadzoną na niezrozumieniu zarówno Jezusa, jak i samego Mojżesza. Tym bardziej niejednoznaczne jest stwierdzenie padające w liście KEP, jakoby „Bóg nie odwołał Pierwszego Przymierza” – bo choć nie zostało ono odwołane, to znalazło swoje wypełnienie w Chrystusie i w tym sensie już nie obowiązuje w ten sam sposób.

To kolejny istotny element teologii Pawła, który podkreśla służebność i tymczasowość przymierza Mojżeszowego (oraz rytu obrzezania) w jego starotestamentowej formie, wskazując nie tylko na przyjście Mesjasza, ale także na chrześcijańskie z natury (bo uwarunkowane zaufaniem i posłuszeństwem) przymierze z Abrahamem poprzedzające wydarzenia na Synaju. „Albowiem nie na podstawie zakonu była dana obietnica Abrahamowi bądź jego potomstwu, iż ma być dziedzicem świata, ale na podstawie usprawiedliwienia z wiary […] Obietnica została dana na podstawie wiary, aby była z łaski i aby była zapewniona całemu potomstwu, nie tylko temu, które polega na prawie, ale i temu, które ma wiarę Abrahama, ojca nas wszystkich” (Rz 4, 13.16).

Innymi słowy, Apostoł Paweł argumentujący za włączeniem pogan do Kościoła bez konieczności przyjęcia przez nich obrzezania (a więc pogan jako pogan, a nie jako konwertytów na judaizm) wskazuje, iż dołączają oni do ludu Bożego w oparciu o tę samą, starszą i bardziej pierwotną – a teraz spełnioną w Chrystusie – dynamikę Boga wchodzącego w relację z ludzkością. Kard. Joseph Ratzinger w trakcie wykładów wygłoszonych na Académie des Sciences Morales et Politiques wyjaśnia to, powiadając: „Wprowadzając rozróżnienie między przymierzem z Abrahamem a przymierzem z Mojżeszem, Paweł zupełnie poprawnie interpretuje tekst Biblii. W wyniku tego rozróżnienia zostało jednak jednocześnie usunięte ostre przeciwstawienie Starego i Nowego Przymierza oraz ukazano pełną napięć jedność całej historii, w której w wielu przymierzach realizowane jest jedno przymierze”[4].

A jednak wybrani? O Żydach po Chrystusie

Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, iż po przyjściu Mesjasza Żydzi znikają z historii zbawienia – dla św. Pawła problem żydowski ma wymiar nie tylko soteriologiczny, ale także historiozoficzny i eschatologiczny. najważniejsze stwierdzenia św. Pawła „czy Bóg odrzucił swój lud? Bynajmniej” (Rz 11,1a) oraz „nieodwołalne są dary i powołanie Boże” (Rz 11,29), które pojawiają się w liście KEP, oryginalnie zapisane zostały w kontekście szerszego wywodu, którego pominięcie prowadzi do fundamentalnego zniekształcenia i spłycenia myśli św. Pawła.

W wąskim, soteriologicznym sensie, Paweł wyjaśnia, iż Bóg nie odrzucił swojego ludu w sensie absolutnym, gdyż Żydzi wciąż zaproszeni są do przyjęcia Mesjasza – tak jak uczynił to sam Paweł: „Czy Bóg odrzucił swój lud? Bynajmniej. Przecież ja jestem Izraelitą” (Rz 11,1b). Zdanie to objawia nam więc prawdę nie tyle o Izraelu, co o Bogu Izraela.

I tak jak Kościół czyni rozróżnienie między karami wiecznymi a karami doczesnymi (obraz Boga tymczasowo karzącego, by ostatecznie okazać łaskę), tak św. Paweł może w jednym miejscu podkreślać, iż Bóg „nie odrzucił ludu, który uprzednio sobie upatrzył” (Rz 11, 2), by w drugim ostrzegać, iż „gniew Boży spadł na dobre” (I Tes 2,16) na Żydów wskutek ich zabicia proroków, Mesjasza i zwalczania Ewangelii. Te życzliwe i surowe obrazy nie stoją więc ze sobą w realnej sprzeczności i znajdują odzwierciedlenie także w nauczaniu Kościoła różnych epok – więcej pożytku czerpalibyśmy z ich godzenia aniżeli traktowania jako wzajemnie zwalczających się perspektyw[5].

Co więcej – św. Paweł emfatycznie podkreśla, iż o ile Jezus Chrystus jest Zbawicielem wszystkich ludzi, to w sposób szczególny jest on Mesjaszem Żydów. Ewangelia przychodzi jako dar do każdego narodu na ziemi, wkraczając w jego dzieje i historię, ale dla Żydów przychodzi niejako od wewnątrz ich własnych dziejów, stanowiąc ich własne dziedzictwo – do Izraelitów „należy synostwo, i chwała, i przymierza, i nadanie zakonu i służba Boża, i obietnice” (Rz 9,4). Św. Paweł wymienia jednak te należne Żydom rzeczy w tym samym zdaniu, w którym podkreśla, jak tym bardziej ubolewa nad ich odrzuceniem Chrystusa! „Mam wielki smutek i nieustanny ból w sercu swoim […] Gotów byłem modlić się o to, by być odłączony od Chrystusa za braci moich, krewnych moich według ciała, Izraelitów” (Rz 9,2–3). Niezmienna u podstaw wierność Boga wobec Izraela nie oznacza więc utrzymania alternatywnej, tylnej drogi do zbawienia niezależnie od postawy Żydów, ale w obliczu ich niewierności tworzy kontrast, w którym tajemnica spotkania Bożej miłości i ludzkiego grzechu wybrzmiewa najmocniej w dziejach.

Czytaj także
Opinia

Error 404. Benedykt XVI w liście Episkopatu na temat antysemityzmu

Sławomir Zatwardnicki
3 kwietnia 2026
Analiza

Konflikt Konstantynopola i Moskwy. Zaskoczenie czy logiczna konieczność?

Michał Kowalczyk
2 kwietnia 2026

„Błogosławiona wina” Adama, „błogosławiona wina”… Żydów?

Św. Paweł dostrzega jednak szersze, odkupieńcze tło tej tragedii, którym jest dotarcie Ewangelii do pogańskiego świata – „wskutek ich upadku zbawienie doszło do pogan” (Rz 11,11). W zainicjowanych przez Żydów pierwszych prześladowaniach chrześcijan, które rozproszyły wiernych Chrystusa z Jerozolimy do okolicznych regionów (w tym do pogańskiej Antiochii, gdzie określenie „chrześcijanie” zostało użyte po raz pierwszy – Dz 11,26), zrealizowany został Boży zamysł włączenia do Kościoła przedstawicieli wszystkich narodów. W pewnym sensie, to właśnie wrogość Żydów wobec Kościoła i reakcja pogan na Ewangelię zaskoczyły Kościół i stały się jednym z doświadczeń, które wymusiły głębsze sformułowanie chrześcijańskiej nauki o Kościele, Prawie i zbawieniu pogan.

Wydaje się, iż Apostoł Narodów pisząc o opatrznościowym sensie zatwardziałości Żydów snuje analogię z opisaną wcześniej w tym samym Liście Adamową felix culpa („Jak przez upadek jednego człowieka przyszło potępienie na wszystkich ludzi, tak też przez dzieło usprawiedliwienia jednego przyszło dla wszystkich ludzi usprawiedliwienie ku żywotowi”, Rz 5, 18) – obie winy same w sobie stanowią fundamentalne tragedie historii, ale właśnie w historii Bóg wyprowadza z nich dobro, oferując ludzkości drzewo życia Golgoty w odpowiedzi na grzech Adama pod drzewem Edenu i docierając do wszystkich narodów ziemi z Ewangelią w odpowiedzi na grzech Żydów, którzy ją odrzucili.

Na tej historiozoficznej obserwacji refleksja św. Pawła się jednak nie kończy i w tym samym rozdziale 11 przechodzi ona w eschatologię – „zatwardziałość przyszła na część Izraela aż do czasu, gdy poganie w pełni wejdą, i w ten sposób będzie zbawiony cały Izrael” (Rz 11, 25–26). Przyszłe nawrócenie Żydów u końcu czasów przepowiadane przez licznych Ojców i wymienione także w Katechizmie Kościoła (KKK 674) jako jeden ze znaków rychłego końca świata stanowić ma więc zwieńczenie historii zbawienia i przepowiedziany w niej ostatni triumf Bożego miłosierdzia nad ludzką zatwardziałością.

Umiłowani nieprzyjaciele

Ostatecznie, św. Paweł poprzestaje na kluczowej dualności, w której łączy się zarówno jego uniwersalna perspektywa soteriologiczna, jak i partykularna tajemnica losu Żydów: „Co do Ewangelii, są oni nieprzyjaciółmi Bożymi dla waszego dobra, ale co do wybrania, są umiłowanymi ze względu na praojców” (Rz 11, 28).

Wybitny katolicki teolog biblijny Scott Hahn w komentarzu do Listu do Rzymian odnosi ją właśnie do kwestii rzekomego odrzucenia Żydów, pisząc: „Nie chodzi o to, iż ojciec przenosi swoje uczucia z jednego syna na drugiego. Chodzi o to, iż zwraca się do obu, a tylko jeden z nich go słucha”[7].

Nawet tak pospieszny przegląd Listu do Rzymian ujawnia, z jak zniuansowanym i sięgającym do samej głębi tragedii zła i nadziei zbawienia spojrzeniem mamy do czynienia. W tajemnicy losu żydowskiego jak w soczewce widzimy wszystkie prawdy uniwersalnego chrześcijańskiego kerygmatu – stworzenie przez Boga, upadek w grzech, łaskę zbawienia ofiarowaną w Chrystusie i trwającą do samego końca walkę miłosierdzia z zatwardziałością o ludzką duszę.

Właśnie dlatego adekwatnym przeciwieństwem potępianego w liście KEP antysemityzmu nie jest teologiczne zamazywanie dramatu niewiary tych, którzy w szczególnym stopniu powołani są do jej przyjęcia, ale chrześcijańska prawda wypowiedziana bez nienawiści i pychy.

W tym sensie filosemicki list KEP nie tyle głosi tezę całkowicie obcą św. Pawłowi czy teologii Nowego Testamentu, ile ujmuje jedną stronę jego nauczania z pominięciem drugiej – podczas gdy u Apostoła Narodów i w tradycyjnej teologii Kościoła obie prawdy pozostają nierozdzielne! Izrael, choć porzucający Boga, nie jest narodem przez Niego porzuconym i właśnie dlatego jego historia nie kończy się na obecnym stanie. Jedynym pozytywnym sensem judaizmu nie może być więc sakralizacja trwania obok Chrystusa (co list niestety zdaje się sugerować, zachwalając wiarę Żydów), ale ostateczne wejście w pełnię tego, co zostało obiecane ojcom i spełnione w Mesjaszu – Królu Żydowskim. Niestety, tak jednostronne przedstawienie kończy się w liście KEP zachęcaniem wiernych do odwiedzenia miejsc żydowskiego kultu, a więc tego, od czego stanowczo odwodził katolików choćby św. Jan Chryzostom.

Kluczowa granica przekroczona zostaje zaś pod koniec listu, gdy cytując dokument Komisji Stolicy Apostolskiej ds. Relacji Religijnych z Judaizmem, autorzy podkreślają, iż „nie ma wątpliwości, iż Żydzi są uczestnikami Bożego zbawienia, ale jak to może być możliwe bez wyraźnego wyznawania Chrystusa – jest i pozostanie niezgłębioną tajemnicą Bożą”. W świetle całego wywodu św. Pawła, los Żydów rzeczywiście spowija tajemnica cudu i skandalu jednocześnie[8], ale nie tyczy się ona tego, jak mogą być zbawieni bez Chrystusa, ale raczej, jak to możliwe, iż nie rozpoznali Go jako swego Mesjasza i w jaki sposób Bóg odwróci tę tragedię ku dobremu. I choć Kościół nigdy nie przesądzał o indywidualnym zbawieniu lub potępieniu pojedynczego człowieka, wskazując na rolę niezawinionego ograniczonego poznania prawdy, łaski działającej choćby przez okruchy dobra obecne poza chrześcijaństwem oraz tajemnicę Bożego miłosierdzia wzywającego człowieka aż do ostatnich chwil życia, ocena ogólna musi pozostać jasna.

Kluczowy punkt sporny nie dotyczy tego, czy Izrael po Chrystusie zachowuje szczególne miejsce w planie Bożym, ale tego, czy miejsce to można opisać w oderwaniu od konieczności wiary w Jezusa jako Mesjasza – a także, czy wiernych „spośród pogan” pastoralnie zachęcać należy do odwiedzin synagogi czy może raczej do modlitwy pełnej bolesnego napięcia tak bliskiego św. Pawłowi, by wybrany lud Izraela rozpoznał „Tego, którego przebili, bolejąc nad nim, jak się boleje nad jedynakiem” (Za 12,10).

Ten tekst przeczytałeś za darmo dzięki hojności naszych darczyńców

Nowy Ład utrzymuje się dzięki oddolnemu wsparciu obywatelskim. Naszą misją jest rozwijanie ośrodka intelektualnego niezależnego od partii politycznych, wielkich koncernów i zagraniczych ośrodków wpływu. Dołącz do grona naszych darczyńców, walczmy razem o podmiotowy naród oraz suwerenną i nowoczesną Polskę.

Darowizna na rzecz portalu Nowy Ład Koniec Artykuły

Rodzaj płatności(wymagane)
Wpłata jednorazowa
Wpłata cykliczna
Wybierz kwotę płatności(wymagane)
250 zł
150 zł
100 zł
50 zł
20 zł
Pozostałe
Imię i nazwisko(wymagane)
Imię Nazwisko
Email(wymagane)
Zgoda PayU(wymagane)
Wpłacając darowiznę zgadzasz się z polityką prywatności i regulaminem darowizn PAYU

[1]Piotr Walczak, Tydzień temu polski episkopat zachęcił wiernych, żeby 13 kwietnia nawiedzać synagogi, 28.03.2026, https://x.com/WalczakPAG/status/2037793212702556386

[2]Skandaliczny list Episkopatu o Żydach! Ks. prof. Chrostowski: To przyjęcie żydowskiej agendy, Radio WNET 24.03.2026, https://www.youtube.com/embed/IuZ_u5PB714

[3] Wszystkie cytaty pochodzą z Pisma Świętego Biblii Warszawskiej – autor, konwertyta na katolicyzm, właśnie na tym przekładzie wychował się, zachęcając jednak do zbadania tych samych fragmentów w przekładach Biblii Tysiąclecia, Biblii Paulistów czy innych przekładów katolickich.

[4] J. Ratzinger, Kościół – znak wśród narodów. Pisma eklezjologiczne i ekumeniczne. Wydawnictwo KUL, Lublin 2013, s.1026.

[5] Poszerzenie tej myśli wymagałoby jednak innego tekstu.

[6]Ks. Mateusz Szewczyk, Podsumujmy starszych braci w Biblii, 24.03.2026, https://x.com/pater_matthaeus/status/2036541581256262115/photo/1

[7] S. Hahn, Romans, Baker Academic, Grand Rapids 2017, s. 186.

[8] R. R. Reno, The Scandal of Judaism, First Things 27.03.2026, https://firstthings.com/the-scandal-of-judaism/

Idź do oryginalnego materiału