Fala upałów w Polsce wróciła w sierpniu, ale według prognozy IMGW na 17-23 sierpnia weekend kończy się już chłodniej: na północy 20-22 st. C, w centrum 24-26 st. C, na południowym wschodzie do 28 st. C. Problem nie znika, bo 28 czerwca padł rekord kraju: 40,5 st. C w Słubicach.
Skwar odpuścił, ostrzeżenie zostaje
Najświeższa tygodniowa prognoza IMGW pokazuje, iż po upalnym początku i środku sierpnia końcówka okresu 17-23 sierpnia przynosi wyraźniejsze ochłodzenie. W prognozie IMGW na 17-23 sierpnia dla soboty i niedzieli wskazano 20-22 st. C na północy, 24-26 st. C w centrum i miejscami do 27-28 st. C na południowym wschodzie. To nie jest już fala skwaru. To jednak nie powód, by zapomnieć, jak gwałtownie pogoda w Polsce potrafi przejść od dusznego gorąca do burz i lokalnych strat.
Na początku sierpnia IMGW prognozował znacznie ostrzejsze wartości. W tygodniu 6-12 sierpnia temperatura miała sięgać około 30 st. C w centrum i do 37 st. C na południu, a burzom mogły towarzyszyć porywy wiatru około 70-90 km/h. Taka pogoda nie jest letnią dekoracją. To realne obciążenie dla ludzi starszych, dzieci, pracowników fizycznych, rolników i infrastruktury.
Rekord padł w Słubicach
Najmocniejszy sygnał tego lata przyszedł już pod koniec czerwca. IMGW w serwisie Obserwator podał, iż 28 czerwca 2026 r. w Słubicach zanotowano 40,5 st. C. To absolutny rekord temperatury maksymalnej w Polsce, wyższy o 0,3 st. C od wyniku sprzed blisko 105 lat. Na większości obszaru kraju notowano wtedy wartości powyżej 35 st. C, a noce tropikalne nie dawały organizmom odpoczynku.
Jeszcze bardziej niepokojące były dane o gruncie. Według IMGW 28 czerwca temperatura gleby na głębokości 5 cm w wielu miejscach przekraczała 40 st. C, a na północnym zachodzie Polski osiągała ponad 51 st. C. Dla mieszkańca bloku to brzmi jak meteorologiczna ciekawostka. Dla rolnika, sadownika i samorządu odpowiedzialnego za zieleń miejską to konkret: gleba traci wodę, rośliny słabną, a potem rośnie rachunek za żywność, podlewanie i straty.
Polski interes: woda, zdrowie, żywność
Upał jest sprawą bezpieczeństwa publicznego. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przypomina, iż upał zaczyna się od temperatury powietrza przekraczającej 30 st. C, a najwyższa temperatura w ciągu dnia występuje zwykle między godziną 15 a 18. To ważne, bo wielu ludzi wciąż lekceważy popołudniowe godziny i wychodzi wtedy z dziećmi, seniorami albo do ciężkiej pracy bez wody i osłony głowy.
Polska prawica powinna mówić o takich sprawach językiem odpowiedzialności, a nie mody. Ochrona rodzin, rolnictwa, pracy i lokalnej infrastruktury jest częścią interesu narodowego. o ile susza uderza w plony, później uderza także w portfele. DN pisał już o tym, jak susza uderza w polską żywność, bo bezpieczeństwo żywnościowe nie jest hasłem z konferencji. To chleb, mięso, warzywa i rachunek w sklepie.
Burze po upale są drugim ciosem
Fala upałów rzadko kończy się spokojnie. Gdy gorące powietrze ściera się z chłodniejszym, przychodzą burze, grad i silny wiatr. W sierpniu Polska widziała już, jak krótki epizod potrafi zostawić za sobą zalane ulice, połamane drzewa i uszkodzone dachy. W takich dniach państwo powinno działać szybciej niż komunikat po szkodzie.
Dlatego link między upałem a burzą jest praktyczny. Najpierw odwodnienie ludzi, wyschnięta gleba i przegrzane miasta. Potem gwałtowny opad, którego ziemia nie przyjmuje tak, jak powinna. W efekcie rosną lokalne podtopienia i interwencje służb. Pisaliśmy o tym przy materiale o ponad 6,5 tys. interwencji po burzach, bo to nie są odległe modele. To praca strażaków, pieniądze podatników i bezpieczeństwo rodzin.
Nie każdy miesiąc jest rekordowy
Rzetelność wymaga dopowiedzenia: lipiec 2026 r. nie był w Polsce miesiącem rekordowo gorącym. IMGW podał, iż średnia obszarowa temperatura w lipcu wyniosła 18,5 st. C, czyli 0,4 st. C poniżej normy dla lat 1991-2020. To pokazuje, iż pojedynczego tygodnia nie wolno udawać całego klimatu.
Jednocześnie długofalowy trend ocieplania jest widoczny w danych IMGW. Dla czerwca instytut szacuje przeciętny wzrost temperatury powietrza w Polsce od 1951 r. na 1,95 st. C, a w Karpatach ponad 2,9 st. C. Poważna polityka nie polega więc na straszeniu ludzi pogodą. Polega na tym, by państwo miało wodę w krajobrazie, cień w miastach, sprawne ostrzeganie i realną pomoc dla tych, którzy żywią kraj.
Koniec sierpnia może być chłodniejszy. Następna fala upałów przyjdzie jednak prędzej czy później. Polska nie może za każdym razem udawać, iż to pierwszy raz.
Źródło: IMGW-PIB, Obserwator IMGW, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

![Potężna wichura spustoszyła region. Aż 70 interwencji służb [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/774172604_1375403308106399_8725185379186555492_n.jpg)







![Polski napastnik dał wygraną. Kolejny gol [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a89e679f23f55_84126194.jpg)

