W piętnastej kolejce rozgrywek męskiej Superligi drużyna z woj. świętokrzyskiego przegrała z Treflem Zamość 0:3. Miejscowi byli w stanie „urwać” naszym jedynie dwa sety. Viktor Brodd, Amirreza Abbasi i Jakub Stecyszyn odnieśli pewne zwycięstwa. – Jechaliśmy do Wąchocka w roli faworyta. Wiedzieliśmy, iż będziemy się mierzyli z zespołem, mającym w składzie tylko Polaków. Odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo – mówi Piotr Kostrubiec, prezes, menedżer i szkoleniowiec Trefla Zamość.Ekipa z Zamościa udała się do Wąchocka bez Kostrubca. – Zachorowałem na grypę. Musiałem zostać w domu. Oglądałem mecz w Internecie – wyjaśnia Kostrubiec.W pierwszej potyczce Viktor Brodd wygrał z Marcelem Błaszczykiem 3:1. – Szwed przegrał co prawda jednego seta, ale miał ten mecz pod pełną kontrolą. Pokazał swoją wyższość nad 19-letnim rywalem – młodym reprezentantem Polski, będącym w tej chwili jednym z najlepszych graczy w naszym kraju – komentuje Kostrubiec.Następnie Amirreza Abbasi pokonał Damiana Krefta również 3:1. – Nasz zawodnik z Iranu pierwszego seta wygrał, a drugiego przegrał. Nie szło mu na początku najlepiej, bo nie odpowiadał mu styl gry rywala z Wąchocka. Gdy już „odczytał” przeciwnika, to w pełni go zdominował. Gładko wygrał dwa kolejne sety – twierdzi Kostrubiec.PRZECZYTAJ TEŻ: Lekkoatletyka: Jeden medal zadowoli. Agros Zamość nie zgłosił do mistrzostw Dąbskiej i KozłowskiejJednostronna była potyczka Jakuba Stecyszyna z Michałem Łysakowskim. Zawodnik z Zamościa pokonał rywala w trzech setach. W każdej partii reprezentant Trefla uzyskał zdecydowaną przewagę punktową. – 23-letni Stecyszyn mierzył się z młodszym o rok zawodnikiem, zupełnie mi nieznanym. To był mecz bez historii. Kuba zdominował swojego rywala – mówi Kostrubiec.Kolejne mecze w Superlidze Trefl rozegra na początku marca. W ciągu sześciu dni zamojski zespół spotka się z trzema rywalami – w Bytomiu, Gliwicach i Toruniu. Zamościanie grać będą 1, 3 i 6 marca. – Koniecznie musimy wygrać te wszystkie trzy mecze, żeby liczyć się w walce o medal Superligi. Nie mamy jednak takiego komfortu, iż wszystko od nas zależy. Nasi najgroźniejsi rywale będą musieli się gdzieś potknąć – tłumaczy trener Kostrubiec.W najbliższą sobotę, 14 lutego Trefl zagra w Radzyniu Podlaskim w wojewódzkim turnieju Pucharu Polski. – Od wielu lat nie występowaliśmy w rozgrywkach pucharowych. W tym sezonie będziemy walczyć o główne trofeum – zapowiada Kostrubiec.Żeby jednak zagrać w finale Pucharu Polski, zamojski zespół będzie musiał wygrać dwa turnieje – wojewódzki i półfinał ogólnopolski. Do kolejnej fazy rozgrywek awansują tylko zwycięzcy zawodów wojewódzkich. Szesnaście zespołów wystąpi potem w półfinale krajowym. Ta faza rywalizacji zostanie przeprowadzona w czterech grupach. Do finału przejdą tylko czterej zwycięzcy tych grup. Turniej finałowy został zaplanowany na 10 maja (niedziela). W Radzyniu Podlaskim Trefl wystąpi w krajowym składzie. W zamojskiej drużynie wystąpią Jakub Stecyszyn, Jan Zandecki i Daniel Kisielewicz.TTcup.com Polonia Wąchock – Trefl Zamość 0:3Marcel Błaszczyk – Viktor Brodd 1:3 (7:11, 3:11, 11:6, 5:11)Damian Kreft – Amirreza Abbasi 1:3 (8:11, 11:9, 4:11, 5:11)Michał Łysakowski – Jakub Stecyszyn 0:3 (2:11, 3:11, 5:11)Sędziował: Piotr Zaremba (Jedlińsk, woj. mazowieckie).SUPERLIGA MĘŻCZYZNWyniki meczów 15.kolejki (3, 6-8 lutego): TTcup.com Polonia Wąchock – Trefl Zamość 0:3, Balta AZS AWFiS Gdańsk – Orlen Bogoria Grodzisk Mazowiecki 0:3, The PLUGiN ASTS Olimpia Grudziądz – Energa Manekin Toruń 3:1, Bank Spółdzielczy Orlicz 1924 Suchedniów – KTS Gliwice 3:0, KS Villa Verde Olesno – KS Dekorglass Działdowo 2:3, SBR Dojlidy Białystok – TTS Polonia Bytom 1:3.