Gdy zabraknie prądu, ogrzewanie gazowe też może przestać działać. Właściciele domów powinni wiedzieć o tym przed zimą

4 godzin temu

Awaria sieci energetycznej może oznaczać znacznie więcej niż zgaszone światło i niedziałający telewizor. W wielu domach wraz z przerwą w dostawie prądu zatrzymuje się również ogrzewanie, choć budynek jest wyposażony w instalację gazową. Powód? Współczesne kotły, pompy i systemy sterowania są uzależnione od energii elektrycznej. W chłodne jesienne dni problem może okazać się szczególnie dotkliwy. Warto wcześniej sprawdzić, które urządzenia przestaną działać i jak ograniczyć skutki awarii.

Linie energetyczne i napis Uwaga. Artykuł ostrzega mieszkańców przed wyłączeniami prądu. Fot. Warszawa w Pigułce

Gaz w rurach nie wystarczy. Ogrzewanie potrzebuje czegoś jeszcze

Wielu mieszkańców domów jednorodzinnych jest przekonanych, iż ogrzewanie gazowe zapewnia im niezależność od dostaw energii elektrycznej.

W rzeczywistości większość współczesnych instalacji działa inaczej.

Choć źródłem ciepła jest spalany gaz, prawidłowa praca kotła wymaga zasilania szeregu podzespołów elektrycznych.

Prąd jest potrzebny między innymi do uruchomienia elektroniki, kontroli procesu spalania, obsługi wentylatora oraz działania systemów zabezpieczających.

Kiedy zasilanie zostaje odcięte, nowoczesny kocioł zwykle wyłącza się automatycznie.

Nie ma przy tym znaczenia, iż gaz przez cały czas dociera do budynku.

Efekt może zaskoczyć domowników: instalacja jest sprawna, rachunki opłacone, a grzejniki zaczynają stygnąć.

Kaloryfery zrobią się zimne. Wszystko przez niewielkie urządzenie

Za prawidłowy obieg wody w większości współczesnych instalacji centralnego ogrzewania odpowiada pompa elektryczna.

To właśnie ona transportuje podgrzaną wodę do grzejników lub instalacji podłogowej.

Po odcięciu zasilania pompa przestaje pracować.

W typowym układzie oznacza to zatrzymanie wymuszonego przepływu wody. choćby gdyby źródło ciepła mogło przez cały czas działać, jego energia nie byłaby prawidłowo rozprowadzana po pomieszczeniach.

Temperatura w domu nie spada oczywiście natychmiast.

Początkowo ciepło oddają nagrzane grzejniki, podłogi i ściany. Z czasem jednak budynek zaczyna się wychładzać.

W starszych instalacjach grawitacyjnych obieg wody może odbywać się bez pompy. Takie rozwiązanie nie jest jednak typowe dla nowoczesnych systemów grzewczych.

Ogrzewanie podłogowe również nie jest odporne na awarię

Właściciele domów z ogrzewaniem podłogowym mogą początkowo nie zauważyć problemu.

Podłoga nagrzewa się i stygnie wolniej niż tradycyjne grzejniki, dlatego jeszcze przez pewien czas oddaje zgromadzone ciepło.

Nie oznacza to jednak, iż instalacja pracuje normalnie.

Jeżeli pompy obiegowe i sterowniki nie mają zasilania, system nie może prawidłowo regulować temperatury ani dostarczać kolejnych porcji ogrzanej wody.

Przy dłuższej przerwie w dostawie energii komfort cieplny będzie stopniowo się pogarszał.

Znaczenie ma również izolacja budynku. W dobrze ocieplonym domu spadek temperatury może być wolniejszy niż w starszym, nieocieplonym obiekcie.

Inteligentny dom może stracić swoje funkcje

Problemy nie ograniczają się do samego kotła.

W nowoczesnych budynkach za ogrzewanie odpowiada często rozbudowana automatyka. Czujniki, moduły sterujące i siłowniki współpracują ze sobą, aby utrzymać temperaturę ustawioną przez mieszkańców.

Podczas awarii prądu część tych urządzeń zostaje wyłączona.

Nawet termostat zasilany bateriami nie rozwiąże problemu, o ile centrala sterująca i źródło ciepła pozostają bez napięcia.

Niektóre systemy inteligentnego domu przestają także komunikować się z aplikacjami mobilnymi.

Mieszkaniec może więc stracić możliwość zdalnej zmiany ustawień ogrzewania, mimo iż telefon przez cały czas działa.

Nie będzie Wi-Fi, a czasem choćby wody

Przerwa w dostawie energii potrafi uruchomić całą serię domowych problemów.

Pierwszym zauważalnym skutkiem jest często brak internetu.

Router i urządzenia obsługujące połączenie światłowodowe potrzebują zasilania. Bez niego domowa sieć może przestać działać, choćby o ile infrastruktura operatora pozostaje sprawna.

W niektórych domach awaria oznacza również problemy z wodą.

Dotyczy to szczególnie budynków korzystających ze studni i pomp elektrycznych. Bez prądu hydrofor lub pompa głębinowa nie będą mogły normalnie pracować.

Zatrzymać się mogą także elektryczne bramy, systemy wentylacji mechanicznej czy urządzenia odpowiedzialne za odprowadzanie ścieków.

To pokazuje, jak wiele codziennych funkcji domu zależy od jednego źródła energii.

Awaryjne zasilanie kotła. Nie każdy sprzęt się nadaje

Osoby chcące zabezpieczyć ogrzewanie przed krótkimi przerwami w dostawie energii mogą rozważyć odpowiednio dobrane zasilanie awaryjne.

Jednym z rozwiązań jest UPS wyposażony w akumulator.

Takie urządzenie może podtrzymywać pracę wybranych odbiorników przez określony czas.

Nie należy jednak zakładać, iż dowolny UPS komputerowy będzie odpowiedni do kotła gazowego.

Ważne są parametry napięcia, jego przebieg, zapotrzebowanie na moc oraz wymagania producenta instalacji grzewczej.

Nieprawidłowo dobrane zasilanie może nie uruchomić urządzenia albo spowodować jego nieprawidłową pracę.

Dobór takiego rozwiązania warto powierzyć osobie mającej odpowiednią wiedzę techniczną, a przed zakupem sprawdzić zalecenia producenta kotła.

Agregat pomoże, ale może też stanowić zagrożenie

Alternatywą bywa agregat prądotwórczy.

Urządzenie może zapewnić energię podczas dłuższej awarii, pod warunkiem iż jest adekwatnie dobrane i bezpiecznie podłączone.

Szczególnie ważne jest miejsce jego użytkowania.

Agregat spalinowy musi pracować na zewnątrz, z dala od otworów prowadzących do budynku.

Nigdy nie wolno uruchamiać go w garażu, kotłowni ani piwnicy.

Spaliny zawierają tlenek węgla, którego nie można rozpoznać po zapachu. Zatrucie może doprowadzić do utraty przytomności, a choćby śmierci.

Niedopuszczalne jest również zasilanie domowej instalacji poprzez podłączenie agregatu do zwykłego gniazdka.

Takie działanie stwarza ryzyko porażenia prądem i może zagrozić osobom pracującym przy usuwaniu awarii sieci.

Co warto przygotować, zanim zabraknie prądu?

Jesień to dobry moment na sprawdzenie, jak dom zachowa się podczas przerwy w zasilaniu.

W pierwszej kolejności warto ustalić, czy kocioł gazowy może pracować z zasilaniem awaryjnym i jakie urządzenia są niezbędne do działania instalacji.

Należy również sprawdzić sposób manualnego otwierania bramy garażowej, przygotować latarki oraz zadbać o naładowane powerbanki.

Przydatny może być zapas wody, szczególnie o ile budynek korzysta z własnego ujęcia.

Warto też wiedzieć, gdzie znajdują się główne wyłączniki i zawory instalacji.

W przypadku awarii sieci elektroenergetycznej można kontaktować się z pogotowiem energetycznym pod numerem 991.

Jeśli podczas przerwy w dostawie prądu w domu zacznie robić się zimno, nie należy próbować ogrzewać pomieszczeń kuchenką gazową, grillem ani urządzeniami przeznaczonymi do pracy na zewnątrz.

Jedna awaria może unieruchomić kilka domowych instalacji

Ogrzewanie gazowe nie jest równoznaczne z pełną niezależnością energetyczną.

Współczesny dom to sieć połączonych ze sobą urządzeń. Awaria jednego elementu, jakim jest zasilanie elektryczne, może wpłynąć na ogrzewanie, dostęp do internetu, wodę i codzienne funkcjonowanie mieszkańców.

Nie oznacza to, iż każda przerwa w dostawie energii doprowadzi do wychłodzenia budynku. Wiele zależy od czasu trwania awarii, pogody i parametrów technicznych domu.

Najważniejsze jest jednak wcześniejsze przygotowanie. Właściciele domów ogrzewanych gazem powinni sprawdzić, czy ich instalacja rzeczywiście będzie mogła pracować bez prądu. W większości nowoczesnych systemów odpowiedź brzmi: nie.

Idź do oryginalnego materiału