Gm. Urszulin. Serce silniejsze od ognia. Pogorzelcowi pomogli błyskawicznie, ale to nie koniec walki

5 godzin temu
Odzew przerósł najśmielsze oczekiwania inicjatorów pomocy. Kiedy Stowarzyszenie „Wereszczyński Gościniec” uruchamiało zbiórkę internetową, zakładano, iż sukcesem będzie zebranie choćby połowy tej sumy. Rzeczywistość pokazała jednak ogromną siłę solidarności – pieniądze wpłynęły na konto błyskawicznie.Sukces zbiórki oznacza, iż najważniejszy cel został zrealizowany – kontener mieszkalny, który stanie się tymczasowym domem dla pogorzelca, jest już zabezpieczony. Jednak, jak zaznaczają organizatorzy, samo postawienie „czterech ścian” to dopiero początek drogi do normalności. Teraz najważniejsze są kwestie techniczne, które wymagają czasu i dodatkowych nakładów finansowych.Dlatego, mimo przekroczenia progu 100 procent, zrzutka pozostaje aktywna. Każda dodatkowa złotówka pozwoli lepiej wyposażyć tymczasowe lokum i szybciej uporać się z biurokracją oraz pracami instalacyjnymi. Sam kontener trafi na działkę w Wereszczynie, gdy tylko pozwolą na to warunki pogodowe, a pogorzelisko zostanie uprzątnięte.W pomoc dla pana Adama z niezwykłą energią włączyła się młodzież. Szkolne Koło Caritas działające przy Zespole Szkół w Urszulinie udowodniło, iż pomaganie może mieć słodki smak. Uczniowie zorganizowali kiermasz domowych wypieków, który okazał się wielkim sukcesem frekwencyjnym i finansowym.– Wielu ludzi dobrej woli i szczerego serca ofiarowało dużo rzeczy pierwszej potrzeby, które już dzisiaj trafią do Poszkodowanego. Pomogą mu w codziennym funkcjonowaniu. Natomiast akcja "kiermasz domowego ciasta" przyniosła dochód w wysokości 1545 zł. Uzyskana kwota przeszła nasze oczekiwania – relacjonuje Kinga Kiryk, koordynatorka działań w szkole.Cały dochód ze sprzedaży pączków i ciast, przygotowanych przez wolontariuszy i ich rodziców, zasili fundusz na zagospodarowanie kontenera. Postawę młodych ludzi i ich opiekunów doceniają przedstawiciele stowarzyszenia, które formalnie czuwa nad całą akcją.– W imieniu Adama pragniemy podziękować wszystkim "młodym" wolontariuszom i pani Kindze Kiryk za koordynację akcją – czytamy w komunikacie Stowarzyszenia „Wereszczyński Gościniec”.Pan Adam, który po wyjściu ze szpitala znalazł tymczasowe schronienie u rodziny, dzięki takiemu wsparciu może z nadzieją patrzeć w przyszłość. Choć stracił dorobek życia, zyskał pewność, iż nie jest sam. Zbiórka wciąż jest otwarta, a organizatorzy zachęcają do dalszych wpłat. Nadwyżka pozwoli stworzyć panu Adamowi godne warunki, na jakie zasługuje po tak traumatycznych przeżyciach.
Idź do oryginalnego materiału