Krakowski sanepid potwierdził przypadek gruźlicy u ucznia jednej ze szkół średnich. W związku z zagrożeniem epidemiologicznym do badań wytypowano 104 osoby z jego najbliższego otoczenia. Sprawa ponownie zwróciła uwagę na chorobę, która – choć często postrzegana jako relikt przeszłości – wciąż stanowi poważne wyzwanie zdrowotne.
Zakażony uczeń został objęty specjalistycznym leczeniem, a osoby, które mogły mieć z nim kontakt, przechodzą w tej chwili badania i pozostają pod nadzorem sanitarno-epidemiologicznym. Działania te mają na celu szybkie wykrycie ewentualnych kolejnych zakażeń i ograniczenie rozprzestrzeniania się choroby.
Gruźlica wciąż realnym problemem
Do sytuacji odniosła się dr n. med. Lidia Stopyra, ordynator Oddziału Chorób Infekcyjnych i Pediatrii w Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Żeromskiego w Krakowie.
– Należymy do krajów, w których gruźlica przez cały czas stanowi problem epidemiologiczny. W okresie pandemii, podobnie jak w przypadku innych zakażeń przenoszonych drogą kropelkową, liczba zachorowań była niższa. Po zakończeniu reżimu sanitarnego obserwuje się wzrost zachorowań – podkreśla lekarka.
Jak dodaje, w tej chwili w Polsce notuje się około 4 tysięcy zachorowań rocznie, a wskaźnik zapadalności należy do wyższych w Europie.
Dr Stopyra zwraca uwagę, iż gruźlica dotyka również najmłodszych.
– Rozpoznania gruźlicy u dzieci i młodzieży zdarzają się stosunkowo często. Mamy aktualnie pod opieką dwoje kilkulatków, u których stwierdzono gruźlicę. Wśród ośmiu osób z bliskiego kontaktu pięć było zakażonych i wymaga leczenia – mówi.
Skąd wzrost zachorowań?
Ekspertka wskazuje na kilka istotnych czynników wpływających na rosnącą liczbę przypadków.
– Na wzrost zachorowań wpływają m.in. migracje ludności z państw o wyższej zapadalności oraz wyjazdy do regionów, gdzie gruźlica występuje częściej. Istotne znaczenie ma także rosnąca liczba osób z obniżoną odpornością – wyjaśnia.
Chodzi m.in. o pacjentów onkologicznych oraz osoby z chorobami autoimmunologicznymi, które wymagają leczenia immunosupresyjnego.
Objawy łatwe do przeoczenia
Gruźlica często rozwija się podstępnie, a jej objawy mogą być mylone z innymi chorobami.
– Objawy gruźlicy są nieswoiste. Może występować kaszel, często początkowo przypisywany alergii lub nawracającym infekcjom. Pojawiają się także osłabienie i nadmierna potliwość. Osoba z gruźlicą w okresie kaszlu może zakażać inne osoby – zaznacza dr Stopyra.
Kluczowa szybka diagnostyka
Lekarka podkreśla, iż wczesne wykrycie choroby ma najważniejsze znaczenie dla skutecznego leczenia.
– Wczesna diagnostyka pozwala na szybkie wdrożenie leczenia, co ogranicza zakaźność i zwiększa szanse na wyleczenie. W zaawansowanych przypadkach, szczególnie u osób z zaburzeniami odporności, leczenie jest trudniejsze – podsumowuje.
Specjaliści nie mają wątpliwości: najważniejsza jest profilaktyka i odpowiedzialność społeczna.
Regularne szczepienia, czujność wobec objawów oraz szybkie zgłaszanie się do lekarza mogą ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby.
— Szczepcie się, swoje dzieci i dbajcie o zdrowie swoje oraz bliskich — apelują lekarze ze szpitala Żeromskiego w Krakowie.

6 godzin temu















