Huśtawka nastrojów w Morągu, Huragan prowadził, przegrywał i zremisował

nos-portal.pl 6 dni temu

PIŁKA NOŻNA. W 4. kolejce spotkań grupy 2 klasy okręgowej do Morąga przyjechał specjalizujący się w remisach Motor Lubawa. Piłkarze Huraganu po 45 minutach prowadzili. Po zmianie stron gwałtownie na prowadzenie wyszli goście, ale nie zdobyli kompletu punktów.

W Morągu Huragan jeszcze nie wygrał w tym sezonie, nie uczynił też tego Motor / Fot. Marcin Tchórz

Zanim rozbrzmiał pierwszy gwizdek na stadionie miejskim w Morągu prezes Huraganu Łukasz Żuk pogratulował Oskarowi Kottlendze za tytuł MVP 2. kolejki okręgówki. Później przy Żeromskiego rozpoczęła się piłkarska rywalizacja. W zespole gości spore grono zawodników z powiatu ostródzkiego, w wyjściowej jedenastce byli m.in. Szymon Witkowski, Marcin Zdunek, Filip Szymański, Mateusz Szymański czy Paweł Kulpa – wszyscy wcześniej grali w klubach z Ostródy.

Ale w pierwszych 45 minutach stroną przeważającą na murawie byli gospodarze. Bramkarz Motoru kilkukrotnie obronił swoją drużynę przed utratą bramki. Golkiper zespołu trenera Marka Śnieżawskiego kilka razy starł się z rywalami w odległości kilku metrów od bramki.

W końcu jednak „Witek” nie dał rady. Było to w 39. min kiedy na prawej stronie piłkę dostał Mariusz Dec i z bliska pokonał interweniującego bramkarza Motoru.

W 39. min Mariusz Dec (z lewej) zdobyło gola na 1:0 dla Huraganu / Fot. Marcin Tchórz

Jednobramkowym prowadzeniem Huraganu zakończyła się pierwsza połowa. Na drugą część spotkania goście wyszli bardziej zdeterminowani i gwałtownie zepchnęli do obrony miejscowych. Gra w głębokiej defensywie źle skończyła się dla Morążan. Kolejne akcje gości wymuszały błędy w grze morąskiej defensywy. W 62. min arbiter podyktował rzut karny dla Motoru. Z jedenastu metrów na 1:1 trafił Bartosz Kuczyński. Lubawianie nie zwolnili i nim minęło kolejnych pięć minut goście prowadzili w Morągu. Z bliska skutecznie na 1:2 strzelił Mateusz Szymański. Po wyjściu na prowadzenie piłkarze z Lubawy oddali pole gry Huraganowi. Na efekty nie trzeba było czekać, bo pięknie na boisku z publiką przywitał się rezerwowy Patryk Juchniewicz, zamykał akcję na lewym skrzydle, tam dotarła do nie go piłką, którą obok Witkowskiego wpakował do bramki.

Mimo iż później sporo działo się pod obiema bramkami. Raz choćby Filip Sawicki, bramkarz Huraganu po lobie z kilkudziesięciu metrów omal nie rozbił sobie głowy o słupek zderzając się z nim wybijając piłkę na rzut rożny. Jak się później okazało trafienie Juchniewicza było ostatnim obu zespołów w tym spotkaniu. Huragan zremisował pierwszy raz w tym sezonie, a Motor już po raz trzeci.

Huragan Morąg - Motor Lubawa 2:2
Bramki dla Huraganu: Mariusz Dec, Patryk Juchniewicz
Bramkarz Motoru Szymon Witkowski kilka razy uchronił swój zespół przed utratą bramki / Fot. Marcin Tchórz
Idź do oryginalnego materiału