W pierwszym kwadransie to goście częściej gościli pod bramką Stara. W 14. minucie po kontrataku Czarnych piłka po strzale odbiła się od nogi obrońcy i wyleciała nad bramkę. Dwie minuty później odpowiedzieli starachowiczanie. Maksymilian Krawiec przejął piłkę w środku boiska i ruszył do przodu, ale został sfaulowany. Gdyby nie przewinienie, mógł znaleźć się w sytuacji sam na sam z bramkarzem.
Bez goli, ale z walką
W kolejnych minutach gra się wyrównała, a Star coraz częściej przedzierał się pod pole karne Czarnych. Brakowało jednak dokładnego ostatniego podania. Do przerwy gole nie padły.
Po zmianie stron podopieczni Dariusza Pietrasiaka zaatakowali z większym animuszem. Świetną oka

1 tydzień temu
















