Jest szansa na poluzowanie obostrzeń w Strefie Czystego Transportu w stolicy?

2 godzin temu

Radni klubu PiS na czwartkowej sesji rady Warszawy zgłosili propozycję dotyczącą zmian w funkcjonowaniu Strefy Czystego Transportu. Chodzi o to, aby osoby, które kupiły auto przed wprowadzeniem SCT, zwolnić z obostrzeń.

Jak informuje wiceprzewodniczący rady Sławomir Potapowicz, projekt został skierowany do rozpatrzenia przez adekwatne komisje.

Projekt miał dużo uwag prawnych i nie był zatwierdzony przez warszawski ratusz od strony prawnej, nie miał odpowiednich parafek. W związku z tym nie było możliwości dalszego procedowania tego projektu. Wnioskodawca stwierdził, iż w związku z poprawkami, które zostały złożone przez klub PiS do tej uchwały, projekt ten nie może być procedowany przez radę Warszawy – mówi.

Zdaniem Dariusza Figury z PiS uchwała ma ograniczyć niedogodności dla mieszkańców Warszawy.

Projekt uchwały sprowadza się do tego, żeby mieszkańcy Warszawy, którzy na dzień uchwalenia Strefy Czystego Transportu posiadali jakikolwiek samochód, nie musieli go wymieniać. Jest to rozwiązanie, które przyjął Kraków. Mam nadzieję, iż Warszawa też odważy się przyjąć rozwiązania dogodne dla mieszkańców – mówi.

Przeciwni temu pomysłowi są radni klubu Lewica – Miasto Jest Nasze.

Przypominam, iż od początku tego roku Strefa Czystego Transportu ma działać trochę lepiej, ponieważ ograniczenia robią się jeszcze bardziej wymagające. Znowu pewna grupa bardzo starych aut nie może wjeżdżać. Wciąż z tego są wyłączeni seniorzy, mieszkańcy, więc to naprawdę nie dotyka mieszkańców Śródmieścia i ich samochodów – mówi Agata Diduszko-Zyglewska.

Przy obecnych założeniach mieszkańcy Warszawy są zwolnieni z obostrzeń tylko do końca 2027 roku.

– To nie jest tak, iż smog w Warszawie zniknął, to dalej jest realny problem. W związku z tym nie jestem zwolennikiem luzowania jakichkolwiek postanowień dotyczących Strefy Czystego Transportu, tym bardziej iż warszawska wersja strefy jest dość łagodna, nieradykalna – dodaje radny Koalicji Obywatelskiej Piotr Wertenstein-Żuławski.

Komisje nie są zobowiązane terminami. Procedura może trwać od kilku dni do kilku miesięcy. W tym przypadku, jak przypuszczają radni, projekt z pozytywną opinią komisji może wrócić do rady Warszawy na wiosnę.

Idź do oryginalnego materiału