Kacper Tomasiak zdobywa drugi medal olimpijski. Piękne igrzyska bielszczanina, dobry występ Pawła Wąska

2 godzin temu

W walentynkowy wieczór skoczkowie narciarscy rywalizowali w konkursie na dużej skoczni podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026. Znów mamy się z czego cieszyć.

Konkursowi towarzyszyły równe dla wszystkich, spokojne warunki atmosferyczne.

W pierwszej serii spośród zawodników z Beskidów najpierw pokazał się na dużej skoczni w Predazzo Paweł Wąsek, ustronianin z klubu WSS Wisła. Skakał z numerem 23 i, uzyskując 129,5 metra oraz notę 133,6, był drugi po swoim skoku, a po całej pierwszej serii dwunasty.

Potem już czekaliśmy na Kacpra Tomasiaka z klubu LKS Klimczok Bystra, srebrnego medalistę ze skoczni normalnej. Skoczył 133 m i, uzyskując 141,8 punktu przy wysokich notach, zajął pierwsze miejsce. Wystąpiło tu podobieństwo do pierwszego konkursu, bo Tomasiak po pierwszej serii znów był 4., za Norwegiem Sundalem. Serię wygrał Japończyk Ren Nikaido, a drugi był Słoweniec Domen Prevc.

Drugi skok Pawła Wąska był już nieco słabszy. Po nim ustronianin był trzeci, a ostatecznie uplasował się na 14. miejscu, czyli znacznie wyżej niż lokaty zajmowane przez niego w tym sezonie.

Kacper Tomasiak znów wykazał się zimną głową i zrobił swoje. Skoczył 138,5 metra, uzyskał łącznie 291 punktów i wskoczył na pierwsze miejsce. Potem wydarzyło się to, co na normalnej skoczni. Kristoffer Eriksen Sundal znów skoczył słabiej od Kacpra, przez co Tomasiak zdobył brązowy medal.

Zmiana nastąpiła też na samym szczycie. Ostatecznie mistrzem olimpijskim został Peter Prevc, a wicemistrzem Ren Nikaido.

– Emocje szybciej opadły niż na normalnej skoczni, ale euforia jest taka sama. Po treningach byłem najpierw spokojny, a potem pojawił się lekki niepokój, choć na zawodach starałem się o tym nie myśleć. Pozdrawiam wszystkich kibiców, serdecznie dziękuję za doping i emocje – powiedział po zawodach Kacper Tomasiak dla TVP Sport.

Idź do oryginalnego materiału